Pozycja materiału w rankingach:
Przez 5 lat rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz, na posadach w urzędach oraz szpitalach przybyło pracowników. W efekcie zmian wprowadzonych przez prezydent miasta, armia urzędników powiększyła się o ponad 3,5 tys. osób.
Jak podaje Życie Warszawy, stołeczny ratusz jest jednym z miejsc, które oparło się kryzysowi. Podczas, gdy szefowie największych światowych koncernów bronili swoje firmy przed splajtowaniem, prezydent m. st. Warszawy, jako jeden z niewielu pracodawców, zatrudniała nowych pracowników. Zobacz także:
Artykuły
(244)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.18)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Góral 12.07.2011 16:28
A czy to nie jest tanie państwo? Kurcze któryś rząd to obiecywał...... ale popatrz który to se zapomniałem.
Czekaj czekaj to chyba była taka partia Posadki Obsadzimy.
Tadeusz Kowalski 12.07.2011 13:11
Po prostu, P. G-W poczuła się tak pewnie, że zatraciła resztki zdrowego rozsądku. I niestety, ale nie wróży to nic dobrego. Na szczęście nie mieszkam w stolicy, choć u mnie rządy też pozostawiają wiele do życzenia.
Bartek Biedrzycki 12.07.2011 12:11
Nic dziwnego, że robota stoi, skoro tylu urzędasów się musi tym wszystkim zajmować. Sam chaos komunikacyjny uniemożliwia normalną pracę.
Irlandczycy poprą traktat fiskalny? Nie chcą podzielić losu Grecji
(odsłon: +509)