Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15109 miejsce

Grochówka zawsze będzie żołnierska

Kuchnia wojskowa przez lata charakteryzowała się prostotą. Puszka mielonki, wcześniej suszone mięso - oto menu żołnierza. Potem przyszła grochówka. Żołnierski jadłospis XXI wieku to już nie słone śledzie, czerstwy razowiec czy sucha kasza.

 / Fot. PAP/CAF/Teodor WalczakJuż od wejścia do budynku kuchni, 34. Brygady Kawalerii Pancernej im. Hetmana Zamoyskiego w Żaganiu widać, że jest to kantyna nowoczesna. Dlaczego? Menu to nie kartka przypięta do korkowej tablicy. Nie ma też mowy o jakimś strasznym spisie dań z wycinanek. Dziś żołnierzy wita ogromny diodowy wyświetlacz. To właśnie naścienne menu. Nie uświadczymy tam również kaszy czy słonego śledzia.

- Nasza kuchnia jest w pełni zmechanizowana i unowocześniona, posiadamy wiele sprzętów ułatwiających pracę na stołówce. Wszystkie sprzęty są nowe. W kuchni posiadamy specjalne windy transportujące produkty i dania z jednego piętra na drugie, kotły warzelno-parowe, urządzenia do porcjowania masła, krajalnice, a nawet stoły z chłodzącym blatem i podgrzewacze, w których przewozi się posiłki na stołówkę, tak aby nikomu nic nie wystygło - śmieje się Mieczysław Godecki szef kuchni 34bkpanc.

- Jednak to ludzie decydują o ostatecznym ,,kształcie” i smaku potraw. A tych mamy całkiem sporo na kuchni - mówi M. Godecki. O strawę dla pancerniaków codziennie dba dziewięciu kucharzy nadterminowych i kolejnych dziewięciu kucharzy żołnierzy zasadniczych. Do tego dochodzi czterech cywili. - Wśród nich są panie instruktorki przygotowujące żołnierzy do późniejszej pracy w kuchni - mówi M. Godecki.

Minęły czasy, kiedy pół kompanii siedziało godzinami obierając tony ziemniaków. Po części za karę. Dzisiejsza wojskowa stołówka funkcjonuje jak dobrze prosperujący bar szybkiej obsługi.
- Od godz. 9 do 13 jesteśmy w stanie przygotować 850 posiłków obiadowych – tłumaczy kucharz.
To wszystko dzięki maszynom w znacznej mierze wyręczających żołnierzy pracujących na stołówce.

Bogaty jadłospis

Dzisiejsza wojskowe menu znacznie różni się od tego, jakie pamiętają nasi ojcowie pełniący służbę w czasach PRL-u.
- Jadłospis jest naprawdę bogaty. Od różnorodnych wędlin, serów, jogurtów i nabiału na śniadanie, przez warzywa, makarony i ryż na obiad, a kończąc na mieszanym pieczywie i owocach na kolację. Każdemu będzie smakować, a już na pewno nikt nie będzie chodził głodny – wymienia szef kuchni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.