Facebook Google+ Twitter

Groclin Dyskobolia przegrał w Pucharze UEFA

Crvena Zvezda okazała się lepsza, na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim, od ekipy z Polski. Groclin przegrał mecz 0:1 mimo wielu okazji do zdobycia bramki.

Podczas meczu pierwszej rundy Pucharu UEFA , Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski - Crvena Zvezda Belgrad, Lucas Da Silva ze Zvezdy ataklowany przez Błażeja Telichowskiego z Groclinu (bliżej) . / Fot. PAPO 17.30 sędzia główny rozpoczął spotkanie pierwszej rundy eliminacyjnej Pucharu UEFA, pomiędzy Groclinem Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski, a Crveną Zvezdą Belgrad, która uchodziła dzisiaj za faworyta. Serbowie plasują się na drugim miejscu w Meridian Superleague, tracąc siedem punktów do lokalnego rywala, Partizana. Drużynie Jacka Zielińskiego wiedzie się znacznie gorzej. Po porażce 1:3 w poprzedniej kolejce z Cracovią zajmuje dopiero 10. miejsce w Orange Ekstraklasie.

Początek spotkania mógł przynieść bramkę. Po złym zagraniu głową Ibrahima Gueye, piłkę otrzymał Adrian Sikora, lecz nie zdołał pokonać Ivana Randelovicia. Pierwszą akcję w meczu przeprowadził Groclin, lecz pierwszego gola strzeliła Crvena Zvezda, a dokładnie jej kapitan Dusan Basta. W 19. minucie dopadł do piłki wybitej po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i oddał strzał zza linii pola karnego. Trzy minuty później byłoby już 0:2, lecz Hernan Barcos nie potrafił celnie uderzyć.

Utrata gola nie zdeprymowała piłkarzy Jacka Zielińskiego, którzy mieli sytuacje i mogli doprowadzić do wyrównania, lecz dobrze interweniował bramkarz Crveny. Szczególnie w 24. minucie, gdy po strzale głową Filipa Ivanovskiego wybił piłkę na rzut rożny. Kolejne ataki na bramkę Randelovicia nie przyniosłu skutku. W 40. minucie Jarosław Lato pokusił się o strzał z rzutu wolnego, lecz nie był on zbyt trudny do obrony.

Po kilku ofensywnych wypadach, grodziszczanie mogli stracić kolejnego gola, tym razem po kontrze. Na szczęście Barcos nie strzelił celnie.

Goście rozpoczęli drugą połowę od nieskutecznego, acz efektownego uderzenia. Niedługo po wznowieniu gry Nenad Milijas trafił w spojenie słupka z poprzeczką bramki, Przyrowskiego.

Podobnie jak w pierwszej części gry, zawodnicy Groclinu przeprowadzili akcje, po których mogły paść bramki. W 54. minucie Ivanovski niecelnie skierował piłkę głową w kierunku bramki rywala po dośrodkowaniu Laty. Chwilę potem po strzale Sikory dobrze interweniował Randelović. Napastnik gospodarzy zmarnował dogodną sytuację w 85. minucie, gdy z kilku metrów nie zdołał umieścić piłki w siatce.

O zwycięstwie ekipy Bosko Durovskiego zadecydowała skuteczność w wykańczaniu akcji. Bardziej sprawiedliwym wynikiem tego meczu byłby remis, ponieważ podopiecznym trenera Zielińskiego należało się chociaż jedno trafienie. Przeprowadzali dobrze zapowiadające się akcje, lecz nie potrafili ich odpowiednio zakończyć. Bohaterem spotkania można uznać Ivana Randelovica, który bardzo dobrze radził sobie między słupkami nie pozwalając na utratę gola.

Być może czwartego października Groclinowi uda się strzelić bramkę. Wtedy to rozgrywane będzie spotkanie rewanżowe.

Całe spotkanie w barwach serbskiej drużyny rozegrał Grzegorz Bronowicki - obrońca reprezentacji Polski.


Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. - Crvena Zvezda Belgrad 0:1 (0:1)
19' Basta
Sędzia: Levan Paniashvili (Gruzja)

Groclin: Przyrowski - Sokołowski, Mynar, Jodłowiec, Telichowski - Piechniak, Kozioł, Majewski (63' Muszalik), Lato (78' Babinić) - Sikora, Ivanovski (67' Rocki)
Crvena Zvezda: Randelović - Bronowicki, Gueye, Tutorić, Andjelković (90' Bogdanović) - Basta, Castillo, Da Silva, Milijas - Salas (46' Bajalica), Barcos (75' F.Djordjević)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Groclin stworzył kilka naprawdę ładnych akcji, szkoda że żadna z nich nie skończyła się choćby wyrównaniem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.