Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7723 miejsce

"Granda", czyli Brodka w pięciu smakach

Prawdopodobnie to najlepsza płyta, jaka tej jesieni pojawi się na polskim rynku fonograficznym. Po czterech latach przerwy w solowych nagraniach, Monika Brodka powraca w niespotykanym stylu.

Okładka najnowszego albumu Brodki / Fot. Bartek ArobalTych, którzy Monikę Brodkę pamiętają z dwóch wcześniejszych krążków ("Album" i "Moje piosenki"), nowa propozycja piosenkarki może zaszokować. Alternatywną stronę artystki, w mocno popowej aranżacji, fani mogli poznać przy okazji niesinglowych utworów z poprzednich płyt. Czteroletnia przerwa i współpraca z Silver Rocket ostatecznie nakreśliły artystyczną drogę, jaką od teraz będzie podążać Brodka.

Prapremiera nowej płyty miała miejsce podczas Orange Warsaw Festival. Artystka zdecydowała się na ryzykowny krok, na koncercie zagrała tylko utwory z nowej płyty na trzy tygodnie przed jej oficjalną premierą. Publiczność "nową Brodkę" przyjęła dość dobrze, jednak recenzenci festiwalu pisząc o występie 23-latki z Twardorzeczki ograniczyli się do krótkich wzmianek o nowym repertuarze.

Szkoda, bowiem wokalistka wyjątkowość swojej płyty doskonale przenosi również na scenę. Strój, wizualizacje oraz dekoracje tworzą na koncercie jedną całość, niemniej jednak kłócą się z dotychczasową twórczością artystki. Dlatego w trakcie zbliżającej się trasy pewnie nieczęsto usłyszymy "Dziewczynę mojego chłopaka" czy "Miałeś być".

Brodka do pracy nad swoją nową płytą zaprosiła Bartosza Dziedzica, Radka Łukasiewicza z Pustek oraz Jacka Szymkiewicza z grupy Pogodno. To oni w głównej mierze są odpowiedzialni za całokształt albumu. Nie bez znaczenia jest obecność na płycie ojca Moniki, Jana Brodki. Żywiecki folklorysta i multiinstrumentalista współtworzył dwie piosenki: "Hejnał", który wykorzystywany jest jako intro na koncertach oraz otwierający album, utwór "Szysza".

"Granda" to wielka, muzyczna wycieczka. Brodka niczym Juliusz Verne zabiera swoich słuchaczy w podróż dookoła świata. Wędrówka ta jest mieszanką rodzimego folku z wizytami: na dalekim wschodzie, Indiach, Francji czy Warszawie. Po tej podróży możemy jedynie żałować, że trwała tak krótko. Wszystko to doskonale wpasowane zostało w sidła muzyki elektronicznej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

gobnie
  • gobnie
  • 29.11.2010 13:52

Polecam zdjęcia z koncertu w Bydgoszczy

http://www.mmbydgoszcz.pl/9000/2010/11/28/monika-brodka-w-bydgoskim-klubie-savoy--granda-tour-zdjecia-fotki-fotorelacja?category=photos

Komentarz został ukrytyrozwiń
łukasz Liczmanki
  • łukasz Liczmanki
  • 14.10.2010 19:07

chyle czola nigdy ale przenigdy nie pomyslalbym ze bede sluchal brodki nie lubilem muzyki a jeszcze bardziej osoby a teraz zmieniam zdanie nowa plyta rewelacja polecam tez http://kuba.plejada.pl/1,17376,1,6,sarah_blasko_-_all_i_want,muzyka.html welcome to next level DrUMM aNd Bass FOrEvEr

Komentarz został ukrytyrozwiń
Michał
  • Michał
  • 08.10.2010 15:24

Jedyne co moge powiedzieć to tyle, że muzyka jest dziwaczna i przekombinowana

Komentarz został ukrytyrozwiń

To fakt - Brodka zadziwiła wszystkich swoim nowym wizerunkiem i nowymi brzmieniami. Nie mogę się doczekać, kiedy dorwę się do tej płyty i sama się przekonam, co ciekawego proponuje artystka. To, że zmieniła styl, nie oznacza, że nie jest autentyczna w tym co robi. Wielu artystów eksperymentuje z różnymi gatunkami muzycznymi. I chwała im za to.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Rafał
  • Rafał
  • 21.09.2010 23:25

Pan powyżej gustuje zapewne w muzycznej alternatywnej alternatywie alternatywy, a hipsterski etos nie pozwala na docenienie tak "sprzedajnej" wokalistki, jaką jest Brodka. Nawet jeżeli płyta jest naprawdę dobra.
A jest.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Jacek
  • Jacek
  • 21.09.2010 22:31

Teksty są bardzo banalne jak sama wokalistka która funkcjonuje tylko i wyłącznemu dzięki bazowaniu na innych. Tego już nie można nazwać wzorowaniem czy jak to ująłeś "zbliżeniem się do np..." dla mnie to dalej dziewczyna której ktoś robi całą płytę a ona podpisuje to "Moje piosenki" nie wieże w zmiany oświecenie i nagłe zainteresowanie się całkiem nowym brzmieniem płyta jest świetna dla pozerów dla ludzi którzy dzień przed Woodstockiem kupują sobie glany a kolorowe firmowe ciuszki zostawiają w szafie.

Co do śpiewu na płycie jest marny, irytuje i nudzi widać, że nagle zmieniła styl i jest świeża w tym co robi a świeża nie znaczy prawdziwa

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.