Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Sport > Motorowe > Grand Prix Singapuru: zwycięstwo Alonso, Kubica bez punktów

Pozycja materiału w rankingach:

20499 miejsce

Dział: Motorowe

Ocena: 10pkt

Oceń:

Grand Prix Singapuru: zwycięstwo Alonso, Kubica bez punktów


Fernando Alonso z teamu Renault wygrał rozgrywane przy sztucznym świetle GP Singapuru. Robert Kubica zajął dopiero 11. miejsce i praktycznie stracił szansę na zdobycie tytułu mistrzowskiego w tym sezonie.

Lewis Hamilton z McLaren Mercedes wchodzi w zakręt podczas Singapore Grand Prix. / Fot. EPA/Kerim OktenPierwszy raz w historii tego sportu zawodnicy ścigali się przy sztucznym świetle. Kierowcy mówią, że jest to najbardziej nierówny i trudny tor na jakim kiedykolwiek zdarzyło im się jeździć.

Z Pole Position wystartował Felipe Massa. Za jego plecami ustawili się kolejno: Lewis Hamilton, Kimi Raikkonen, Robert Kubica, Heikki Kovalainen, Sebastian Vettel, Timo Glock, Nico Rosberg, Nick Heidfeld, Kazuki Nakajima, Jarno Trulli, Jenson Button, Mark Webber, David Coulthard, Fernando Alonso, Nelson Piquet jr., Sebastien Bourdais, Rubens Barrichello, Adrian Sutil i Giancarlo Fisichella.

Start przebiegał bezproblemowo. Wydawało się, że Heikki Kovalainen wyprzedzi Roberta Kubicę, ale popełnił błąd na jednym z zakrętów i spadł o dwie pozycje. W czołówce niezmiennie prowadził Felipe Massa przed Lewisem Hamiltonem i Kimim Raikkonenem. Najwyższy awans uzyskał Jarno Trulli, który awansował z 11. pozycji na 9.

Włoch nie miał jednak łatwego życia, gdyż za jego plecami czaił się Nico Rosberg, który nie mógł się najwidoczniej pogodzić ze stratą pozycji na rzecz kierowcy Toyoty. Bardzo dobre tempo utrzymywał Massa, który z każdym okrążeniem odjeżdżał rywalom. Na szóstym okrążeniu Rosberg w końcu uporał się z Trullim.

Widać było wyraźnie, że Włoch ma bardzo mocno zatankowany samochód, gdyż po chwili wyprzedził go również inny kierowca Williamsa, Kazuki Nakajima oraz wczorajszy pechowiec Fernando Alonso. W czołówce Massa miał trzy sekundy przewagi nad Hamiltonem, a nad Robertem Kubicą, aż 12. Tempo wyraźnie podkręcił Kimi Raikkonen i zaczął zbliżać się do jadącego przed nim Hamiltona.

Niespodziewanie na 12. okrążeniu w pit stopie zameldował się Fernando Alonso. Było to spowodowane taktyką. Czy okaże się ona dobra dowiemy się później. Natomiast zdecydowanie najszybszym kierowcą na torze był Kimi Raikkonen. Na 14. okrażeniu Nelson Piquet Jr. rozbił swój bolid na jednej z band. W tej sytuacji na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa.

Awarii uległ również bolid Rubensa Barichello. Niestety na pit stop musiał zjechać Robert Kubica, gdyż nie miał już paliwa. Wiadomo, że gdy na torze jest samochód bezpieczeństwa boksy są zamknięte i tankowanie w tym okresie jest karane 10-sekundowym postojem w alei serwisowej. Podobny los spotkał Nico Rosberga.

Mechanicy zespołu Ferrari ćwiczą obsługę bolidu na torze w Singapurze. / Fot. Peter May/EPAGdy pit lane zostało otwarte do boksu zjechała cała pierwsza trójka. Podczas postoju błąd popełnił jeden z mechaników Ferrari i gdy Felipe Massa ruszał w jego bolidzie został wąż do tankowania. Kierowca musiał się zatrzymać i zanim mechanicy usunęli ten element minęło sporo cennego czasu, i Brazylijczyk z pewnością nie wygra GP Singapuru.

Na prowadzenie wyszedł niespodziewanie Nico Rosberg oraz Jarno Trulli, który prawdopodobnie ma strategię jednego tankowania. Robert Kubica po zjechaniu samochodu bezpieczeństwa zajmował czwartą pozycję, ale czekał na werdykt sędziów.

Tymczasem Felipe Massa otrzymał karę przejazdu przez boksy za niebezpieczne zachowanie w alei serwisowej, a Robert Kubica i Nico Rosberg zostali ukarani 10-sekundowym postojem w pit lane za tankowanie podczas neutralizacji. Polak po odbyciu kary wyjechał na tor na ostatniej pozycji. Dużo więcej szczęścia miał Rosberg, który był czwarty.

Po 28. okrążeniu na prowadzeniu mieliśmy Jarno Trulliego, a za jego plecami Giancarlo Fisichelle i Fernando Alonso. Kierowca Force India zjechał jednak po chwili na swoje pierwsze i zarazem ostatnie tankownie, i zameldował się na torze za Kubicą.

Robert Kubica rozmawia ze swoimi fanami. / Fot. EPA/FRANK MAYNasz zawodnik jechał dobrym tempem i bez problemów uporał się z Felipe Massą, który po chwili zjechał na swój drugi postój. Na 29. okrążeń przed końcem do pit lane zjechał Jarno Trulli i na prowadzenie wyszedł Fernando Alonso.

Na swoje drugim tankowaniu zameldował się także Robert Kubica i wyjechał na tor na 15. pozycji. Na czele ciągle jechał Fernando Alonso. Za nim znajdował się Nico Rosberg i David Coulthard. Na bardzo dobrej, czwartej pozycji był Lewis Hamilton. Na 40. okrążeniu do boksu zjechał Rosberg.

Na następnym kółku w alei serwisowej znalazł się Alonso, ale udało mu się wrócił na tor na pierwszej pozycji. Natomiast Robert Kubica utknął za Giancarlo Fisichellą i dopiero na 16. okrążeń przed końcem wyprzedził Włocha. Wszystko wskazywało na to, że skład na podium będzie bardzo zaskakujący.

Na 50. okrążeniu awarii uległ bolid Jarno Trulliego, a do boksu zjechał Kimi Raikkonen. Na tym samym kółku w bandę uderzył Adrian Sutil i po raz drugi na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa. Dzięki temu Kubica awansował na 12. lokatę i zbliżył się do całej stawki.

Po restarcie Fernando Alonso błyskawicznie odskoczył rywalom. Pomiędzy resztą kierowców mieliśmy bardzo małe odstępy. Na cztery okrążenia przed metą jadący na piątym miejscu Kimi Raikkonen rozbił swój bolid i zakończył udział w GP Singapuru. Jest to czwarty wyścig z rzędu, w którym Fin nie zdobywa punktów.

Fernando Alonso i Lewis Hamilton. / Fot. EPA/JENS BUETTNERFernando Alonso spokojnie dojechał do mety i odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie i 20. w karierze. Za jego plecami znalazł się Nico Rosberg, a na najniższym stopniu podium stanął Lewis Hamilton, który powiększył swoją przewagę nad Felipe Massą w klasyfikacji generalnej do 7 punktów. Robert Kubica zajął ostatecznie 11. lokatę.

Kubica nie stracił jednak przewagi jaką miał na Kimi Raikkonenem i ciągle w klasyfikacji mistrzostw świata zajmuje trzecie miejsce. Do Fina zbliżył się natomiast Nick Heidfeld, który traci do niego już tylko dwa oczka. Natomiast w klasyfikacji konstruktorów na pierwsze miejsce przesunął się McLaren.

Klasyfikacja końcowa GP Singapuru:

1. Fernando Alonso (Renault) 61 okr
2. Nico Rosberg (Williams-Toyota) + 2.9 s.
3. Lewis Hamilton (McLaren-Mercedes) + 5.9 s.
4. Timo Glock (Toyota) + 8.1 s.
5. Sebastian Vettel (STR-Ferrari) + 10.2 s.
6. Nick Heidfeld (BMW Sauber) + 11.1 s.
7. David Coulthard (Red Bull-Renault) + 16.3 s.
8. Kazuki Nakajima (Williams-Toyota) + 18.4 s.
9. Jenson Button (Honda) + 19.8 s.
10 Heikki Kovalainen (McLaren-Mercedes) + 26.9 s.
11. Robert Kubica (BMW Sauber) + 27.9 s.
12. Sebastien Bourdais (STR-Ferrari) + 29.4 s.
13. Felipe Massa (Ferrari) + 35.1 s.
14. Giancarlo Fisichella (Force India-Ferrari) + 43.5 s.

Nie ukończyli

Kimi Raikkonen (Ferrari)
Jarno Trulli (Toyota)
Adrian Sutil (Force India-Ferrari)
Mark Webber (Red Bull-Renault)
Rubens Barrichello (Honda)
Nelsinho Piquet (Renault)

Najszybsze okrążenie Kimi Raikkonen - 1:45.599

Zobacz także:

Mikołaj Dymek OFFline profil autora

Autor: Mikołaj Dymek

Napisz do autora

Artykuły (92) Galerie (0) Średnia ocen (5.00)

Wiek: 22 | Miejscowość: Radom/Rozniszew | Kraj: Polska

O mnie: Uczęszczam do IV. LO im. Tytusa Chałubińskiego w Radomiu gdzie uczę się języka hiszpańskiego. Jestem fanem siatkówki i piłki nożnej, który obserwuje również inne dyscypliny sportowe ;) Od jakiegoś czasu interesuję się dziennikarstwem :)

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 7

Sortuj komentarze:

Alicja ka 30.09.2008 09:00

Ocena: Ocena pozytywna 41 Ocena negatywna 36

wyścig był masakrą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Baranowski 28.09.2008 20:22

Ocena: Ocena pozytywna 40 Ocena negatywna 39

Plus :) Nie mogłem oglądać, a bardzo fajnie się czytało :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marika Przybył 28.09.2008 18:15

Ocena: Ocena pozytywna 45 Ocena negatywna 40

Oprócz mnie :p

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marika Przybył 28.09.2008 16:34

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 46

Ech, chociaż Hamilton nie zawiódł.
Plus dla komentatora ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Łukasz Wolski 28.09.2008 15:52

Ocena: Ocena pozytywna 38 Ocena negatywna 41

Wyścig- masakra w Singapurze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mikołaj Dymek 28.09.2008 14:29

Ocena: Ocena pozytywna 46 Ocena negatywna 30

Na razie wszystko się sprawdza...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mikołaj Dymek 28.09.2008 14:13

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 50

Witam, witam:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.