Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

138683 miejsce

Grand Press dla Lisa to smutna wiadomość dla dziennikarstwa?

Zwycięstwo Tomasza Lisa, pokazało, że najwyższa kasta polskiego dziennikarstwa nie jest gotowa na wybór nietuzinkowy, zaskakujący, dający impuls do rozwoju.

Tomasz Lis / Fot. Grzegorz ChmielewskiNagroda dziennikarza roku dla Tomasza Lisa pokazuje kierunek, w jakim zmierza polskie dziennikarstwo, strategie sukcesu oraz metody wybicia się w środowisku. Wybór ten oznacza, że rzetelność i talent przegrały z gwiazdorstwem. To nie przypadek, że w ostatnich siedmiu edycjach nagrody dla najlepszego dziennikarza zdobywali (z jednym wyjątkiem) wyłącznie publicyści telewizyjni. Kreowanie się na mędrców posiadających jedyną słuszną interpretacje rzeczywistości połączonej z dziennikarskim showmenstwem daje klucz do zaistnienia w światku. Sęk w tym, że nagroda Grand Press nie jest wyróżnieniem dla najbardziej medialnej twarzy roku. Wybór Tomasza Lisa jest tym smutniejszy, że dokonany przez fachowców. Osoby, którym powinno zależeć na kreowaniu wizerunku dobrego i rzetelnego dziennikarstwa zawiodły.

Miarą dziennikarskiego sukcesu Lisa jest głośność, z jaką przekrzykują się jego goście. Choć zmieniali się aktorzy wieczornego programu, to jednak scenariusz pozostawał ten sam. Wystarczyło zaprosić dwóch fachowców o skrajnych poglądach. Goście są precyzyjnie dobierani. Nie według posiadanej wiedzy, lecz zdolności do wchodzenia w słowne utarczki. Potem wszystko już samo się toczy. Nie ważny jest merytoryczny aspekt dyskusji, ważne czy to się sprzeda. My telewidzowie pragniemy igrzysk.

Nagroda dziennikarza roku dla Tomasza Lisa była dla mnie osobistym zaskoczeniem. Nie przemawia do mnie obraz dziennikarza - celebryta, któremu bardziej niż na rzetelnym zgłębieniu tematu zależy na podbudowaniu swego ego. Po prostu nie podoba mi się ten styl quasi dziennikarstwa. Dla mnie Tomasz Lis jest pracownikiem mediów. Szkoda, że nie udało się wytworzyć takiego rozróżnienia w języku polskim - dziennikarze i pracownicy mediów. Tak jak to
jest w angielskim. Pracownik mediów, to sprzedawca, któremu zależy na sprzedaniu towaru. To nie wiąże się z żadnym obowiązkiem etycznym jak w przypadku dziennikarzy.

W moim odczuciu dla "dziennikarzy" pokroju Tomasza Lisa, dziennikarstwo nie jest już stylem życia, ale sposobem na zarabianie pieniędzy. Gdzieś po drodze zatraciła się ta nieustanna ciekawość świata, którą trzeba pogłębiać w tym fachu. Zwycięstwo Tomasza Lisa, pokazało, że najwyższa kasta polskiego dziennikarstwa nie jest gotowa na wybór nietuzinkowy, zaskakujący, dający impuls do rozwoju.

"Zawód dziennikarz może być wspaniały, ważny i odpowiedzialny. Wspaniały, gdy wykonuje się go z pasją poznania ludzi i świata. Ważny, bo przecież media odgrywają coraz większą rolę w opisywaniu i kształtowaniu naszej rzeczywistości. Wreszcie odpowiedzialny, bo słowo użyte w dobrej intencji może człowiekowi pomóc, a użyte w złej może skrzywdzić"*

*Akapit pochodzi z książki „Autoportret reportera” Ryszarda Kapuścińskiego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

A ja bym tak nie obsmarowywał Lisa, chociaż bronić go też nie mam ochoty. W każdym razie dziennikarz to zdolny, inteligentny, ma dużą wiedzę, także tę dotyczącą swego fachu. Nie ogranicza się tylko do pracy dla telewizji. Tyle o Lisie - i pewnie TYLKO tyle i za mało, by był stawiany na świeczniku oraz służył za wzór dla młodych dziennikarzy. Ta nagroda faktycznie świadczy o jakiejś impotencji jury konkursu. Dziękuję D. Serafinowi, doskonała puenta od Kapuścińskiego!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chwalebne jest, że nagrodę (samochód) Tomasz Lis przekazał na licytację WOŚP!

Komentarz został ukrytyrozwiń

W każdym zawodzie jest coś takiego, że aby dojść do czegoś (do szczytów, zaszczytów etc.) trzeba być "lisem".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brzmi trochę jak tekst Pacewicza sprzed roku. Dobrze, że chociaż piszesz o "pracownikach mediów" zamiast o niedziennikarzach.

Lis pisze felietony w gazetach. Czy wtedy też jest "pracownikiem mediów" i "gwiazdorem", a nie dziennikarzem? A jeśli chodzi o przekrzykiwanie się - w jego programie jest całkiem sporo wywiadów jeden na jeden, zdarzają się dłuższe materiały reporterskie. To, jak rozumiem, też nie jest dziennikarstwo.

Nie uważam, żeby Lis zrobił w minionym roku coś wielkiego, czym absolutnie zasłużył na nagrodę. Rzecz w tym, że nikt czegoś takiego nie zrobił - przynajmniej w moim odczuciu. Przed obejrzeniem gali zastanawiałem się, czy jest jakiś murowany faworyt, i żadne nazwisko nie przychodziło mi do głowy. Wtedy pomyślałem, że nagrodę dostanie pewnie ktoś z poprzednich laureatów - za to, że trzyma wysoki poziom. I tak się stało. Równie dobrze mogłaby wygrać np. Justyna Pochanke.

To rzeczywiście świadczy o słabej kondycji dziennikarstwa w Polsce. Tyle że moim zdaniem nie Lis powinien za to obrywać. Nie można karać nieoczekiwanego zwycięzcy za to, że konkurenci okazali się za słabi. To tak, jakbyś psioczył na piłkarzy Grecji, że wygrali Euro 2004, choć nie zaprezentowali porywającego futbolu.

Może jednak był ktoś lepszy od Lisa? Skoro tak, to dlaczego w tekście nie przytaczasz żadnej propozycji, żadnego nazwiska?

I jeszcze jedno: "Wybór Tomasza Lisa jest tym smutniejszy, że dokonany przez fachowców". To się nie trzyma kupy. Na Dziennikarza Roku głosują redakcje poszczególnych mediów, które - według Twojej tezy - staczają się na coraz gorszy poziom. To jacy z nich fachowcy? Albo, albo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niebawem usłyszymy, że może śmiało zostać prezydentem.
Jakie jury tą dobrą nowinę ogłoszą tuziemcom?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.12.2009 21:43

Tak, Tadeusz najlepiej ujął kwintesencję zagadnienia!!!!! Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie mogę zakończyć, ponieważ muszę pogratulować za dobrą wypowiedź Panu Tadeuszowi Śledziewskiemu. Gratuluję z całego serca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Właściwie to jestem zgodny, tylko jeżeli chodzi o Tomasza Lisa, to jest mały wycinek rzeczywistości i choć dzisiaj nie istnieje cenzura,
nie będę się w sprawie Tomasza Lisa wypowiadał. Czasami lepiej ugryźć się w język. Tą treść co autor tego artykułu napisał, czuje zapewne prawie każdy średnio wykształcony obywatel Polski. Jednak znamienne jest i w ostatnim czasie widoczne jak na patelni, niesamowita bezczelność i arogancja sfer .................... . Bardzo dobrze to wytłumaczył Prezydent Lech Wałęsa.Opiszę sens wypowiedzi, ponieważ dokładnie nie pamiętam a właściwie nie napiszę, sami widzicie co się dzieje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może właśnie taki wizerunek jest oczekiwany, spodziewany, pożądany i uznawany przez Polaków? Może Polacy nie życzą sobie obiektywizmu, twórczości, rzetelności, poruszania aktualnych, drażliwych problemów? Pewnie Polacy chcą gwiazdora, idola, odpowiedniej scenerii, teatralnej atmosfery, swego rodzaju - widowiska. Jurorzy wyczuwając społeczny popyt przyznają nagrody tym na których jest zapotrzebowanie (czytaj mają największą oglądalność). A nagradzanie jest najskuteczniejszym sposobem kreowania profilu. Dziennikarze też ludzie - lubią nagrody i dlatego robią wszystko aby sprostać "zadaniu". Czy dziennikarskiemu? Niech sobie każdy dośpiewa.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.12.2009 19:39

Czy zawód dziennikarza ma jeszcze sens? Ja oczy szeroko otwieram i na palcach ich mogę policzyć, tych zawodowych. Przecież media to władza, a władza to pieniądze! Czy naprawdę są jeszcze naiwni, że inaczej myślą. Wśród amatorów znajdą się rzetelni, ale i tak większość z nich to kundelki!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.