Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

47104 miejsce

Grupa Sędzia Główny to sztuka, a nie striptiz!

Performance Grupy Sędzia Główny wzrusza i szokuje. Tematy takiej jak: aborcja, bezpłodność czy chęć manipulacji przedstawiane są za pomocą własnego ciała.

Performance (z ang.: przedstawienie, wykonanie) - sytuacja artystyczna, której przedmiotem i podmiotem jest ciało performera w określonym kontekście. Artysta występujący przed publicznością jest tu zarówno twórcą jak i materią sztuki. Czasami przedmiotem performance staje się też publiczność i jej interakcja z performerem. Elementem performance może być właściwie każdy przedmiot, pojęcie, obiekt lub temat wskazany czy zasugerowany przez artystę w trakcie wystąpienia (za: Wikipedią).

Karolina Wiktor i Aleksandra Kubiak tworzą od kilku lat performerski duet pod nazwą Grupa Sędzia Główny. Nazwę zaczerpnęły z tabliczki informacyjnej na nieczynnym poligonie w Gubinie.

Karolina Wiktor, performerka Grupy Sędzia Główny / Fot. Bartosz KriegerPostanowiły działać wspólnie, gdy doszły do wniosku, że ich wizje pokrywają się. – W obecnej sztuce panuje skrajny indywidualizm, a przecież niektóre osoby myślą podobnie – łącząc się mają większą siłę przebicia – przekonuje Karolina. Swój pierwszy performance spontanicznie zorganizowały na Uniwersytecie Zielonogórskim, gdzie w jednym z budynków położyły się na posadzce podestu pierwszego piętra przytulając się do siebie, po czym rozłączyły się i sturlały po schodach na parter, gdzie poobijane ponownie przytuliły się do siebie.

Bardziej znane występy Grupy wiążą się z nagością. – Niektórych rzeczy nie można inaczej pokazać - uważają. Za przykład podają sytuację z 2003 roku, gdy do polskiego portu zwinął statek określany „kliniką aborcyjną”. W Gdańskiej Modelarni zorganizowały performance, w którym kucając wkładały sobie jajka do pochwy i ust. Po wyjęciu jajek rozgniotły je i poczęstowały nimi publiczność.

Tematy ich performance nie są inspirowane tylko wydarzeniami społecznymi. Wiele pomysłów czerpią z własnego życia. Karolina Wiktor wspomina swój solowy performance, który wykonała po otrzymaniu informacji, że jest bezpłodna. Weszła do sali naga z misą ciasta, które ugniatała w kawały i wkładała do akwariów wypełnionych krochmalem, który gęstością i lepkością przypomina kobiecy śluz. Podczas pokazu na ekranie było wyświetlane nagrane USG płodu, a cała scena rozegrała się w niebieskim świetle.

W Internecie można znaleźć krótki filmy stacji TVP Kultura z fragmentami programu z udziałem Karoliny i Oli, gdzie telewidzowie mieli możliwość zdecydowania o czynnościach, jakie miały wykonać performerki. Jedno z pytań brzmiało: - Czy mogłyby Panie ściągnąć majteczki?

Oczywiście performance nie polega wyłącznie na rozbieraniu się. – Rozbierałyśmy się tylko w 10 na 60 wykonanych przez nas performance – mówią. Dlaczego dały widzom możliwość decydowania o kształcie ich widowiska? – Daliśmy ludziom możliwość zobaczenia tego, co chcieli zobaczyć, skoro uważali, że to, co robiłyśmy dotychczas jest złe – mówi Ola. – Performance realizowany w telewizji pokazał właśnie ludzkie instynkty, chęć manipulowania drugą osobą – przekonują.

Tak, więc oprócz ciał artystek, performance odsłonił psychikę niektórych widzów programu. Na pytanie, kto ustala granice telewizyjnego show z udziałem Karoliny i Oli obie odpowiadają: widzowie. – Oczywiście nie wyrządziłybyśmy sobie jakiegoś trwałego uszczerbku na zdrowiu – zaznaczają. Ale w niektórych performance Karolina i Ola leżą w akwarium wypełnionym lodem, w kolejnym oddychają wyłącznie przez plastikową rurkę, przez co widzowie musieli spieszyć im na ratunek. W kolejnym Ola wbijała sobie w skórę igły zakończone kielichami kwiatów. – W performance ważniejsza jest idea. Ból jest tylko elementem tej idei – odpowiada Ola.  / Fot. Bartosz Krieger

- Mimo kontrowersyjnych treści większość ludzi reaguje na naszą sztukę pozytywnie. Negatywne komentarze wynikają często z tego, iż niektórzy widzą tylko kawałek występu w telewizji lub na zdjęciach. W rzeczywistości performance to także muzyka i światło. Działanie na żywo sprawia, że ludzie silniej na siebie oddziałują i wtedy jest to lepiej odbierane – przekonują performerki. – Nasze rodziny z początku podchodziły do naszej sztuki z nieufnością. Gdy okazało się, że performance staje się popularny rodzina zaakceptowała niecodzienne hobby dziewczyn – wyjaśniają artystki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Macku - zapewne masz racje. Tez.

W Sztokholmie ciagle leje. A jak:) Beda fotki, jak aparat skombinuje...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Macku - to dobrze, ze myslnie:) Moja wypowiedz nie byla skierowana ad personam do zadnego z autorow w24. Bylo to raczej westchnienie nad nikla w naszym spoleczenstwie akceptacja tego co 'nietradycyjne' i 'alternatywne'. Zdziwilbys sie jak wielu ludzi (teoretycznie) wyksztalconych humanistycznie nie potrafi rozmawiac o takiej sztuce, za jedyny argument uzywajac: 'to nie jest sztuka i koniec'. Podobne zjawisko mozna zaobserwowac takze w innych dziedzinach, np. w krytyce literatrackiej. Itd. Ale to offtopic.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a ja po prostu dam plusa, za podjęcie i realizację tego niepopularnego u nas tematu. Mam nadzieję na więcej tekstów o współczesnej sztuce, niezależnie od stopnia ich akceptacji przez społeczność w24.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze napisana obrona sztuki, ktora nie kazdy potrafi zrozumiec, co sie czesto konczy bezmyslnym negowaniem jej wartosci. Plus!

Komentarz został ukrytyrozwiń

O, znalazłem wypowiedź prof. Bańki -

****performance
Szanowni Państwo,
pytanie dotyczy słowa performance. Słownik PWN zaleca zapis angielski, podczas gdy coraz częściej słowo to jest spolszczane. Dyskutowano performans i performens („Dialog” 2003, nr 3-4). Pisownia performans upowszechnia się w literaturze przedmiotu. Rada Języka Polskiego sprawą się dotąd nie zajęła, a stanowi to niemały problem w teatrologicznym piśmiennictwie. Stąd moje pytanie o dopuszczalność spolszczania i czy ma to być performans czy performens.
Pozdrawiam
Słowo performance łatwo możemy spolszczyć, więc jeśli zwyczaj polszczenia go już się zaczął, to nie ma powodu mu się sprzeciwiać. Nie znalazłem w pełni analogicznego przykładu, ale bliski performance'owi jest np. ambulans, z francuskiego ambulance. Proponuję zatem wybrać polską formę performans i odmieniać ją jak ambulans.
— Mirosław Bańko, PWN***

Tak więc, ja również zachecam użytkowników W24 do polskiej odmiennej formy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sztukamięs pochodzi od takiej mięsnej sztuki?
Poszukałem w słowniku pol.-ang. i mam argumenty na "performans"
romans romance
rezonans resonance
alians alliance
bilans balance
fajans faience
niuans nuance
pens pence
ambulans ambulance
dysonans dissonance
dystans distance
Klemens Clemence
kontenans countenance
mezalians misalliance
nonsens nonsense
renesans renaissance
to aż nie wypada nie dostowować się do sugestii naszych dziadów...

Komentarz został ukrytyrozwiń

***Kiedyś w czasie performance położyła się w 140 kilogramach mięsa.
- W galerii było bardzo zimno - opowiada Ola. - Na początku wsunęłam stopę. Mięso było ciepłe, świeżo przywiezione z rzeźni. Okazało się, że jest mi dobrze, osiągam błogostan, stan wewnętrznej ciszy. Zobaczyłam, że jestem z tej samej materii, że też jestem mięsem. Karola zapytała mnie: 'Olka, dlaczego ty to robisz?'. Odpowiedziałam jej, że jestem cząstką wszechświata i ten wszechświat jest podobny do mnie. To było moje pierwsze drastyczne przeżycie w granicach masochizmu.*** - Wysokie Obcasy

****Grupa " Sędzia główny" słynie z bardzo mocnych i szokujących prezentacji. Artystki leżą w wannie wypełnionej lodem, czołgają się we wnętrznościach zwierzęcych lub łączą sacrum z profanum. Obie panie Karolina Wiktor i Aleksandra Kubiak są absolwentkami Uniwersytetu Zielonogórskiego. Podczas wspólnej obrony magisterskiej pt. "Wypróbuj przyszłego magistra" stały w tekturowych pudłach imitujących opakowanie dla lalek w gabinecie rektora UZ.*** www.izg.pl

***Wśród tłumu stały na niedużym podeście dwie młode kobiety, tyłem do siebie, nagie, złączone różowymi wstążkami, z tulipanami w rękach. Ich usta i genitalia zostały połączone białymi rurkami. Zespolenie i dwoistość. Wolność i uzależnienie. Macierzyństwo ma dwa oblicza. Dajmy dojść do głosu tej drugiej stronie, pełnej wątpliwości i lęków, dajmy sobie i innym prawo do mówienia o tym. [20.01.2005] ***
Alicja Bielawska

***A najciekawsze było to, że następny widz, który się dodzwonił do studia zezwolił łaskawie paniom, aby się ubrały i piał na temat przełomu w sztuce.
Taki przełom w sztuce to w internecie można było zaobserwować już jakiś czas temu – setki stron za drobną opłatą kilku dolarów oferują takie i wiele innych atrakcji. Pisząc na czacie można zażyczyć sobie, by panie nie tylko zdjęły majtki czy stanik, ale w stanie roznegliżowanym wykonały dowolną figurę akrobatyczną w dowolnej konfiguracji. Jak na razie nie nazywano tego sztuką… Może teraz trzeba będzie zacząć?
Artystki, które wzięły udział w tym programie znane były już wcześniej z ciekawych występów: na jednym z takich działań artystycznych publicznie połączyły swoje pochwy za pomocą gumowego przyrządu w kształcie penisa zakupionego w sex-shopie. Ale niech nikt mnie nie pyta co to miało oznaczać i czemu służyć, bo ja po prostu nie wiem…*** I.S.Wierzejski

Komentarz został ukrytyrozwiń

za „Noc artystów” na antenie TVP Kultura (11 listopada 2005r.)
***Sędzia Główny — kobieca grupa performerska. Karolina Wiktor (ur. 1979) i Aleksandra Kubiak (ur. 1978) inscenizują siebie i swoje oblicza na tysiące sposobów. Ich upolitycznione działania są długą opowieścią o tym, jak wiele zależy od nas samych i jak rzadko zdajemy sobie z tego sprawę. W jednej ze swych spektakularnych akcji artystki zbudowały gigantycznego hamburgera. Ułożyły się w kanapce rozmiarów ludzkich, z której wypływały strużki keczupu i wysypywały kruche liście sałaty. Sandwicz turlał się po polskiej i amerykańskiej fladze. Niezwykła była też przełamująca praktykę akademicką praca dyplomowa artystek. Została ona zrealizowana na dywaniku w gabinecie Rektora Uniwersytetu Zielonogórskiego. Dziewczyny stały w wielkich tekturowych pudłach, na wzór pudełek z lalkami — z napisem „Wypróbuj przyszłego magistra”. Wywróciły tym samym porządek egzaminacyjny — to od inwencji i odwagi profesorów zależał efekt dyplomu studentek.

Performerki zawsze podkreślają, że stanowią jeden organizm. Występowały też zawinięte w plastikową folię oraz połączone aparatem oddechowym. W swoich działaniach artystki podważają nadane społecznie role płciowe, normatywną seksualność, dyskutują z widzialnym i akceptowalnym społecznie zachowaniem, kwestionują dominujący język. Grupa Sędzia główny brała udział m.in. w festiwalu performance'u w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie, Intermedialnym Forum Teatru Bazart.fr, w warszawskich klubach Le Madame i M25, w festiwalu „Terra Polska” w Berlinie.***

zdjęcie http://www.teatry.art.pl/foto/f_sedzia_g1.htm

Komentarz został ukrytyrozwiń

*Dlaczego niektórzy ludzie, na to co dla nich niezrozumiałe, reagują inwektywami i agresją?*
Może dlatego, że kiedyś (za Adolfa, kiedy on odstawiał swój performans z podnoszeniem łap i serwowaniem okrzyków do mikrofonu) ludziska zachowywali się zbyt spokojnie?
Ale przy okazji - odkryłem zjawisko z mocą wsteczną. Przecież Adolfa można uznać za wczesnego performera. Przecież ktoś może ukazać go jako artystę. Oczywiście, jego twórczość poszła zbyt daleko, bo było zbyt wiele ofiar, ale do pewnego momentu można goscia uznać za geniusza performansu, nieprawdaż?
Przed chwila widziałem performans (odtworzony) w tele. Pokazano chcrześcijan na arenie, którzy nie wyparli się swej wiary. Czołowa bohaterka została posadzona na żelaznym krześle, pod którym wcześniej rozpalono ogień. Egzekucje to także pewien rodzaj performansu. Przeciez dawniej były publiczne i miały dwa cele - ostrzeżenie innych przed popełnianiem występków oraz zabawienie gawiedzi w czasach, kiedy nie było kina i internetu. Zwykle wiało nudą, a tu egzekucja - szczyt performansu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za szokującą a ciekawą informację.
*w którym kucając wkładały sobie jajka do pochwy i ust.* - najpierw do p. a potem do ust, czy albo albo? A może p. Ola do p. a Karolka do ust lub odwrotnie? Zresztą - jakie to ma znaczenie w śiwtle wielkiej sztuki?
I czyje jajka? Strusie, gęsie, kacze, kurze czy przepiórcze? To ma znaczenie, bo szersze (sic!) możliwości pań mogłyby je rozsławić na niwie światowego performansu.
Gdyby nie zwinął ten statek do nas, to by nie było tego preformansu?
O, to są te same panie omawiane już przez nas w TVKultura. Wówczas nazwaliśmy je aktorkami.
Jeśli jest to sztuka przez duże S. to może jakiś wywiad z ich rodzinami (z ojcami i matkami). Zwykle rodzina jest dumna z artysty, który przechodzi do historii. Tu zaakceptowali, ale wywiad to wywiad.
W filmie "Emanuela" pewna performerka (bodaj Tajka) zamiast jajek paliła papierosa nietradycyjna metodą...
U Drzyzgi występowała kiedyś performerka, która pobierała ok. 100 zł za pokazy pipszołowe, ale nietuzinkowe. bowiem była w zaawansowanej ciąży. Twierdziła, że klienci (widzowie) byli zainteresowani dokładnym oglądaniem sprawy. Dzisiaj można powiedzieć, że była ona prekursorką wczesnomacierzyńskiego performingu.
Aż włos się jeży wśród rubieży...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.