Facebook Google+ Twitter

Grecja, protesty i odpowiedzialność czyli kryzys, ale czego?

Kto i za co odpowiada oraz jakie sankcje mogą go spotkać w zakresie złych decyzji ogółu dotyczących, no i kto płaci koszty tych złych decyzji?

W Grecji, pomimo protestów społecznych, uchwalono plan oszczędnościowy. Będą redukcje zatrudnienia w sektorze publicznym, cięcia płac i emerytur. W zamian Grecja otrzyma pomoc w wysokości 130 mld euro. No i teraz wyobraź sobie czytelniku, że jesteś takim zwykłym obywatelem zadłużonego kraju (w naszym przypadku nie powinno być to szczególnie trudne bo nasze długi też raczej kosmiczne już). Zasuwasz dzień po dniu, żyjesz, ale kokosów przecież nie masz.

Gdzieś tam zapadają decyzje na które nie masz właściwie wpływu. No i przychodzi dzień, kiedy dowiadujesz się, że podobno żyłeś na kredyt i albo cię zwolnią albo pensję obniżą, no i co luzik nie rusza cię to? Potem jeszcze widzisz jak decyzje w sprawie twojego kraju i należącego do niego majątku zaczynają zapadać poza jego granicami, no i dalej spokój? Teraz pewnie mocno niepopularny fakt, przy obecnych zaawansowanych narzędziach szacowania ryzyka kredytowego pożyczający, jeżeli tylko chce, doskonale zna sytuację tego komu pożycza oraz jego możliwości spłaty. No ale wróćmy do naszych rozważań, zaczynasz się rozglądać – no bo jak to ktoś pożyczał, chociaż było wiadomo, że marnie ze spłatą?

Wertujesz gazety i wiadomości, szukasz ilu decydentów z różnych międzynarodowych instytucji finansowych wylano i jakie zarzuty w dalszym postępowaniu usłyszeli. Nie znajdujesz, wertujesz dalej kogo zatem z decydentów w twoim kraju do odpowiedzialności pociągnięto, niestety nie ma. Luzik chyba w tym momencie pryska, bo uświadamiasz sobie, że w konia jesteś robiony i to finansowego.

Bo ty obywatelu odpowiadasz w pełni za swoje decyzje, zarabiasz, żyjesz, kupujesz i inwestujesz. Jeżeli nie spłacasz kredytu to finał jest łatwy do przewidzenia. Dajesz prawo, poprzez wybory, do wyrażania twojej woli przez wybranych reprezentantów. Mają oni działać na rzecz twojego dobra w ramach służby publicznej. Zatem jeżeli decyzje były błędne, tego co brał kredyty i tego co je dawał, to dlaczego nagle brak odpowiedzialnych za decyzje w tym zakresie? Jakieś podwójne standardy dostrzegasz, ciebie obywatelu przecież nikt nie zwolni z żadnej odpowiedzialności.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Lubię wymianę argumentów, ale zaczynanie komentarza od słów bez sensu raczej takiej wymianie nie służy. Z wypowiedzi wynika, że nie wczytał sie Pan w tekst oczywiście, że mozna przechodzic na emeryturę wcześniej, tylko najpierw trzeba zadbac o właściwe rozdysponowanie wypracowywanych środków. Dlaczego powinno byc referendum? Dlatego, że nie mozna bez końca przerzucać na obywateli nieudacznictwa decydentów, nie mam koncepcji, podstawy merytorycznej i nie potrafię to nie pcham się do władzy, jaka ma Pan gwarację, że te decyzje o podniesieniu wieku emerytalnego są słuszne w systemie w którym brak odpowiedzialności za podejmowane decyzje? Namawiam do analizy własnej faktów a nie powtarzania papki medialnej

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 13.02.2012 23:49

Autor: ''Co z tego, że na siłę w naszym kraju, wbrew woli większości społeczeństwa, przedłuży się wiek emerytalny.''
Bez sensu, to nie może być wynikiem referendum. Muszą decydować wybrani w demokratycznych wyborach nasi przedstawiciele w parlamencie.

Przeprowadźmy referendum : czy powinniśmy przechodzić na emeryturę w wieku 55 lat?
Jak pan myśli , jaki będzie wynik? Łatwe jak 2 +2 :).

Komentarz został ukrytyrozwiń
erk
  • erk
  • 13.02.2012 17:29

Tusk oświadczył ,że nowy projekt ustawy emerytalnej nie przewiduje wcześniejszych świadczeń dla grup zawodowych,które z racji swojego charakteru są zmuszane do wcześniejszej rezygnacji z wykonywanego zawodu.krótko mówiąc-jeżeli ktoś "zapycha"przez 30 lat na budowie nie ma co liczyć,że otrzyma świadczenie emerytalne przed 67 rokiem życia.jedyne co może zrobić taki facet ,któremu ROBOTA przetrąciła kręgosłup i stawy,to sie przekwalifikować.Ciekawe jak to będzie z przedstawicielami zawodów,które z racji swojej pracy zapadają na tzw.choroby zawodowe?Pytań kupa,a odpowiedzi brak.Jak na razie,to rząd dyskutuje z kobietami i pyta o ich punkt widzenia w kwestii projektu ustawy.Dyskutuje z kobietami...parlamentarzystkami.To sie nazywa ,wg PO-społeczna debata.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Zenek Ekonimiczny
  • Zenek Ekonimiczny
  • 13.02.2012 12:29

wiekszośc i tak zamiast myślec i analizować woli wierzyć w medialne bzdety, w grupie ij razniej, zatem raczej na szersze zrozumienie liczyc nie możesz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.