Pozycja materiału w rankingach:
"Death Proof" to jedna z części "Grindhouse". Drugą część nakręcił Robert Rodriguez ("Planet Terror") tej nie wiedziałam, więc nie będę się wypowiadać. Część nakręcona przez Quentina Tarantino to kolejny film, który moim zdaniem wejdzie do historii kina.
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
gqigxmp 14.07.2011 13:12
pAAFJD <a href="http://manjivykqlqz.com/">manjivykqlqz</a>, [url=http://gzowwnrtbxbw.com/]gzowwnrtbxbw[/url], [link=http://hgdvmkkouobf.com/]hgdvmkkouobf[/link], http://rckpovxsaqnh.com/
Krzysztof Krawczyk 16.08.2007 13:07
pewnie że nie usiądzie w studio i będzie myślał, jak to zrobić, ale on sam ma pewnie przekonanie, że rpbi coś oryginalnego, choć dla mnie to jest już kompl;etnie nieoryginalne. i tylko tyle...dla mnie to oszukiwanie widza, a ty przeciez możesz się nie zgodzić i tak raczej jest.a co do gramatyki, to przeciez nie pisze pracy magistreskiej tylko komentarz na forum, nie musisz być złośliwa jesli ktoś sie nie zgadza z twoją opinią...a filmu rodrigueza nie oceniam.oceniam tylko jeden element języka filmowego-w obrazie tarantino przyjemnej zabawy z konwencją nie widziałem, we fragmwentach rodrigueza9sporych fragmentach) owszem...pozdrawiam!!!
Klara Maj 16.08.2007 01:27
krawa, co to znaczy, że zaczyna cię on oszukiwać, że jego kino jest takie oryginalne?? naprawdę sądzisz, że rezyser strzeli sobie piwko, zasiądzie w studio swoim prywatnym i będzie główkowła jak cie oszukac i wysmazyć coś "oryginalnego"?
zalecałabym ci precyzyjniejsze dobieranie słów dla wyrażenia swojej opinii oraz pracę nad gramatyką i składnią, bo nie mówi się "odnoszę z fragmentów" tylko "wnoszę z fragmentów", a swoją drogą oceniać coś na podstawie filmowych zajawek w kinie, to ten, gratuluję!
Krzysztof Krawczyk 15.08.2007 09:19
a moim zdaniem u Tarantino wszystko jest coraz bardziej takie, jak sie wydaje. szanuje tego reżysera, ale on chyba zaczyna zjadać własny ogon. i mam wrażenie, że fakt, że niektórzy traktują go jako artystę kultowego, sprawia, iż zaczyna on mnie po prostu oszukiwać, że jego kino jest takie oryginalne(bo z takimi opiniami się spotkałem). lubie go za dwa filmy(choć nie powiem jakie) i tyle. a gdyby pod "death Proof" był podpisany ktoś inny, pewnie zostałby zjechany na maksa. a zabawą z konwencją jest raczej film rodrigueza (tak odnoszę z fragmentów).
Autor usunął profil 09.08.2007 16:15
Na ten film idźcie najlepiej po ciężkim dniu w pracy. Dobrze relaksuje :-D
Klara Maj 09.08.2007 11:56
emene, idź koniecznie i napisz, czy moje wrażenie są twoim podobne:)
natt, no jak ma się w domu odpowiednio duży ekran i dobry wzmacniacz do dvd to tak:)
Karnisz, duzo trudnych słów:D ale ponieważ jest wcześnie i mi się chciało wniknąć w istotę twojej odpowiedzi, to doszłam do wniosku, że trudno sie z tobą nie zgodzić;)
a co do muzyki. to tak sobie pomyślałam w kinie, ze człowiek w sumie obraca sie wciąz wokół wciąż tej samej pop papki a tu istnieje na świecie tyle genialnych dźwieków. Niestety żaden z nich nie był mi znany;/ ale jak to działa na wyobraźnię!:) kupię sobie soundtrack.
Łukasz Stafiej 09.08.2007 10:29
W latach 70. furore robilo tzw. kino kampowe, przeladowane kiczem i pelne ironicznych mrugniec oka do widza. Mam wrazenie, ze Tarantino swietnie wykorzystuje fenomen tego (niszowego) kina i odpowiednio je wygladza, aby podac w hollywoodzkim sosie i jeszcze na tym zarobic. Czesc widzow pojdzie na to, "bo Tarantino", czesc "bo latwy (pozornie) film", malo kto sie zastanowi nad post-postmodernistyczna :) gra , jaka rezyser uprawia, jak bawi sie wrazliwoscia, w pelni swiadomy efektu. Tarantino to dla mnie geniusz (vide rewolucyjny Pulp Fiction), jednak w tym filmie jawi sie jako epigon (choc bardzo dyskretny, bo zeruje na malo znanym gatunku). Troche mam mu to za zle, ale film i tak pewnie obejrze:) Z drugiej strony, jego dorobek artystyczny w pelni usprawiedliwia mniej ambitne wybryki;)
Jednakze, plus. Zgadzam sie w 200% z p.s.-em.
Natalia Łach 08.08.2007 22:40
Jak dla mnie to Tarantino obśmiewa samego siebie. I chociaż jestem wielką orędowniczką oglądania filmów w kinie - ten akurat można spokojnie obejrzeć na małym ekranie.
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +566)