Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

177840 miejsce

Groclin Grodzisk zdobywcą Pucharu Polski!

W finale Pucharu Polski, rozegranym na stadionie miejskim w Bełchatowie, Groclin Grodzisk Wielkopolski pokonał Koronę Kielce 2:0. Tym samym drużyna z Wielkopolski zapewniła sobie grę w przyszłorocznej edycji Pucharu UEFA.

Zawodnicy Groclinu Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski fetują zdobycie Pucharu Polski po wygranej w finale z Kolporterem Korona Kielce. / Fot. PAP/Grzegorz MichałowskiPrzed spotkaniem trudno było typować faworyta, jednak pozycja w tabeli Orange Ekstraklasy wskazywała na Koronę Kielce. Tymczasem na murawie stadionu w Bełchatowie, to grodziszczanie od pierwszego gwizdka przeważali i zasłużenie pokonali kielczan. Drużyna Korony nie potrafiła w żaden sposób przeciwstawić się świetnie zorganizowanej drużynie z Wielkopolski.

Spotkanie rozpoczęło się od śmiałych akcji z obu stron. Szczególnie aktywny był Adrian Sikora, który co chwilę niepokoił kielecką defensywę swymi szybkimi rajdami pod pole karne. W 12. minucie podanie Filipa Iwanovskiego pozwoliło wyjść Sikorze na dogodną pozycję. Jednak jego strzał w sam środek bramki odbił Maciej Mielcarz. Trzy minuty później bramkarz Korony, już nie był tak pewny przy interwencji. Uderzenie z 30 metrów Radosława Majewskiego, całkowicie zaskoczyło Mielcarza. Piłka wpadła tuż przy słupku do bramki, a kielecki golkiper, myśląc że piłka opuści spokojnie boisko, nie interweniował. To fatalne zachowanie Mielcarza sprawiło, że Korona od początku spotkania zmuszona była "gonić" wynik. Szybkie tempo z pierwszych minut ustąpiło jednak miejsca brutalnej grze piłkarzy z Kielc i Grodziska. Po jednym ze starć, w 29. minucie Jarosław Lato został odepchnięty przez Mariusza Zganiacza, który już miał na koncie żółtą kartkę. Sędzia Grzegorz Gilewki nie miał wątpliwości. Postanowił usunąć młodego pomocnika z boiska. Nieodpowiedzialne zachowanie Zganiacza skomplikowało sytuację Korony. Widać było, że kieleccy piłkarze nie wytrzymali spotkania nerwowo, bo po chwili ponownie Jarosław Lato został uderzony. Tym razem przez Hermesa. Skończyło się to dla Brazylijczyka tylko żółtą kartką.

Mimo to Korona się nie poddawała i próbowała stworzyć dogodne sytuacje. W 37. minucie po zagraniu Pawła Golańskiego w pole karne, Łukasz Tupalski tak wybił piłkę, że ta znalazła się przed 18. metrem. Z woleja uderzył ją Kaczmarek, ale za wysoko. Jednak to Groclin miał w tym meczu więcej do powiedzenia. W 40. minucie Sikora popisał się wspaniałym rajdem ogrywając trzech zawodników Korony i oddając minimalnie niecelny strzał tuż obok słupka. Bardzo aktywny na prawej stronie boiska był Piechniak, który raz po raz wrzutkami w pole karne zagrażał kieleckiej defensywie.

W 42. minucie, w doskonałej sytuacji znalazł się Maciej Kowalczyk, ale zamiast przelobować wysoko ustawionego Aleksandra Ptaka, wbiegł w pole karne. Golkiper grodziszczan nie miał kłopotów z wyłuskaniem piłki spod nóg kieleckiego piłkarza.

Zawodnik Groclinu Radosław Majewski i Korony Mariusz Zganiacz podczas meczu finału Pucharu Polski. / Fot. PAP/Grzegorz MichałowskiPierwszą sytuację w drugiej połowie stworzyli sobie piłkarze Groclinu. W 50. minucie, silnym i kąśliwym strzałem popisał sie Adrian Sikora, jednak bramkarz Korony, skutecznie interweniował wybijając piłkę na rzut rożny. Parę minut później w idealnej sytuacji znalazł sie Lazarevski, obsłużony dokładnym podaniem Majewskiego. Piłkarz z Macedonii uderzył jednak niecelnie. W 62. minucie na boisku pojawił się Takesure Chinyama, który od razu miał okazję by podwyższyć rezultat. Piechniak świetnym dośrodkowaniem obsłużył czarnoskórego napastnika, ale ten przeniósł piłkę tuż nad poprzeczką. Od 70. minuty Groclin panował na boisku, co chwilę nękając defensywę Korony groźnymi akcjami. Dwukrotnie szansę miał Chinyama, okazję miał też Majewski, a sytuację sam na sam zmarnował Lazarevski. Kolejna dokładna centra Piechniaka w 77. minucie zaowocowała drugą bramką dla grodziszczan. Piłki wrzuconej w pole karne nie sięgnął Sikora, ale akcję zamknął strzałem pod poprzeczką Jarosław Lato. Grająca w dziesiątkę Korona nie była w stanie podjąć walki. Do ostatniego gwizdka sędziego kielczanie nie stworzyli żadnej dogodnej sytuacji. Drużyna ta była ledwie tłem dla świetnie dysponowanych podopiecznych Macieja Skorży.

Korona przegrała swoją szansę na europejskie puchary. Kieleccy piłkarze będą więc musieli skupić się na walce w lidze, by móc zaznaczyć swoją obecność w piłkarskiej Europie. Trofeum powędrowało do Grodziska Wielkopolskiego i to właśnie drużyna Groclinu będzie reprezentowała Polskę w Pucharze UEFA w przyszłym sezonie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

plus :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.