Facebook Google+ Twitter

Greenpeace potępia aresztowania uczestników pokojowego protestu na Białorusi

Dziś, w stolicy Białorusi Mińsku aresztowano cztery osoby działające w ruchu antyatomowym, które planowały złożyć petycję na ręce rosyjskiego premiera Dmitrija Miedwiediewa.

Apelowano w niej, aby rosyjski rząd nie podpisywał umowy na budowę elektrowni jądrowej na Białorusi. Jeden z aresztowanych, rosyjski fizyk jądrowy i dziennikarz Andriej Ożarkowiskij, planował w najbliższych dniach odwiedzić Polskę w ramach rozpoczynającego się w poniedziałek 23 lipca, Obozu Antyatomowego w Lubiatowie (woj. Pomorskie).

Ożarkowskij został aresztowany razem z dziennikarką i koordynatorką petycji, Tatianą Nowikową, w środę rano. Otrzymał wyrok 10 dni, a Nowikowa 5 dni w więzieniu za "chuligaństwo". Jedynymi świadkami zdarzenia byli mińscy policjanci. Kilka godzin później została aresztowana Irina Suchy, szefowa organizacji ekologicznej EcoDum w Mińsku. Do zatrzymania doszło w drodze do ambasady rosyjskiej, gdzie miała złożyć petycję. Została ukarana grzywną 1,5 miliona rubli (600 zł). Czwartą zatrzymaną osobą jest Michael Mackiewicz, obserwator praw człowieka. Aresztowano go, kiedy udzielał wsparcia pozostałym aresztowanym. Otrzymał wyrok 3 dni więzienia.

Brutalne odpowiedzi na protesty ekologów nie są na Białorusi niczym niezwykłym. Ożarkowskij był już wcześniej aresztowany w 2009 roku, za wniesienie na salę gdzie odbywało się wysłuchanie publiczne, 150 kopii własnych uwag do oceny ryzyka środowiskowego elektrowni atomowej w Astrawcu.

Rosja i Białoruś planują zbudować elektrownię jądrową o mocy 1200 MW w pobliżu miasta Astrawec, zaledwie 50 km na wschód od stolicy Litwy, Wilna, i 180 km od polskiej granicy. Premier Rosji odwiedził w środę Mińsk, by podpisać umowę, zgodnie z którą Rosja sfinansuje, zbuduje i obsłuży elektrownię atomową w Stawcu. Uruchomienie planowane jest na 2018 rok. Wielu mieszkańców Białorusi obawia się tego projektu, pamiętając doświadczenie katastrofy w Czarnobylu w 1986 roku, która doprowadziła do tego, że część terenu Białorusi nie nadaje się do zamieszkania, a duży obszar kraju został skażony.

Greenpeace zaprosił Andrieja Ożarkowskiego na zbliżający się Obóz Antyatomowy Lubiatowo 2012, który odbędzie się w dniach od 23 do 29 lipca na terenie wyznaczonym przez inwestora, firmę PGE, jako potencjalne miejsce budowy elektrowni jądrowej. Miał opowiedzieć o wydarzeniach na Białorusi, w Kaliningradzie i w Rosji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.