W eksplozji ładunku wybuchowego w Atenach zginął 15-letni afgański chłopiec, a jego matka i 10-letnia siostra zostały ranne. Do eksplozji doszło wieczorem, w gęsto zaludnionej dzielnicy Patissia.
Początkowo policja przypuszczała, że ofiara śmiertelna to niedoszły zamachowiec. Ustalono już jednak, że 15-latek był przypadkową ofiarą eksplozji bomby, podłożonej w torbie przed szkołą dla urzędników państwowych.Zobacz także:
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3781)