Pozycja materiału w rankingach:

Został już tylko okres ok. jeden miesiąc ciężkich warunków zimowych dla dzikich zwierząt. Jeżeli nie dołożymy starań, aby zwierzęta przetrwały tak nieznośne warunki zimowe, straty wśród różnych gatunków mogą być bardzo wysokie.
Ze względu na dużą pokrywę śniegu sarny nie są w stanie przeżyć. Co można zrobić aby je uratować? Po prostu w miejscach gdzie występują sarny można powiesić na gałęziach 0,5 m od powierzchni ziemi lizawki. Lizawki, to bryły soli kuchennej. Wyczerpanie się zapasów soli w organizmie sarny powoduje niemożność produkowania kwasu solnego, potrzebnego w procesie trawienia. Z tego powodu przy tak dużej pokrywie śniegu w 1979 roku na terenach woj. zachodniopomorskiego straty tych zwierząt dochodziły do 40 proc. Tym bardziej, że zwierzęta osłabione stają się łupem zdziczałych psów. Pies nie osadzony w naturalnym środowisku zabija zwierzęta, można rzec dla samego zabijania. Spowodowane jest to instynktem łowieckim
odziedziczonym po przodkach. Sam byłem świadkiem rzezi, jak na moich oczach wpół zdziczałe trzy psy zamordowały w przeciągu kilkunastu minut sześć saren. Zanim zorganizowano akcję odstrzelenia intruzów, psy pozbawiły życia kilkadziesiąt saren. Duża pokrywa śniegowa z wierzchu oblodzona powoduje że cienkie nogi sarny przebijają się i udaremniają ucieczkę, a pies potrafi po tym biec. Nie życzę nikomu oglądania takiej sceny.
dni po wypieczeniu. Nie jest tak szkodliwy. A najlepiej jak jest wysuszony zupełnie i rozdrobniony. Ja robię to gumowym młotkiem. Należy pamiętać, że ptaki karmimy nie wrzucając karmy do wody, tylko posypujemy na brzegu. Zbyt mocno namoknięta pasza powoduje powstawanie biegunki. Zobacz także:
Artykuły
(69)
Galerie
(131)
Średnia ocen
(4.65)
Wiek: 66 | Miejscowość: Nowogard | Kraj: Polska
O mnie: Cyklista z Nowogardu, podróże, spacery, jazda na rowerze, zdjęcia, W24.
Ostatnie artykuły autora:
Zobacz inne materiałySortuj komentarze:
Leśnik 07.11.2010 01:03
...nie wspomniałam o zającach, kuropatwach i bażantach. Dokarmianiem również zajmują się koła łowickie. Co do łabędzi, to wiem, że w wielu rejonach kraju nadal praktykuje się budowę schronów. Wszak to ptak pod ochroną, jak wiele innych zresztą.
Leśnik 07.11.2010 00:56
Nie do końca moge zgodzić się z informacjami w artykule. Zwierzyna porusza się utartymi przez siebie szlakami. Wykładanie lizawek w przypadkowych miejscach, bez karmy i wg własnego "widzimisię" przyniesie więcej złego jak dobrego. Bloki solne są umieszczone przy paśnikach, które wypełnionia sie karmą - sianem, burakami, marchwią, żołędziami itd. Za utrzymanie tych urządzeń odpowiedzialne są koła łowieckie. Nie tylko cierpią sarny, bo i jelenie, daniele, czy dziki. Jestem absolutną przeciwniczką dokarmiania ptaków chlebem. To nie ten chleb sprzed 30 czy 50 lat. Obecny nafaszerowany mamy chemią i to jest dla ptaków zbójstwem. Wejdżmy w kontakt z miejscowym leśniczym, czy nadleśnictwem. Nadleśnictwa kupują corocznie kilkaset kilogramów specjalnej karmy dla ptaków. Są to specjalnie przygotowane mieszanki natłuszczonego ziarna lub tzw. ptasie pyzy z dodatkiem wapna. Jedynym (chyba) producentem jest Firma BRAPTA ze Śląska. Od wielu lat dokonuję tam zakupu i wiem, że jest bardzo atrakcyjna dla sikorek, dzięciołów, dzwońców, kowalików, grubodziobów itd. Kolejna uwaga dotyczy zawieszania karmników dla ptaków. Często widzi się przybity na płocie, pod oknem, czy nawet na słupku w środku podwórka. Karmnik musi być umieszczony w otoczeniu krzewów, gederalnie gałęzi. Ptak musi mieć miejsce by "odpocząć" , by w spokoju wydłubać np. ziarenko słonecznika i nie zgubić go po drodze. Ta droga od karmy do tego "spokojnego miejsca" musi być jak najkrótsza. W okresie zimy ptaki karmniki szturmują i jest ogromna przy nich walka. Tam nie ma miejsca na swobodne jedzenie. Jeśli więc chcemy pomóc zwierzętom przetrwać zimę, róbmy to z głową, a nie pod wpływem chwili i bez rozeznania. Ktoś powie - koty, myszy. Tak, to jest pewnego rodzaju zagrożenie. Wystarczy zabezpieczyć karmnik od spodu blasznym lub plastikowym kołnierzem. Łapy się ślizgają i to zniechęca intruza. Powodzenia!
Dorota Michalczak 06.11.2010 21:30
Sporo ptactwa. Żeby było łatwiej im przetrwać zimę, powinny być stawiane domki. U nas kiedyś stawiano dla łabędzi, z czasem to zostało zaniedbane.
Dobrze że znajdują się osoby i je dokarmiają.
Piotr Wierzbicki 22.02.2010 14:55
Klikając na gwiazdki, wskazane byłoby uzasadnić ocenę krótkim komentarzem.
Piotr Wierzbicki 07.02.2010 20:25
Dzięki tobie Jacenty kot żyje jak król i przyrodzie nie szkodzi. Jesteś szlachetny.
Jacenty Płaszczyca 07.02.2010 16:55
Piotr ...rano trochę sobie pospałem, bo niedziela. A ptaki już czekały cały przegląd ptactwa przyleciał do mojej leśnej chaty...na śniadanie.Tylko mój kot żyje jak królewicz, wylegując się przed kominkiem ...ustawił się w życiu ...gdyby rok temu p.Edziu nie przyniósł go do chaty, biedak...kto wie jak by skończył...5*
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)