Facebook Google+ Twitter

Grand Prix Singapuru: Pech Kubicy, wygrana Hamiltona

Lewis Hamilton wygrał Grand Prix Singapuru Formuły 1. Tuż za nim finiszowali sensacyjnie Timo Glock i Fernando Alonso. Robert Kubica, po wyśmienitej jeździe, zajął ósme miejsce.

Lewis Hamilton / Fot. http://www.flickr.com/photos/eugeneflores/3270810163/sizes/o/Najważniejszą kwestią w dzisiejszym wyścigu była pogoda. Według prognoz nad torem miała być burza. Start do wyścigu był jednak suchy, ale w każdej chwili mógł spaść deszcz.

Robert Kubica startował z 7. miejsca, mimo wywalczenia 9. pozycji w kwalifikacjach. Karę otrzymał Rubens Barichello. Natomiast z powodu nieregulaminowej wagi w kwalifikacjach z boksów startował Nick Heidfeld.

Wyścig rozpoczął się wspaniałą walką pomiędzy Glockiem, Kubicą i Kovalainenem. Wszyscy wymienieni zawodnicy przetasowali się pozycjami, ale po chwili stawka ułożyła się następująco: Glock, Kubica, Kovalainen. Najwięcej zyskał jednak Rubens Barichello, który zdołał awansować z 9. na 7. pozycję. Prowadzenie obronił Lewis Hamilton, na drugie miejsce awansował Nico Rosberg.

Na szczęście na starcie nie mieliśmy żadnego kontaktu między zawodnikami i wszyscy jechali dalej. Jako pierwszy z rywalizacji wycofał się Romain Grosjean. Francuz na 3. okrążeniu zjechał z toru. Okazało się, że dalszą jazdę uniemożliwiła mu awaria hamulców.

Najlepsza trójka - Hamilton, Rosberg i Vettel jechała zdecydowanie poza zasięgiem reszty stawki. Mimo zgłaszanej awarii systemu KERS, najlepiej jechał Anglik.

Po 14 kółkach nad torem pojawiła się żółta flaga. Z bolidu Timo Glocka odpadła część w sektorze niedostępnym dla służb porządkowych. Żółte flagi nie mogły jednak trwać przez pozostałe 48 okrążeń i z elementem leżącym na torze trzeba było coś zrobić. Sędziowie dopiero po 6 kółkach sprzątnęli część.

Jeżeli chodzi o przebieg wydarzeń na torze, to do czasu zjazdów do boksów nie działo się nic. Jako pierwszy do boksów zjechał Sebastian Vettel. Wyjechał on na tor tuż przed Robertem Kubicą. Jako drugi zjechał Rosberg. Tankowanie i zmiana opon poszły bez przeszkód, jednak przy wyjeździe Niemiec popełnił błąd - wyjechał poza linię, której przekroczyć nie można i dostał karę przejazdu przez aleję serwisową. To przekreśliło szanse kierowcy Williamsa na podium.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.