Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Grono.net informuje o błędzie po publikacjach Wiadomości24.pl

Pozycja materiału w rankingach:

49352 miejsce

Dział: Wydarzenia

Ocena: 62pkt

Oceń:

Grono.net informuje o błędzie po publikacjach Wiadomości24.pl

Współautorzy:
Adam Plona


– Z przykrością informujemy, iż w efekcie błędnej konfiguracji robota indeksującego w wyszukiwarce internetowej Google pojawiły się informacje z serwisu grono.net nie przeznaczone do indeksowania – zaczyna się komunikat prasowy, jaki właśnie pojawił się na stronach społecznościowego serwisu Grono.net. Wiadomości24.pl ujawniły, że w wyszukiwarce Google można znaleźć prywatne dane użytkowników Grona.

fot. www.grono.net.plPo informacji Wiadomości24.pl, sprawą zajął się już Główny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. – Jeśli będzie trzeba, poinformujemy organy ścigania – mówią urzędnicy. Pracownicy serwisu Grono.net nie chcieli z nami rozmawiać. – Prześlemy wkrótce oficjalne stanowisko – powiedział Mikołaj Nowak, User Support Manager. Na stronach Grono.net pojawił się komunikat prasowy .


– Sprawdzimy, czy serwis Grono.net spełnił wszystkie wymogi prawne. Jeżeli będzie taka potrzeba, poinformujemy odpowiednie organy ścigania – powiedziała nam Małgorzata Kałużyńska-Jasak, rzecznik prasowy GIODO. – Jeśli ktoś czuje się pokrzywdzony działalnością serwisu Grono.net, prosimy o składanie skarg.

Co się stało?

Grono.net to zamknięty serwis społecznościowy. Aby się w nim znaleźć, trzeba dostać zaproszenie od kogoś, kto jest już jego użytkownikiem. Z tego powodu internauci zarejestrowani w Gronie decydowali się upubliczniać więcej prywatnych danych niż zazwyczaj, w innych portalach. Mieli pewność, że nikt, kto nie jest członkiem Grona, nie będzie miał do nich dostępu. Wczoraj, dzięki naszemu tekstowi , dowiedzieli się, że telefony, adresy oraz imiona i nazwiska użytkowników serwisu są dostępne... publicznie. Wystarczy wpisać hasło "grono.net" w wyszukiwarkę Google. Telefony, imiona i nazwiska, daty urodzenia – to wszystko można znaleźć w wyszukiwarce.

Regulamin Grono.net mówi: §5 2. Gromadzone przez serwis dane nie będą udostępniane innym podmiotom, chyba, że po uzyskaniu uprzedniej zgody użytkownika. Tym razem zgromadzone dane zostały ujawnione wszystkim możliwym podmiotom, które mają dostęp do internetu.

Wiedzieli wcześniej?


– Grono.net zostało przeindeksowane przez Google bez naszej wiedzy. To poważny błąd, który jak najszybciej zostanie poprawiony – skomentował wczoraj Mikołaj Nowak, zajmujący się serwisem.

Administratorzy Grona wiedzieli o błędzie już wcześniej, bo przed świętami Bożego Narodzenia. Dodatkowo 30 grudnia jeden z użytkowników powiadomił serwis o problemie.

– Od czasu zgłoszenia, nasz zespół badał przyczynę problemu. Następnie okres przedświąteczny uniemożliwił nam działanie w tej sprawie. Niedawno zlokalizowaliśmy przyczynę po stronie robota reklam AdSense Google. Ten udostępnił więcej, niż dane publiczne z serwisu, za co oczywiście przepraszamy – napisał wczoraj Mikołaj Nowak.

Dziś okazało się , że upublicznione mogły być nawet skrzynki wiadomości przechowywane w serwisie. Pracownicy Grono.net nie chcieli z nami rozmawiać. – Nie udzielam żadnych informacji. Prześlemy wkrótce oficjalne stanowisko – zakończył rozmowę Mikołaj Nowak, User Support Manager.

O kolejnych lukach w systemach Grona doniósł portal IDG.pl. – Poinformowaliśmy o usterce w tym serwisie, umożliwiającej przejęcie nazwy i hasła użytkownika i w rezultacie - kradzież konta. Obsługa grono.net została już szczegółowo poinformowana o możliwościach potencjalnego ataku. Jeden z komentarzy przy poprzedniej informacji sugeruje, iż błąd naprawiono, w rzeczywistości jednak - możliwość przejęcie hasła ciągle istnieje – czytamy dzisiaj na stronach portalu IDG.pl.

Podobnie jest w przypadku dziury wykrytej przez naszego autora – prywatne dane wciąż można oglądać za pomocą Google. – Kopia strony trzymana jest w Google przez dość długi czas, nawet gdy sama strona przestaje być dostępna. Istnieje jednak procedura umożliwiająca usunięcie zindeksowanych zasobów – tłumaczy Przemysław Jaroszwski, z firmy Cert Polska, zajmującej się bezpieczeństwem internetowym. Do tego, by prywatne dane zniknęły z serwerów Google wcześniej, potrzebna jest jednak interwencja właścicieli serwisu Grono.net.

Trzeba uważać

Błędy w zabezpieczeniach Grono.net nie są przypadkiem odosobnionym. – Pozostawianie dokumentów w przestrzeniach serwerów WWW bez świadomości, że mogą one być zindeksowane przez wyszukiwarkę jest powszechne. Jest cała szkoła odpowiedniego odpytywania Google tak, by dostać interesujące wyniki zawierające np. dane osobowe, dane finansowe – mówi Przemysław Jaroszewski.

Podobnego zdania jest Małgorzata Kałużyńska-Jasak, rzecznik GIODO. – Kontrola nad danymi w internecie jest iluzoryczna – mówi. – Zanim naciśniemy enter, warto się zastanowić czy warto przekazywać swoje dane osobowe, czy nie zostaną one nigdzie upublicznione.

Wyjaśnienia Grono.pl

Po godzinie 20.00, na redakcyjną skrzynkę dotarł mail od Grono.net. Oto jego treść. Bez zmian i skrótów.

"Oświadczenie Zarządu grono.net

Zarząd grono.net informuje, iż w efekcie błędnej konfiguracji robota indeksującego w wyszukiwarce internetowej Google pojawiły się informacje z serwisu grono.net nie przeznaczone do indeksowania. Co istotne, poprzez Google dostępne były wyłącznie informacje, które są jawne dla wszystkich użytkowników grono.net. Dokładnie rodzaj wyświetlanych w Google informacji oraz przyczyny wyjaśniamy w załączonej informacji.

Zarząd firmy pragnie przeprosić użytkowników za zaistniałą sytuację. Pomimo, iż nie doszło do ujawnienia żadnych tajnych danych i bezpieczeństwo prywatności użytkowników nie było zagrożone, przyznajemy, że sytuacja ta nie powinna mieć miejsca.

Traktując kwestie bezpieczeństwa bardzo poważnie nie zlekceważyliśmy tej usterki. Zablokowaliśmy działanie wadliwego skryptu Google i na wszelki wypadek zwróciliśmy się o usunięcie w trybie ekspresowym z wyszukiwarki wszelkich informacji pochodzących z grono.net. Konsekwencją tej decyzji będzie czasowe całkowite zniknięcie serwisu grono.net z Google. W zaistniałej sytuacji zarząd grono.net uznał jednak, iż najważniejsze jest dobro i zaufanie użytkowników.

Raz jeszcze przepraszamy za ewentualne niedogodności.

Z poważaniem,
Zarząd grono.net


# # #

Co się stało?
W wyszukiwarce Google w wyniku błędu skryptu indeksującego znalazły się informacje o użytkownikach grono.net, które normalnie dostępne są dla innych użytkowników grono.net a nie dla wszystkich internautów. Są to informacje, które użytkownicy sami zdecydowali się uczynić publicznymi dla innych członków grono.net. Ani ich charakter, ani zakres nie powodował żadnego zagrożenia – np. uzyskania dostępu do poczty czy przejęcia konta użytkownika.
Przyczyna usterki została przez grono.net usunięta. Zwróciliśmy się także do Google o usunięcie w trybie ekspresowym z wyszukiwarki wszystkich informacji pochodzących z grono.net.

Jakie dane znalazły się w Google?
Skrypt indeksujący Google Bot był zarejestrowany w serwisie grono.net jako zwykły użytkownik i miał dostęp wyłącznie do widocznych publicznie danych – tych samych do jaki dostęp mają wszyscy użytkownicy grono.net. Dostępne były więc dane, które sam użytkownik zdecydował się ujawnić innym uczestnikom grono.net. Nie znalazły się w Google zastrzeżone dane konta użytkownika, hasła itd. Nie zostały także ujawnione dane, które użytkownik uczynił dostępnymi np. wyłącznie znajomym. Google Bot nie indeksował także ukrytych gron, ani żadnych innych informacji, których członkowie społeczności grono.net nie chcieli ujawnić. Zindeksowane zostały więc wyłącznie informacje widoczne dla każdego z miliona użytkowników serwisu. W okresie współpracy reklamowej z systemem Google, skrypt zindeksował jedynie ok. 15% profili użytkowników grono.net.


Dlaczego tak się stało?
Pod koniec 2006 roku serwis grono.net nawiązał współpracę reklamową z wyszukiwarką Google. Na podstawie instrukcji dostarczonych przez Google uruchomiono specjalny skrypt indeksujący, mający na celu jak najlepsze dopasowanie wyświetlanych na stronach grono.net reklam do poszczególnych profili użytkowników i gron tematycznych. Celem działania systemu AdSense jest dostarczanie użytkownikowi wyłącznie reklam potencjalnie go interesujących.
Skrypt indeksujący zadziałał wadliwie i umieścił w wyszukiwarce także strony nie przeznaczone dla wszystkich internautów a jedynie dla innych użytkowników grono.net.

Jakie działania podjęliśmy?
Po stwierdzeniu tej sytuacji zarząd grono.net podjął decyzję o zakończeniu opartej na systemie AdSense współpracy reklamowej z Google. Zwróciliśmy się także do Google o usunięcie wszystkich rekordów dotyczących grono.net z tej wyszukiwarki.

Jak ma się ta sytuacja do niedawnego ostrzeżenia przed atakiem XSS?
Są to dwie, niezależne od siebie sprawy. Kilka dni temu pojawiła się informacja o potencjalnej możliwości ataku XSS na serwis grono.net. Dzięki szybkiemu wykryciu i natychmiastowej likwidacji luki nie odnotowaliśmy żadnej próby ataku dokonanego przy użyciu tej metody. Nie pojawiły się także publicznie informacje, w jaki sposób tego typu atak można było przeprowadzić. Obecnie serwis grono.net jest więc całkowicie bezpieczny."

Zobacz także:

Tymek Wołodźko OFFline profil autora

Autor: Tymek Wołodźko

Napisz do autora

Artykuły (28) Galerie (5) Średnia ocen (4.76)

Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Za, a nawet przeciw

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 37

Sortuj komentarze:

Maja Gryft 17.01.2007 18:49

Ocena: Ocena pozytywna 7 Ocena negatywna 8

tak w ogóle to kto to wymyślił, że żeby skomentować artykuł trzeba się zarejestrować! Nie chciałam tutaj mieć konta. Takie małe web 2.0 działanie..Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Maja Gryft 17.01.2007 18:48

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 8

tak się przyglądam tej całej 'aferze'.. Czy Wy oby nie przesadzacie? Droga redakcjo W24, zrobiliście szum, ponieważ wyczuliście dobry grunt do tego, aby wylansować swój sait :) obiektywnie rzecz biorąc robicie z jakiegoś Tymka bohatera, który nagłośnił aferę - idealnie. Pytanie tylko, dlaczego nie zmierzyliście już czasu reakcji grono.net od początku tej 'afery' do całkowitego rozwiązania sprawy? To już nie jest ważne? To jest dziennikarska czujność?
Widzę, że pod artykułem wypowiadał się także przedstawiciel Grona i dobrze, nie ma w tym chyba nic złego :) został zaatakowany tak, jakby miał PR manager przed tytułem..oj oj panowie. Nie zmienia to faktu, że małe przeszkolenie PR'owe niki Ci nie zaszkodzi.. To w interesie grono było dopilowanie tego, aby dane nie wyciekły, ale chyba każdej firmie 'software' takie wpadki się zdarzały? Nie wierzę w to, że wina w całości była googlowa..Z innej beczki weźmy na przykład rozsławiony microsoft - ile on miał takich afer. Dzięki temu mamy dzisiaj podobno idealną vistę. Do czasu.
W24 - dopracujcie swoje techniki działania i misję firmy. Inaczej z fajnego saitu zrobicie gazetowego szmatławca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oliwia Piotrowska 17.01.2007 12:19

Ocena: Ocena pozytywna 9 Ocena negatywna 8

Pomijając absurdalność tego pomysłu, to sądzę, że gdyby teksty były inspirowane przez samo grono, to jego przedstawiciel zachowywałby się nieco inaczej. A inna sprawa, że wyrażenie "czarny PR" to oksymoron.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiktor Kaprowicz 17.01.2007 11:47

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 8

to fakt, chyba potrzebuja. Ale artykol na prawde swietny. Dobra interwencja itd. Jednak mam troche poczucie, ze cala sprawa ma pewne znamiona dzialan marktingowych grona, byc moze jestem przewrazliwiony, ale kiedy widze tak czesto pojawiajaca sie w wielu mediach internetowych i nie tylko (rzeczpospolita) nazwe jakiegos serwisu - nie oszukujmy sie - reklamowego... to mam nieodparte poczucie ze mam do czynienia z piarem (moze i czarnym, ale tak tez sie czasem robi). Nie oskarzam Tymka o dzialanie w konsultacji z gronem... tylko przestrzegam przed poswiecaniem duzego artykulu jednemu podmiotowi gospodarczemu - to zawsze budzi wątpliwości... lepiej opowiadziec o samym problemie (na pzyklad ostatnio podobne "wycieki" mialy miejsce w serwisie blox.pl - http://www.idg.pl/news/104784.html). Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oliwia Piotrowska 17.01.2007 11:14

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 9

ech za szybko mi się wysłało - chciałam zwrócić uwagę na fakt, że link chyba potrzebują PRowca :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oliwia Piotrowska 17.01.2007 11:13

Ocena: Ocena pozytywna 8 Ocena negatywna 8

http://mediarun.pl/news.php?news_id=19137
"Wrzawa wybuchła, gdy informację o wycieku opublikował jeden z internautów na portalu link"

*jeden z INTERNAUTóW na PORTALU

Komentarz został ukrytyrozwiń

Roman walicki 17.01.2007 09:26

Ocena: Ocena pozytywna 9 Ocena negatywna 10

Regulamin:)
Admin, gdybys przestrzegal regulamin bylbys pierwsza osoba, ktora ponioslaby jakies konsekwencje z tego tytulu.
Cale szczescie, ze mnostwo ludzi wie, ze korzystasz z tego zapisku wtedy gdy padaja niewygodne dla brandleja pytanie, typu: dlaczego Robert R. w wywiadzie dla gazety.pl twierdzi, ze to On wlasnie stworzyl serwis wraz z Wojtkiem S., kiedy tak poprostu nie bylo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicja Karłowska 17.01.2007 08:19

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 6

Ktos był tam , gdzie być powinien i w dodatku umiał o tym napisac!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Tuszyński 17.01.2007 01:58

Ocena: Ocena pozytywna 7 Ocena negatywna 13

komentarz jest chyba zbędny :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szymon Niemiec 17.01.2007 00:30

Ocena: Ocena pozytywna 11 Ocena negatywna 10

Doskonała robota dziennikarza interwencyjnego. Tak właśnie powinny działać wszystkie media!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.