Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23496 miejsce

Grozi nam zalew młodych magistrów - alkoholików

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2007-05-31 23:02

Niemal połowa studentów upija się w każdy weekend, a co czwarty z powodu kaca opuszcza zajęcia – tak wynika z najnowszych badań. Terapeuci ostrzegają, jeśli nic się nie zmieni, grozi nam zalew młodych magistrów-alkoholików.

Niemal połowa obecnych żaków upija się cyklicznie co najmniej trzy razy w miesiącu. / Fot. AkpaOpiekunowie grup AA podkreślają, że większość alkoholików z wyższym wykształceniem to ci, którzy w nałóg popadli właśnie na studiach. – Alkoholikiem nie jest tylko ten bezdomny, na dworcu, który po przebudzeniu musi od razu się napić – tłumaczy Franciszek Szklennik, terapeuta ze Stowarzyszenia Dom Trzeźwości. – Alkoholikiem jest także i ten, kto po wypiciu jednego kieliszka nie potrafi odmówić kolejnego, to także i ten, kto musi codziennie wypić piwo, na początku jedno, potem, dwa, trzy...Najpierw z okazji zdanego egzaminu, potem urodzin, imienin, aż wreszcie bez okazji.

Piją i nie widzą w tym nic złego

Polskie Towarzystwo Psychologiczne przebadało obecnych studentów. Wyniki są przerażające. Niemal połowa obecnych żaków upija się cyklicznie co najmniej trzy razy w miesiącu, a więc w każdy weekend. 25 procent przyznaje, że raz w miesiącu z powodu kaca opuszcza zajęcia, a 12-procentowy odsetek nie pamięta, gdzie był i co robił, jak pił. Z kolei naukowcy ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie zapytali ponad 9,5 tysiąca studentów z całej Polski o ich alkoholowe i narkotykowe nawyki. Okazało się, że ponad 7 procent przyszłych magistrów sięga po marihuanę i haszysz, natomiast 3 procent przyznaje się do sięgania po amfetaminę i LSD. Jeszcze groźniejsze są statystyki dotyczące spożywania alkoholu. Okazuje się, że około 8,5 procent studenckiej braci upija się nawet pięć razy w miesiącu, są też tacy, którzy piją co drugi dzień (2 procent).

– Studenci pili, piją i pić będą. Ale nie można robić z tego afery. Większość na pewno wraz z końcem studiów potrafi zerwać z alkoholem – uważa Karol Ławniczak, student politologii.Podobnego zdania jest Tomasz Tomaszewski, członek poznańskiego oddziału Niezależnego Zrzeszenia Studentów. – Studenci piją, ale nie na umór, jedno piwo, lampka wina – wylicza Tomasz Tomaszewski i przekonuje, że studentów nie stać na codzienne picie alkoholu. – Piją w akademikach, bo w mieście jest za drogo. Trudno im zabronić, bo to dorośli ludzie – mówi Filip Borowiak, kierownik Domu Studenckiego nr 1 i nr 2 Politechniki Poznańskiej. – Najgłośniej jest w weekendy i podczas juwenaliów. Wtedy wracają nad ranem z nocnych zabaw i śpiewają na korytarzach


Tak, jak z ubezpieczeniem

Uzależnienie od alkoholu jest chorobą "demokratyczną". Może zapaść na nią każdy, bez względu na płeć, wiek, poziom intelektualny, wykształcenie i uprawiany zawód.– Konieczna jest pomoc w powrocie do zdrowia. Nikt sam nie ma szans wyjść z nałogu. Podstawową formą leczenia jest psychoterapia uzależnienia, a sam proces terapeutyczny to ciężka i żmudna praca – opowiada F. Szklennik, który ma kontakt ze studentami medycyny przychodzącymi do niego na szkolenia. – Studenci sądzą, że alkoholizm im nie grozi. Nawet nie wiedzą, jak bardzo się mylą. Młodzi ludzie są bardzo podatni na wpływy. To głównie do nich adresowane są reklamy wyrobów alkoholowych. – Koncerny alkoholowe starają się przekonać młodych, że dziś bez piwa nic nie można zrobić. Że to przyjaciel na dobre i na złe, że to podstawa dobrej zabawy, że pomaga w nawiązywaniu kontaktów, rozwiązuje problemy. Młodzi ludzie nawet nie odczuwają lęku przed uzależnieniem. To bardzo zły objaw. Taką postawę można porównać z poglądem młodych na ubezpieczenia na życie. Nie wykupują polis, bo są przekonani, że będą żyć długo i szczęśliwie – dodaje terapeuta i przyznaje, że ostatnie wyniki dotyczące pijących studentów są dla niego przerażające.

Trzy kroki do uzależnienia

Profesor Jolanta Łazuga-Koczurowska od lat współpracuje z osobami uzależnionymi. Przyznaje, że co jakiś czas docierają do niej sygnały o tym, że studenci eksperymentują z alkoholem i innymi używkami. – Oni dość łatwo popadają w nałogi. Są trzy powody. Pierwszy związany jest z wyrwaniem się młodej osoby z domu. W nowym mieście, wśród obcych ludzi czuje się wolny, ma możliwość samostanowienia i próbuje wszystkiego, co było zakazane. Drugim powodem popadania młodych osób w nałogi jest przeświadczenie o tym, że właśnie teraz wszystko mi się należy. Jestem młody, więc mogę się bawić bez ograniczeń, bo muszę się wyszaleć. Tak myślą. Trzecim powodem jest stres. Dziś już na studiach trzeba odnosić sukcesy. Ci, którzy nie mają siły przebicia, sięgają po kieliszek i w ten sposób nabierają odwagi – tłumaczy profesor J. Łazuga-Koczurowska. –

Prawda o procentach:

-w Polsce ok. 4,5 milionów osób nadużywa alkoholu, w tym ok. 900 tysięcy jest uzależnionych i wymaga leczenia
- w ciągu ostatnich 10 lat spożycie alkoholu wysokoprocentowego zwiększyło się o 10 proc., natomiast piwa o 40 proc.
-średnie spożycie to ponad 10 litrów spirytusu rocznie na mieszkańca Polski
-co roku zwiększa się liczba osób przyjmowanych na odwyk
- 330 gramów piwa, lampka wina (125 gramów) i kieliszek wódki (20 gramów) zawierają taką samą ilość alkoholu.

Magdalena Baranowska-Szczepańska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Artur Paulat
  • Artur Paulat
  • 04.05.2012 16:37

Może darujcie sobie stereotypowe i mylne robienie ze wszystkich studentów alkoholików. Owszem są wśród nich osoby nadużywające alkohol ale nie zapominajmy że wśród osób które nigdy studentami nie były a legitymują się wykształceniem podstawowym, zawodowym, bąź średnim też jest wielu alkoholoków. Ale wiadomo że w naszym rządzonym stereotypami społeczeństwie najlepiej jest wymyślić jakiś głupi stereotyp i go powielać - a to że każda blondynka jest głupia, a to że każdy student to leń i pijak i takie tam inne głupoty wymyślane przez ludzi którzy sami mają nie jedno na sumieniu.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tomek Klec
  • Tomek Klec
  • 15.01.2012 09:51

:-) ja mam 23 lata,pije od 21 roku życia,i gdy nadchodzi wekeend,juz sama buzia się cieszy że da się ogien :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Lapet
  • Lapet
  • 26.03.2011 00:26

Macieju Baku!!! 08.06.2007 15:55
Kto to taki ci opiekunowie grup AA?
Pierwsze słyszę aby AA ktoś się opiekował,
chyba że ktoś sobie chce przywłaszczyć to co AA robi

Komentarz został ukrytyrozwiń
wodki mi daajcie
  • wodki mi daajcie
  • 08.10.2010 15:36

piiiiijemy? ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lepiej popić trochę za młodu i potem być grzecznym, niż całe studia sobie żałować a potem się upijać w wieku 40 lat i szukać pionu w knajpach, ot co!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Opiekunowie grup AA podkreślają, że większość alkoholików z wyższym wykształceniem to ci, którzy w nałóg popadli właśnie na studiach." heh no ale coz to ma do rzeczy ? Ile teraz jest prywatnych uczelni, ile "magistrow" w polsce mamy, od fikolkow , filozofawania itp.. pozatym to takie gadanie jak z narkomanami, ze wiekszosc z nich zaczynala od marihuany, ale nikt nie robi statystyki z tych co zapalili , albo pala od czasu do czasu wiele lat i jakos nie siegaja po nic innego, ile jest studentow pozatym ktorzy jakos nie zostali alkoholikami co za gadanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Heh a na zachodzie co sie dzieje, ludzie wracaja z pracy do domu, wypija drinka czy kilka wiecej i tyle, normalka, prawda jest taka ze lubimy przeginac, no ale coz taka krew, kto z nas chcialby sie bawic z przy muzyce i grilach o suchym pysku ? :P I wiele osob mimo iz wypije sobie to nie znaczy ze zaraz nie wiedza co sie dzieje, a zapalenie marihuany czy haszu, co w tym zlego jak to raz na miesiac czy no maxymalnie 2 razy, studia w koncu najlepszy okres. Pozatym jak czlowiek sie uczy i uczy to az dobrze na sen cos lyknac , posiedziec ze znajomymi posmiac sie, nikt chyba nie zaprzeczy ze weselej jest po alkoholu niz na trzezwo, umysl inaczej pracuje w koncu ;) A tak dla infa, jest piatek jestem po tygodniu meczarni i az z przyjemnoscia pije drinka i czekam na wieczorne balety, po to studiuje i zarabiam pieniadze.
Pozdrawiam, Student Wydzialu Mechanicznego w Gdansku

Komentarz został ukrytyrozwiń

Eeee, to jeżeli jestem alkoholikiem, to to nie jest takie straszne. Mi tam się dobrze, żyje. Nie wiem czemu się robi z tego takie wielkie halo:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Podobnego zdania jest Tomasz Tomaszewski, członek poznańskiego oddziału Niezależnego Zrzeszenia Studentów. – Studenci piją, ale nie na umór, jedno piwo, lampka wina – wylicza Tomasz Tomaszewski i przekonuje, że studentów nie stać na codzienne picie alkoholu." - Ten Tomek widać, to zupełny cynik. Śmiać mi się chcę. Mało który student na tym jednym piwie czy jednej lampce się zatrzymuje. Swoją drogą, kto w akademiku pije wino z lampki?? Nie stać studentów na wino za 6 zł, czy piwo za 2zł? Niech ktoś zrobi badania, na co studenci przeznaczają stypendia (socjalne i naukowe). Tylko na ksero i mieszkanie? A od poniedziałku do soboty kto się bawi w lokalach? Emeryci i renciści.
Zdrowie Wasze!

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.