Facebook Google+ Twitter

Grecja. Za wcześniejszy dobrobyt i obecną tragedię każdy zapłaci

Od miesięcy krąży po Europie fala niepokoju i niepewności na myśl o tym, co będzie w gospodarce Eurolandu po ewentualnym wyjściu ze strefy euro lub po upadku Grecji. Polacy też za to zapłacą.

Eksperci wyliczyli, że koszt wyjścia Grecji ze strefy euro przekroczy 1,15 bln euro. Główną część tej kwoty trzeba będzie włożyć w instytucje finansowe, które zaangażowały się w greckie obligacje. W związku z tym gospodarka krajów UE straci około 150 mld euro. Jednocześnie PKB Polski zostanie zubożone o 1,8 mld złotych.

Największy ciężar kosztów poniosą Grecy oraz wszyscy podatnicy 27 krajów UE. Obliczono, że cena wielkiego greckiego "wyskoku" ze strefy euro na jednego mieszkańca Unii Europejskiej – pisze portal money.pl - sięgnie 2300 euro, czyli blisko 10 tysięcy złotych. Trzymaj się biedny Polaku – ty też musisz sięgnąć do pustej kieszeni, aby wyjąć z niej te skromne 10 tysięcy.

Ale spokojnie, z najnowszych informacji wynika, że większość ekonomistów jest zdania, iż wyjście Grecji ze strefy euro nie jest jeszcze pewne, a tym bardziej przesądzone. Znaczna liczba ekspertów jest jednak przekonana, że ostatecznie za jakiś czas do tego dojdzie, albo też oceniają taką ewentualność na minimum 50 procent.

Zdaniem ekonomistów - sytuacja w Grecji jest pod wszystkimi względami bardzo skomplikowana i to powoduje, że nie ma mądrych na określenie dokładnego scenariusza przebiegu wydarzeń greckich w najbliższych miesiącach. Na ogół jednak, w ocenie analityków i ekonomistów, wszelkie dane w znaczącej mierze przemawiają za upadkiem Grecji i wyrzuceniem jej ze strefy euro.

Są i tacy eksperci, jak prof. Krzysztof Rybiński, którzy twierdzą, że sytuacja w Grecji jest na tyle poważna, że nie widać żadnego innego rozwiazania poza opuszczeniem strefy euro.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Każdy zapłaci, ale lepiej wcześniej niż później. Szkoda czasu. Bez wyjścia ze strefy euro Grecja nie ma przyszłości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No cóż, Szanowny Pan Kolega Autor przytoczył opinie ekonomistów ze szkoły twórcy teorii monetarystycznej i ideologii neoliberalizmu Miltona Friedmana. Dla nich pieniądz jest królem, a waluta znana na całym świecie cesarzem chińskim, przed papierem zadrukowanym przez którego należy upaść siedem razy na twarz. Prawda o realiach ekonomicznych potwierdzona przez dzieje gospodarcze po drugiej wojnie światowej jest jednak nieco inna. Należy również uwzględnić dwa potężne czynniki, jakimi są: 1) koszty pracy (z wszekiego rodzaju podatkami i innymi przymusowymi narzutami na dochody włącznie), 2) ceny energii. Im wyższe jedne i drugie (a w strefie euro zrobiono bardzo wiele w tym kierunku) tym mniejsza konkurencyjność. Zaś bardzo twarda waluta jest dobra wyłącznie dla tych, którzy muszą dużo importować, a jednocześnie mają na sprzedaż towary bardzo wysoko przetworzone. Zapominając o tym wszystkim można dalej bić pokłony przed ładnymi banknotami, ale to już będzie sztuka tyleż widowiskowa co niemądra. Niestety bowiem euro-cesarz jest nagi!

Komentarz został ukrytyrozwiń
potato
  • potato
  • 19.05.2012 13:00

link: http://tygodnik.onet.pl/31,0,75521,wyrok_za_kryzys,artykul.html
Myslę, że Grecja straciła sporo czasu i kasy ratując sojusz Euro.To jest nieuniknione w sytuacji gospodarki i nastrojów społecznych.Niech wieje kto ma sposobnosć, a nie pcha się ktos kto nie musi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.