Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

89321 miejsce

Gruba kreska Mazowieckiego

"Gruba linia" czy "gruba kreska" Mazowieckiego do dziś rozgrzewa emocje po prawej stronie sceny politycznej. Warto przypomnieć jak to naprawdę było.

Tadeusz Mazowiecki / Fot. Public DomainZmarł Tadeusz Mazowiecki - pierwszy premier III Rzeczypospolitej. Dla wielu ludzi, zwłaszcza z tej prawej strony politycznych sympatii będzie się kojarzył z "grubą linią", którą rzekomo zarysował, a która miała umożliwić komunistom uniknięcie odpowiedzialności za to czego się dopuszczali.

Warto przy tej okazji wyjaśnić, co tak naprawdę powiedział Tadeusz Mazowiecki i w jakim kontekście owe słowa umieścił. Słowa padły 24 sierpnia 1989 r. podczas pamiętnego exposé, podczas którego premier zasłabł. Ich treść brzmiała następująco:

"Rząd, który utworzę, nie ponosi odpowiedzialności za hipotekę, którą dziedziczy. Ma ona jednak wpływ na okoliczności, w których przychodzi nam działać. Przeszłość odkreślamy grubą linią. Odpowiadać będziemy jedynie za to, co uczyniliśmy, by wydobyć Polskę z obecnego stanu załamania" 

Wyraźnie kontekst wypowiedzi wskazuje, że Mazowiecki mówi o tym, że on sam i jego rząd nie mogą odpowiadać za to co działo się przed 1989 r. Jego przeciwnicy do dziś utrzymują, że to wyrwane z kontekstu zdanie kierowane jest do komunistów.

Niemniej jest też drugie dno tej wypowiedzi - zaskakujące gorzkie. Mazowiecki mówiąc o braku odpowiedzialności rządu III RP za odziedziczonej hipotekę pomylił się. Niestety odziedziczyliśmy hipotekę, za którą odpowiadamy, a której emanacją była komisja majątkowa, zwracająca z pogwałceniem wszelkich norm praworządnego państwa majątek kościelny zagarnięty rzekomo przez komunistów. Celowo piszę "rzekomo", gdyż zwroty odbywały się często na podstawie nieprawdziwych informacji, w oparciu o wątpliwe dokumenty, często dokonywane wielokrotnie, przeszacowane po jednej stronie bilansu i niedoszacowane po drugiej. Odbywało się to w atmosferze skandalu, a dziś na ławie oskarżonych zasiadają organizatorzy tego procederu, podatnicy będą płacić po raz drugi odszkodowania samorządom za brak trybu odwoławczego od decyzji komisji majątkowej, a kościół katolicki nie poczuwa się do żadnej odpowiedzialności z tego tytułu.

Najsmutniejsze jest jednak to, że inaczej niż opisał to w swoim exposé Mazowiecki, odpowiadamy za hipotekę komunistów, ponieważ zrobiono z nas, obywateli, całego społeczeństwa - ich wspólnikami. Odpowiadamy za to wszyscy solidarnie płacąc daninę, kościołowi, który bez żenady domaga się zwrotów.

Wszyscy byliśmy ofiarami najgorszych stron systemu. Nakładanie na obywateli hipoteki komunizmu tak aby w pełni zadośćuczynić kościołowi jest nieuczciwe i krzywdzące bo czyni z nas - szeregowych obywateli nie mających wpływu na cokolwiek - paserów czerpiących przez lata korzyści z zagarniętego mienia.

W tym sensie Tadeusz Mazowiecki się pomylił. Niestety pewne sprawy nie śniły się nawet Jemu.

Paweł Janus

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.