Facebook Google+ Twitter

Groclin pierwszym finalistą Pucharu Polski

Pierwszym zespołem, który zapewnił sobie występ w finale Pucharu Polski jest Groclin Grodzisk Wielkopolski. W rewanżowym meczu na stadionie im. Józefa Piłsudskiego w Krakowie, Groclin wygrał 1:0, pieczętując awans w doliczonym czasie gry.

Grodziszczanie nie przyjechali do Krakowa się bronić, od pierwszej minuty atakowali, momentami spychając całą jedenastkę Cracovii na własną połowę. W środku pomocy bardzo dobre zawody rozgrywał były reprezentant kraju Piotr Świerczewski, uczestnik mistrzostw świata w Korei i Japonii prostopadłymi podaniami uruchamiał swoich partnerów stwarzając dogodne okazje do zdobycia bramki. W 26. minucie spotkania lewą stroną przedarł się Piechniak, dośrodkowując w pole karne.

Skrzyński swoim kiksem sprezentował dogodną sytuację Adrianowi Sikorze, który jednak nie potrafił z 7 metrów pokonać paradującego Cabaja. Dwie minuty później Świerczewski prostopadle zagrał do Ivanovskiego, ten jednak w sytuacji sam na sam okazał się gorszy od bramkarza Pasów. Na pięć minut do końca pierwszej połowy znak do ataków dał Szwajdych, przedryblował trzech piłkarzy gości jednak zatrzymał się na Ptaku, którego ograć już nie zdołał. Obie jedenastki drugą połowę rozpoczęły bez zmian. Obraz gry po przerwie nie uległ zmianie, wciąż stroną przeważającą byli piłkarze Groclinu. W 48. minucie w polu karnym gości przewrócił się Wiśniewski, ku zdumieniu publiczności arbiter nakazał grać dalej.

Pasy nie potrafiły przejąć inicjatywy na boisku, piłkarze pozwalali na spokojnie rozgrywanie ataku pozycyjnego. Nieliczne kontry padały łupem bramkarza Groclinu. Pierwszą zmianę Stefan Majewski przeprowadził dopiero na 30 minut do końca spotkania. W miejsce Szwajdycha wszedł Bojarski i po minutowym pobycie na murawie mógł już się wpisać na listę strzelców. Jednak strzał, a w szczególności jego precyzja, pozostawiały wiele do życzenia.

Pasy były tłem drużyny z ostatniej ligowej kolejki, kiedy to w dość łatwy sposób ograły Górnika Zabrze 3:1. Przebudzenie nastąpiło dopiero na 15 minut do końca, okazje do zdobycia prowadzenia mieli Moskała, Bojarski i Kłus. Ostatnie minuty to już oblężenie bramki strzeżonej przez Ptaka, a tym samym możliwość kontrowania przez Groclin. Tak właśnie się stało, Adrian Sikora w kontrze obsłużył Golińskiego i ten dał prowadzenie drużynie Groclinu. Ten gol ustawił mecz i przypieczętował awans przyjezdnych.

Goście byli drużyną lepszą, nie pozwalali na swobodne rozgrywanie piłki w środku pola. Giza, Wiśniewski i Nowak nie zdołali sobie stworzyć dogodnych okazji strzeleckich. Pierwszym finalistą jest Groclin i to on zagra 1 maja w Bełchatowie, a o tym, kto będzie jego rywalem dowiemy się już jutro.

Składy:
Cracovia: Cabaj - Wacek, Skrzyński, Radwański – Kłus, Wiśniewski – Szwajdych, Giza, Nowak - Moskała, Bania;
Groclin: Ptak – Mynar, Kozioł, Tupalski, Lazarevski – Lato, Świerczewski, Jodłowiec, Piechniak - Ivanovski, Sikora;
Widzów 3 000.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Niestety, oglądałem w TV, musiałem prowadzić relację live (minuta po minucie) dla serwisu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

byłeś na meczu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzosztof, na każdego a bynajmnie na mnie uwagi działają ucząco-mobilizująco.
:) cenne uwagi, a co do meczu Cracovia popsuła mecz, piłkarz nie zdawali sobie sprawy o co grają...

Komentarz został ukrytyrozwiń

mimo wszystko jestem trochę zaskoczony. Więcej spodziewałem się po Cracovii.
P.S. Darku, wybacz, że się czepiam, ale postaraj się pisać zawsze nie tylko nazwiska piłkarzy, ale i imiona oraz nieco mniej powtórzeń, a takie rzeczy jak "Pasy" jednak w cudzysłowie. Wiem, głupoty, ale będę straszny :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.