Pozycja materiału w rankingach:
600 lat temu, 15 lipca 1410 roku, na mazurskich polach rozegrała się największa bitwa średniowiecznej Europy. W okolicach Grunwaldu rycerstwo polsko-litewskie z "Bogurodzicą" na ustach, z przerażającym piskiem koni i szczękiem mieczy rozpoczęło walkę z Zakonem Krzyżackim. Król, wbrew średniowiecznym zwyczajom, nie uczestniczył w walce, ale stał na wzgórzu, skąd dowodził całą operacją.
W II poł. XIV wieku Zakon Krzyżacki umocniwszy się na Pomorzu Gdańskim, zdobył mocarstwowe znaczenie nad Bałtykiem. Ostatnią przeszkodą na drodze do zbudowania wielkiego imperium stała pogańska Litwa, zwłaszcza jej północna część - Żmudź, oddzielająca inflanckie i pruskie posiadłości Zakonu. Walka Zakonu z pogańską Litwą cieszyła się poparciem rycerstwa zachodniej Europy, które w tych "rajzach" szukało łupów i sławy.Zobacz także:
Artykuły
(86)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.27)
Miejscowość: Polska | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Robert Ramark 19.07.2010 14:06
Magda podziwiam Cię naprawdę! Mnie by było szkoda czasu na tak wyczerpujące odpowiedzi dla p.Orłowskiego. Sam mu już napisałem że plecie od rzeczy podając Akkę jako koniec wypraw po łupy saraceńskie itd. Rozumiem ,że jako historyka krew Ci się burzy i musisz prostować. Gratuluję Niezłomności.Pozdrawiam
Magda Wieczorek 18.07.2010 23:46
Panie Zdzisławie tak dokładnie jest jak Pan pisze. Moje teksty zwyczajowo wyrzucane są do "piwnicy". Nie przeszkadza mi to i tak będę pisać to co myślę. A to powiedzenie bardzo mi się spodobało. Pozdrawiam
Magda Wieczorek 18.07.2010 16:31
Mariusz Orłowski- Jeden z komentujących napisał o panu "nie potepiam go za wypowiedzi, ponieważ jest geniuszem prowokacji.'',inny " pojawiasz się pan tu po to żeby mącić niczego tu nie wnosząc". Idąc śladem tych komentarzy postanowiłam poznać pańską "twórczość". I nie o teksty (niezbyt wysokich lotów)tu chodzi a o komentowanie.
Zacytuję tu kilka. Są to pańskie komentarze- odpowiedzi na komentarze pod pańskimi tekstami. Z oczywistych względów nie podaje ich adresatów. Kto zechce to ich znajdzie.
"nic się nie zmieniasz, jesteś takim samym oszołomem jak miesiące temu gdy z zasady i bez uzasadnienia krytykowałeś autorytarnie inne moje teksty." "Jest Pan jedną z najbardziej zaślepionych i zakłamanych osób jakie poznałem na tym portalu."
" Twój konformizm i wypociny wypłukanego przez propagandę Zachodu mózgu są powszechnie znane( patrz poprzednie komentarze), a chwyt erystyczny sprowadzania do absurdu poprzez generalizację (jako uzasadnienie minusa) nie jest argumentem nawet na tym portalu"
" Kipi pan konformistyczną bezmyślną agresją, zmanipulowany przez zachodnie media. Ale nic dziwnego , że daje pan sobą manipulować, skoro pana głównym zainteresowaniem jest sport".
Pańskich wypowiedzi w takim tonie i z takim słownictwem jest wiele. Ciekawe są też komentarze pod tekstami innych piszących.
Z takim językiem , z taką agresją co pan robi na uczelni?
Zacytuję jeszcze jeden pański komentarz- "Pana wypowiedzi są nieetyczne, neurotyczne nielogiczne, pełne sofistyki i ataków personalnych.... krótko ujmując chamski bełkot" . Te słowa pańskiego autorstwa dedykuję panu.
Ma pan rozdmuchane ego albo czuje się pan niedowartościowany. Prawdopodobnie interesuję się pan psychologią, więc niech się pan nad tym zastanowi.
Niniejszy komentarz jest ostatnim w naszej dyskusji. Jeżeli chce pan udowodnić swoje racje , proszę napisać swój tekst .
I jeszcze jedno: piszemy tę (nie tą) bitwę. Pozdrawiam
Magda Wieczorek 18.07.2010 15:25
Mariusz Orłowski- Nigdzie nie napisałam , że jestem autorytetem. Znam większe autorytety niż ja a z pewnością pan. To ja jestem historykiem nie pan. Tak, ja uważam bitwę grunwaldzką za największą bitwę średniowiecza i mam prawo mieć taki pogląd. Powinien pan wiedzieć , że wyprawy krzyżowe w obronie chrześcijaństwa zakończyły się w XIII w. Nie zauważył pan , że pisałam o udziale rycerzy z Zachodu w bitwie pod Grunwaldem a nie w wyprawach krzyżowych. Przed bitwą grunwaldzką państwa zachodnie zaczynały wątpić , czy faktycznie, jak głosiła krzyżacka propaganda , jest jeszcze kogo nawracać. Rycerze zachodnioeuropejscy szli pod Grunwald dla sławy( liczono na zwycięstwo) i łupy. Kogo tam miano nawracać? To chyba jasne tylko nie wiem czy dla pana.
Magda Wieczorek 18.07.2010 14:51
Pani Alino słusznie zauważyła Pani , że W24 to nie miejsce na przedstawienie naukowych tekstów (zresztą za takowe piszącemu się płaci). Moim celem jest przypomnienie wydarzeń, o których powinniśmy pamiętać. Bez analiz, hipotez i wyników badań. Takie teksty dla większości czytelników byłyby po prostu nudne.
Tomasz - Jagiełło w drodze na Malbork stoczył wiele potyczek, niekoniecznie je prowokując. A zresztą :"jak nie on to jego"- taka jest logika wojny.
Dorota Walkowiak 17.07.2010 01:08
Czytając komentarze zwróciłam uwagę na spór między p. Magdą Wieczorek a p. Mariuszem Orłowskim. Pan Orłowski zarzuca p. M. Wieczorek m.in. brak obiektywizmu historycznego. Zawsze zastanawiała mnie ta niekwestionowana w nauce zasada. Artykuły p. Magdy przesycone są kobiecym ciepłem, miłością do historii Polski, głębokim patriotyzmem. Przekaz jest jednak zabarwiony emocjonalnie. Moim skromnym zdaniem bardzo dobrze, że jest. Ta odrobina emocji, przez które przebija sympatia do jednej ze stron jest wynikiem wewnętrznego poczucia lojalności wobec własnego kraju. Trzeba moim zdaniem odróżnić dwa rodzaje tekstów: opracowania naukowe, mające na celu stworzenie nowego poglądu na znane wydarzenia, które odbrązawiają, obalają mity, szukają ukrytych prawd itd. W tym przypadku należy postępować ostrożnie bo demitologizując wydarzenie można z prawdy uczynić nieprawdę (z tym wyrżnięciem paru wsi to p. Tomaszu trzeba wiedzieć jakie to były wsie, gdzie położone, czy to było wyżynanie ludzi czy kur a może kalarepy). Drugi rodzaj to teksty, które mają zachęcić ogół ludzi do poznawania historii. Obudzić w nich pasję. W tym drugim przypadku wręcz koniczne jest zabarwienie emocjonalne, i nie potrzeba w nich obalać ogólnie przyjętej wersji zdarzeń. Myślę, że teksty internetowe mają być z założenia krótkie a zatem trudno aby zamieszczać na W24 pierwszego rodzaju opracowania naukowe. Pani Magdzie gratuluję kolejnego barwnego artykułu.
Wiesław Tuszyński 15.07.2010 22:18
Panie Piotrze ja nie będę oglądał żadnych ceremonii przed inscenizacją samej bitwy a panu życzę zdrowia bo to jest najważniejsze nawet od ceremonii wszelakich.
Wiesław Tuszyński 15.07.2010 22:09
panie ROBERCIE już dawno przeczytałem i teraz po 40 latach życia się dowiedziałem jak to było z tymi krzyżakami było i bardzo jestem wdzięczy bardzo ale dyskusja sie wymknęła z roku 1410 pamiętnego az do współczesności to pozwoliłem sobie zażartować i tyle nie wnikam w szczegóły zostawiam to tym co coś wiedzą o tym fakcie.
Pozdrawiam wszystkich zainteresowanych i nie tylko.
Piotr Wierzbicki 15.07.2010 20:01
Kiedyś siedzę sobie w przytulnym hotelu z moim nauczycielem od transakcji handlowych, pod górą
gdzie Mikolaj Kopernik pracował w swoim obserwatorium i zapewne w tym miejscu przychodziły mu różne myśli do głowy. Obsługa przyjemna, atmosfera pełna nostalgii. W pewnym momencie zapytał:"czy zastanawiałeś się dlaczego Polacy przepadają w pertraktacjach? Bo nie przywiązują uwagi wielkiej do argumentacji. Swój sukces mierzą długością języka". Bardzo mnie to zastanawia. Dobra argumentacja jest połową sukcesu.
Piotr Wierzbicki 15.07.2010 19:01
Panie Tuszyński, nie zrozumie Pan, jezeli nie obejrzy ceremonii otwarcia imprezy pod Grunwaldem z dnia 15 lipca 2010 i to z wielką uwagą.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1056)