Facebook Google+ Twitter

"Grawitacja". Kosmos zabójczo piękny [RECENZJA]

"Grawitacja" Alfonso Cuaróna podnosi ciśnienie i powoduje skoki adrenaliny. Z drugiej strony wywołuje tęsknotę za bezbrzeżną przestrzenią i absolutną ciszą. Pokazuje piękno kosmosu i Ziemi z niego widzianej.

 / Fot. Materiały prasoweTrwa kosmiczna sielanka. Dr Ryan Stone (w tej roli Sandra Bullock) dokonuje naprawy jednego z modułów teleskopu Hubble'a. W tym czasie szef misji, porucznik Matt Kowalsky (George Clooney) beztrosko testuje nowy jetpack, unosząc się swobodnie w przestrzeni kosmicznej. Nic nie zapowiada katastrofy, a trwająca kilkanaście minut scena działa prawie kojąco na wyobraźnię widza.

Przed oczyma rozpościera się najpiękniejszy z możliwych krajobrazów. Matka Ziemia w pełnej krasie emanuje wrodzonym pięknem. Od momentu, gdy Centrum Lotów Kosmicznych imienia Lyndona B. Johnsona w Houston informuje o problemach z rosyjskim satelitą, atmosfera gęstnieje. Chciałoby się powiedzieć, że czas przyspiesza. Po paru chwilach okazuje się, że znajdujący się na kosmicznym spacerze astronauci są w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Katastrofa staje się faktem, a dwójka wspomnianych już bohaterów zaczyna walkę o życie.

"Grawitacja" łączy w sobie cechy filmu science-fiction, dramatu, thrillera i sensacji. Poszczególne gatunki zostały wstrząśnięte i wymieszane, tworząc iście wybuchową fabułę. Nie niesie ona spektakularnych przemyśleń egzystencjalnych, nie poraża kierkegaardowską głębią. Można w zasadzie napisać, że jest prosta. Ale nie prostacka! Pierwszoplanowym elementem filmu nie jest bowiem refleksja nad życiem w skrajnym niebezpieczeństwie, ale instynkt przetrwania, który możemy zaobserwować jako zbiór odruchów, tylko czasami przeplatanych głębszą refleksją.

Obraz Alfonso Cuaróna to absolutny majstersztyk w kilku wymiarach. Tytuł filmu nie jest przypadkowy i oddaje zarówno dosłownie, jak i filozoficznie znaczenie siły ciążenia. Dosłownie, bo sceny w przestrzeni kosmicznej olśniewają perfekcją i poziomem szczegółowości. To swoisty paradoks, bo zaprezentowana na ekranie walka o życie musiałaby się zakończyć śmiercią, ale sposób jej przedstawienia zachwyca widza.

Nigdy nie przepadałem za Sandrą Bullock. Kojarzy mi się głównie z komedyjkami typu "Miss Agent", choć zdaje sobie sprawę, że ma na koncie również role oskarowe. Ta z "Grawitacji" również do nich należy, bo aktorka przeszła samą siebie i doskonale oddała stan ducha człowieka, który walczy o przetrwanie w kosmicznej pustce. Mniej zachwyca George Clooney, który pełni rolę maskotki. Oczywiście czyni to w pełni profesjonalnie, niemniej wrażenie pozostaje.

Nie lubię science-fiction. Znam klasyki gatunku, ale nigdy nie pałałem nad nimi zachwytem. "Grawitacja" jest inna ze względu na swój realizm. Być może nie jest to najszczęśliwsze słowo, ale gdy widz siedzący w kinie ma poczucie, że znajduje się w centrum akcji i prawie dryfuje z bohaterami w przestrzeni kosmicznej, właśnie ten termin jest najbliższy prawdzie. Efekt odczujemy w pełni na seansie 3D i trzeba przyznać, że ta technologia nigdzie nie sprawdzi się lepiej niż w tego typu obrazach.

Film Cuaróna podnosi ciśnienie, powoduje skoki adrenaliny z jednej strony. Z drugiej wywołuje tęsknotę za bezbrzeżną przestrzenią i absolutną ciszą. Pokazuje piękno kosmosu i Ziemi z niego widzianej. Widzowie, którzy marzyli o locie kosmicznym muszą zobaczyć "Grawitację". Fani science-fiction również. Zaletą obrazu jest jednak to, że powinien spodobać też "zwykłemu" widzowi, który za SF nie przepada.

Lubisz oglądać dobre filmy? Dowiedz się, co jest emitowane w telewizji! Sprawdź program tv!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Koniecznie chcę ten film zobaczyć. Świetna recenzja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lubię tego typu filmy. Po przeczytaniu recenzji, jestem pewien, że chcę go zobaczyć. Unikałem do tej pory filmów 3D. Zdaje się, że nastąpi przełom :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.