Facebook Google+ Twitter

Green Day wystąpił w Łodzi. Relacja z niezwykłego koncertu

Pochodzący z Kalifornii zespół Green Day wystąpił 18 czerwca w łódzkiej Atlas Arenie. Grupa promowała wydaną płytową trylogię "!Uno!", "!Dos!" i "!Tré!". Gwiazda punk rocka trzeci raz przyjechała do Polski.

Przed wczorajszym występem w Łodzi Green Day zagrał przed polskimi fanami osiem lat temu w katowickim Spodku. Zespół wystąpił promując płytową trylogię "¡Uno!, ¡Dos!, ¡Tré!". Twarzą każdej z okładek jest inny członek zespołu, a każda z płyt ma nieco odmienny charakter. W ramach trasy muzycy zagrają również m.in. koncerty na Emirates Stadium w Londynie czy Olympic Arena w Moskwie. Tym bardziej rodzimi fani cieszyli się z wyboru Polski na kraj, który mieli odwiedzić artyści.

O godz. 19.15 jako support zagrała popowo-punkowa grupa All Time Low. Sympatycznym akcentem było zaśpiewanie muzykowi Jackowi Barakatowi głośnego "Happy Birthday". Członek formacji All Time Low w dniu koncertu obchodził swoje urodziny. Kilkutysięczna publiczność bawiła się znakomicie.

O godzinie 20.25 na scenie pojawił się mężczyzna w stroju różowego królika, który tańcząc w rytm piosenki amerykańskiego zespołu The Ramones, rozgrzewał publiczność. Punktualnie o godzinie 20.30 na scenie pojawili się muzycy Green Day. Przywitali się z fanami okrzykiem "Polska!", czym już na samym początku występu zjednali sobie całą publiczność. Rozpoczęli od zaśpiewania piosenki "99 Revolutions". Ludzie w pierwszych rzędach od samego początku skakali, machali, śpiewali i wrzaskiem witali każdą piosenkę. Podczas drugiego utworu Billie Joe Armstrong zaprosił na scenę jedną z fanek, która najpierw wycałowała wokalistę zespołu, a następnie zaśpiewała fragment piosenki "Know Your Enemy" po czym rzuciła się ze sceny w sam środek tłumu. Inny fan dostał szansę zagrania na gitarze u boku muzyków. Ktoś z publiczności wrzucił na scenę biało-czerwoną flagę z napisem "Polska". Lider zespołu rozpostarł ją niczym skrzydła, a następnie owinął się w nią.

Wokalista Green Day Billie Joe Armstrong / Fot. Adam SęczkowskiPodczas wykonania piosenki "King For A Day" Billie Joe Armstrong tradycyjnie założył koronę i pelerynę, a fani z członkami zespołu usiedli na ziemi, by po chwili podczas refrenu wyskoczyć wysoko w górę. To nie jedyna akcja polskich fanów. Podczas piosenki "Basket Case" wyrzucili oni zielone serpentyny.

Wokalista Green Day Billie Joe Armstrong / Fot. Adam SęczkowskiWśród publiczności można było zobaczyć cały przedział wiekowy, oczywiście z największym naciskiem na 20- i 30-latków. Równie dobrze bawiły się kobiety i mężczyźni. W najbliższej przestrzeni, gdzie się znajdowałem, nie lada furorę robiła ok. 40-letnia kobieta, która przetańczyła i przeskakała prawie cały koncert. Co jakiś czas można było zobaczyć jak niektórzy fani płyną na rękach tłumu, a kobiety ściągają z siebie bluzki pozostając jedynie w biustonoszach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Też byłam i zastanawiałam się, czy by czegoś nie napisać... ale zgadzam się z każdym słowem, świetna relacja i zdjęcia! Ja nie mogłam takich zrobić, byłam też dalej.. ale mam filmy smartphonem zrobione na pamiątkę, dźwięk jest nawet niezły. Te przeżycia, pamiątki mi wystarczą do następnego koncertu:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.