Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

20533 miejsce

Grunwald - największa bitwa średniowiecza

600 lat temu, 15 lipca 1410 roku, na mazurskich polach rozegrała się największa bitwa średniowiecznej Europy. W okolicach Grunwaldu rycerstwo polsko-litewskie z "Bogurodzicą" na ustach, z przerażającym piskiem koni i szczękiem mieczy rozpoczęło walkę z Zakonem Krzyżackim. Król, wbrew średniowiecznym zwyczajom, nie uczestniczył w walce, ale stał na wzgórzu, skąd dowodził całą operacją.

Król Jagiełło wraz z rycerzem na tle wojsk polskich, inscenizacja z 2003 r. / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Grunwald_2003.jpg&filetimestamp=20060213002016W II poł. XIV wieku Zakon Krzyżacki umocniwszy się na Pomorzu Gdańskim, zdobył mocarstwowe znaczenie nad Bałtykiem. Ostatnią przeszkodą na drodze do zbudowania wielkiego imperium stała pogańska Litwa, zwłaszcza jej północna część - Żmudź, oddzielająca inflanckie i pruskie posiadłości Zakonu. Walka Zakonu z pogańską Litwą cieszyła się poparciem rycerstwa zachodniej Europy, które w tych "rajzach" szukało łupów i sławy.

Przygotowania do wielkiej wojny

W pierwszych latach XV wieku pogłębiał się konflikt między Polską a Zakonem Krzyżackim. Do wojny dążyły obydwa państwa. Każde z nich widziało w niej korzyści dla siebie. Krzyżacy
kontynuowali politykę ekspansji na ziemie polskie, dzięki czemu udało im się zdobyć dwa ważne grody: Drezdenko i Santok. Przygotowując się do wojny z Polską rozpętali propagandę przeciwko królowi polskiemu i rozwijali agitację wśród rycerstwa z Zachodu do udziału w wojnie przeciwko "poganom". Zawarcie unii polsko- litewskiej i zapowiedź chrystianizacji Litwy niweczyła sens krzyżackiej misji jak i istnienia samego Zakonu, stąd usilne dążenie Krzyżaków do szybkiej wojny. W tym czasie Litwa, sojusznik Polski, dla zabezpieczenia wschodnich granic , zawarła pokój z Moskwą w 1408 roku. Polska dyplomacja zapowiedziała, że wszelki atak na Litwę uznany zostanie za powód do wojny. Jagielło ogłosił zaciąg do wojska i rozpoczął przygotowania aprowizacyjne. Wojna była blisko.

Bitwa rozpoczęta

"...Chociaż bowiem zarówno polskie, jak i litewskie wojsko wystąpiło do boju ustawione w szykach, a także wojsko wroga stało na boku również uzbrojone i gotowe do walki i dzieliła ich nawzajem od siebie zaledwie odległość jednej strzały i dochodziło nawet między nimi do wstępnych, pojedynczych potyczek, jednak nie uznano za rzecz godziwą podjęcie walki z wrogiem bez otrzymania hasła od króla. Rycerze polscy zawzięli się, by zwyciężyć lub umrzeć." - Jan Długosz.

Kiedy zawiodły wszelkie próby zażegnania konfliktu, wojska polsko-litewskie, wspomagane oddziałami czeskimi, ruskimi i tatarskimi, pomaszerowały w kierunku Malborka. Po drodze, w okolicach wsi Grunwald, napotkały potężną armię krzyżacką dowodzona przez samego Ulryka von Jungingena. 15 lipca doszło do bitwy. Starcie rozpoczęła strona polska, kiedy to heroldowie przybyli do polskiego króla z dwoma nagimi mieczami i obraźliwymi słowami, "aby starym rycerskim zwyczajem wypowiedzieć walkę". Polskie i litewskie chorągwie rozbiły piechotę krzyżacką, ale ciężkozbrojna jazda zmusiła je do odwrotu. Dzielnie trzymały się chorągwie smoleńskie. Po kilku godzinach walki sytuacja uległa zmianie." Jagielło zneutralizował przewagę ciężkiej jazdy krzyżackiej przez zastosowanie taktyki przyjętej przez Tatarów. Polacy uderzyli większością sił na wprowadzone przez wielkiego mistrza 16 doborowych chorągwi, przełamali liniowy szyk przeciwnika , zaatakowali również od flanki i zepchnęli Krzyżaków na bagna. Pogromu oddziałów krzyżackich dopełniło uderzenie na umocniony obóz krzyżacki". (H. Tomalska - "Historia")

Zmarnowane zwycięstwo

O zwycięstwie wojsk Jagiełły zadecydowały niewątpliwie ustawienie oddziałów przez oboźnego miecznika krakowskiego Zyndrama z Maszkowic i talenty dowódcze króla. Trwająca cały dzień bitwa zakończyła się wielką klęską Zakonu. Poległ w niej wielki mistrz i wielu dostojników zakonnych. W ręce polskie dostało się ok. 40 chorągwi. Bitwa grunwaldzka była największym sukcesem Władysława Jagielły. Klęska Krzyżaków wywarła ogromne wrażenie w Europie. Jednak ten wspaniały militarny sukces nie został wykorzystany. Mimo, że po zwycięstwie opuszczają króla Litwini i Mazowszanie, kontynuuje marsz na Malbork, zdobywając po drodze zamki krzyżackie.

Tymczasem Henryk von Plauen przygotował stolicę do obrony i potężna twierdza oparła się oblężeniu Polaków. Kiedy na ziemie krzyżackie przybyła odsiecz z Prus a Zygmunt Luksemburski dokonał niszczącego najazdu na pogranicze ziem polskich, król nakazał odwrót. Tym samym zrezygnował z korzyści jakie mogła osiągnąć Polska po grunwaldzkiej wiktorii, nie wykorzystał tego zwycięstwa ani militarnie ani politycznie. Jednak w późniejszym okresie dzięki temu zwycięstwu i mądrej polityce króla wzrasta autorytet państwa na arenie międzynarodowej.

Czytaj także:
Rycerze zjechali pod Grunwald. Czas na wielką bitwę
Grunwald 1410 - cyfrowa obróbka historii
Grunwald - największa bitwa średniowiecza
Litwa świętuje zwycięstwo pod Grunwaldem
Obchody 600-lecia bitwy pod Grunwaldem rozpoczęte
Rocznica 600-lecia bitwy pod Grunwaldem w Krakowie
Olsztyn: "Którędy na Grunwald" - festyn rycerski na zamku

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (45):

Sortuj komentarze:

Magda podziwiam Cię naprawdę! Mnie by było szkoda czasu na tak wyczerpujące odpowiedzi dla p.Orłowskiego. Sam mu już napisałem że plecie od rzeczy podając Akkę jako koniec wypraw po łupy saraceńskie itd. Rozumiem ,że jako historyka krew Ci się burzy i musisz prostować. Gratuluję Niezłomności.Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Zdzisławie tak dokładnie jest jak Pan pisze. Moje teksty zwyczajowo wyrzucane są do "piwnicy". Nie przeszkadza mi to i tak będę pisać to co myślę. A to powiedzenie bardzo mi się spodobało. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Orłowski- Jeden z komentujących napisał o panu "nie potepiam go za wypowiedzi, ponieważ jest geniuszem prowokacji.'',inny " pojawiasz się pan tu po to żeby mącić niczego tu nie wnosząc". Idąc śladem tych komentarzy postanowiłam poznać pańską "twórczość". I nie o teksty (niezbyt wysokich lotów)tu chodzi a o komentowanie.
Zacytuję tu kilka. Są to pańskie komentarze- odpowiedzi na komentarze pod pańskimi tekstami. Z oczywistych względów nie podaje ich adresatów. Kto zechce to ich znajdzie.
"nic się nie zmieniasz, jesteś takim samym oszołomem jak miesiące temu gdy z zasady i bez uzasadnienia krytykowałeś autorytarnie inne moje teksty." "Jest Pan jedną z najbardziej zaślepionych i zakłamanych osób jakie poznałem na tym portalu."
" Twój konformizm i wypociny wypłukanego przez propagandę Zachodu mózgu są powszechnie znane( patrz poprzednie komentarze), a chwyt erystyczny sprowadzania do absurdu poprzez generalizację (jako uzasadnienie minusa) nie jest argumentem nawet na tym portalu"
" Kipi pan konformistyczną bezmyślną agresją, zmanipulowany przez zachodnie media. Ale nic dziwnego , że daje pan sobą manipulować, skoro pana głównym zainteresowaniem jest sport".
Pańskich wypowiedzi w takim tonie i z takim słownictwem jest wiele. Ciekawe są też komentarze pod tekstami innych piszących.
Z takim językiem , z taką agresją co pan robi na uczelni?
Zacytuję jeszcze jeden pański komentarz- "Pana wypowiedzi są nieetyczne, neurotyczne nielogiczne, pełne sofistyki i ataków personalnych.... krótko ujmując chamski bełkot" . Te słowa pańskiego autorstwa dedykuję panu.
Ma pan rozdmuchane ego albo czuje się pan niedowartościowany. Prawdopodobnie interesuję się pan psychologią, więc niech się pan nad tym zastanowi.
Niniejszy komentarz jest ostatnim w naszej dyskusji. Jeżeli chce pan udowodnić swoje racje , proszę napisać swój tekst .
I jeszcze jedno: piszemy tę (nie tą) bitwę. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Orłowski- Nigdzie nie napisałam , że jestem autorytetem. Znam większe autorytety niż ja a z pewnością pan. To ja jestem historykiem nie pan. Tak, ja uważam bitwę grunwaldzką za największą bitwę średniowiecza i mam prawo mieć taki pogląd. Powinien pan wiedzieć , że wyprawy krzyżowe w obronie chrześcijaństwa zakończyły się w XIII w. Nie zauważył pan , że pisałam o udziale rycerzy z Zachodu w bitwie pod Grunwaldem a nie w wyprawach krzyżowych. Przed bitwą grunwaldzką państwa zachodnie zaczynały wątpić , czy faktycznie, jak głosiła krzyżacka propaganda , jest jeszcze kogo nawracać. Rycerze zachodnioeuropejscy szli pod Grunwald dla sławy( liczono na zwycięstwo) i łupy. Kogo tam miano nawracać? To chyba jasne tylko nie wiem czy dla pana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Alino słusznie zauważyła Pani , że W24 to nie miejsce na przedstawienie naukowych tekstów (zresztą za takowe piszącemu się płaci). Moim celem jest przypomnienie wydarzeń, o których powinniśmy pamiętać. Bez analiz, hipotez i wyników badań. Takie teksty dla większości czytelników byłyby po prostu nudne.
Tomasz - Jagiełło w drodze na Malbork stoczył wiele potyczek, niekoniecznie je prowokując. A zresztą :"jak nie on to jego"- taka jest logika wojny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytając komentarze zwróciłam uwagę na spór między p. Magdą Wieczorek a p. Mariuszem Orłowskim. Pan Orłowski zarzuca p. M. Wieczorek m.in. brak obiektywizmu historycznego. Zawsze zastanawiała mnie ta niekwestionowana w nauce zasada. Artykuły p. Magdy przesycone są kobiecym ciepłem, miłością do historii Polski, głębokim patriotyzmem. Przekaz jest jednak zabarwiony emocjonalnie. Moim skromnym zdaniem bardzo dobrze, że jest. Ta odrobina emocji, przez które przebija sympatia do jednej ze stron jest wynikiem wewnętrznego poczucia lojalności wobec własnego kraju. Trzeba moim zdaniem odróżnić dwa rodzaje tekstów: opracowania naukowe, mające na celu stworzenie nowego poglądu na znane wydarzenia, które odbrązawiają, obalają mity, szukają ukrytych prawd itd. W tym przypadku należy postępować ostrożnie bo demitologizując wydarzenie można z prawdy uczynić nieprawdę (z tym wyrżnięciem paru wsi to p. Tomaszu trzeba wiedzieć jakie to były wsie, gdzie położone, czy to było wyżynanie ludzi czy kur a może kalarepy). Drugi rodzaj to teksty, które mają zachęcić ogół ludzi do poznawania historii. Obudzić w nich pasję. W tym drugim przypadku wręcz koniczne jest zabarwienie emocjonalne, i nie potrzeba w nich obalać ogólnie przyjętej wersji zdarzeń. Myślę, że teksty internetowe mają być z założenia krótkie a zatem trudno aby zamieszczać na W24 pierwszego rodzaju opracowania naukowe. Pani Magdzie gratuluję kolejnego barwnego artykułu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Piotrze ja nie będę oglądał żadnych ceremonii przed inscenizacją samej bitwy a panu życzę zdrowia bo to jest najważniejsze nawet od ceremonii wszelakich.

Komentarz został ukrytyrozwiń

panie ROBERCIE już dawno przeczytałem i teraz po 40 latach życia się dowiedziałem jak to było z tymi krzyżakami było i bardzo jestem wdzięczy bardzo ale dyskusja sie wymknęła z roku 1410 pamiętnego az do współczesności to pozwoliłem sobie zażartować i tyle nie wnikam w szczegóły zostawiam to tym co coś wiedzą o tym fakcie.
Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych i nie tylko.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kiedyś siedzę sobie w przytulnym hotelu z moim nauczycielem od transakcji handlowych, pod górą
gdzie Mikolaj Kopernik pracował w swoim obserwatorium i zapewne w tym miejscu przychodziły mu różne myśli do głowy. Obsługa przyjemna, atmosfera pełna nostalgii. W pewnym momencie zapytał:"czy zastanawiałeś się dlaczego Polacy przepadają w pertraktacjach? Bo nie przywiązują uwagi wielkiej do argumentacji. Swój sukces mierzą długością języka". Bardzo mnie to zastanawia. Dobra argumentacja jest połową sukcesu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Tuszyński, nie zrozumie Pan, jezeli nie obejrzy ceremonii otwarcia imprezy pod Grunwaldem z dnia 15 lipca 2010 i to z wielką uwagą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.