Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Gruszki na wierzbie w zielonogórskim Ogrodzie Botanicznym

Pozycja materiału w rankingach:

63837 miejsce

Dział: Cywilizacja

Ocena: 15pkt

Oceń:

Gruszki na wierzbie w zielonogórskim Ogrodzie Botanicznym


Nie jest to artykuł dla malkontentów i nie będzie narzekania na ogród w Zielonej Górze. To prawda, że miał być otwarty wiosną, otwarto jesienią, ale jest. Świetnym miejscem na relaks na łonie natury. - No, ale powinien być co najmniej dwa razy większy - mówi jedna z kobiet do drugiej jeszcze przed wejściem do ogrodu. Aha, panie przyszły pewnie szukać minusów...

Słonecznie uśmiecha się do nas poczciwy dziurawiec. / Fot. Jola PaczkowskaNa forach internetowych czyta się wypowiedzi, że roślinki małe, że nie przypomina ogrodu we Wrocławiu czy Libercu. Widziałam obydwa, istotnie piękne, ale ile one mają lat?! Przy okazji dodam, że najpierw trafiłam do tego czeskiego, bo był… świetnie reklamowany. Potem znalazłam się we Wrocławiu, by kolejny raz przekonać się, że cudze chwalimy, swego nie znając.

Pierwszy ogród botaniczny w Zielonej Górze otwarto w 1925 r. Rozciągał się na powierzchni około 2 ha. Oprócz upraw gruntowych posiadał także cieplarnie i szkółki drzew owocowych.

Tu można bezkarnie położyć się na trawniku, by się opalić, poczytać książkę, wypocząć w cieniu drzew. / Fot. Jola Paczkowska W stawku pływają kolorowe rybki, przeglądają się okazałe drzewa. / Fot. Fot. Jola PaczkowskaPo wojnie zaniedbano go - niestety - i w dużej mierze zniszczono. Na części jego obszaru postawiono kompleks obiektów Zespołu Szkół Budowlanych. Ocalały jedynie nieliczne stare drzewa poza terenem szkoły.

Pomysł rekonstrukcji ogrodu w mieście zrodził się w latach 90. Zaprojektowano ponad 500 gatunków i odmian roślin, głównie drzew i krzewów, ale także bylin i pnączy. Długo oczekiwany, otwarto późną jesienią ubiegłego roku. Entuzjaści zachwycali się wszystkim, nawet czerwonym muchomorem, pesymiści czekali do wiosny, narzekali i tak, bo tylko - żonkile, hiacynty, bratki... Tymczasem prawda jest taka, że większość roślin, co naturalne, pokaże swoje piękno dopiero za kilka lat.

Amerykańska budleja Davida przyciąga swoim pięknym zapachem wszystkich odwiedzających ogród. / Fot. Jola PaczkowskaNa kalinę koralową w pełnej krasie musimy jeszcze odrobinę poczekać. / Fot. Fot. Jola PaczkowskaRegulamin zakazuje wstępu z psami i innymi zwierzętami, z rowerami. Tu nie wolno grać w piłkę, słuchać głośno muzyki. Za to jest cisza, spokój. Jak zapewniał mnie jeden z pracowników, można bezkarnie położyć się na trawniku, by się opalić, poczytać książkę, wypocząć w cieniu drzew. Przed upałem schronić się można również w okazałym wigwamie widocznym niemal z każdego miejsca ogrodu.

Rośliny zgrupowane są w pięciu działach tematycznych: roślin górskich, wilgociolubnych, użytkowych, w dziale systematyki roślin i geograficznym (roślin krajowych, europejskich, azjatyckich, amerykańskich).
Nie wybrałam zbyt dobrej pory na odwiedzenie ogrodu, gdyż wiele roślin już nie kwitnie. Wiosną swoją urodą oczarowywały między innymi… oczar japoński, wiśnia piłkowana, tulipanowiec amerykański, paulownia puszysta, kolkwicja chińska.

Gruszka na wierzbie. I co teraz będzie z naszym przysłowiem? / Fot. Jola Paczkowska A. Świętochowski, autor myśli - Często kształcenie kobiet jest szczepieniem gruszek na wierzbie - dziś pewnie byłby mile zaskoczony. / Fot. Jola PaczkowskaTeraz rośliny weszły w okres owocowania, ale większość owoców jest jeszcze zielona, a co za tym idzie - nie cieszą tak wzroku swoim pięknem. No poza jadalnymi czerwonymi porzeczkami, do konsumpcji których namawiał pracownik ogrodu. Próbowałam, smaczne. W dziale roślin azjatyckich podziwiam ozdobne drzewko o podłużnych, szarosrebrzystych liściach - gruszę wierzbolistną, a na niej małe zielone owoce. Gruszki na wierzbie! Ponoć są jadalne, ale niezbyt smaczne, za to ususzone świetnie nadają się do świątecznych dekoracji.

Warto tu zajrzeć jesienią, kiedy drzewa i krzewy ładnie się przebarwią. Już się cieszę na myśl, jak pięknie będzie wyglądał na przykład amerykański klon czerwony…

Czytaj także:
Kiedy otwarcie ogrodu botanicznego?

Zobacz także:

Jolanta Paczkowska OFFline profil autora

Autor: Jolanta Paczkowska

Napisz do autora

Artykuły (136) Galerie (148) Średnia ocen (4.83)

Miejscowość: Nowa Sól | Kraj: Polska

O mnie: Dziennikarka z zamiłowania, pedagog i polonistka z wykształcenia. Nominowana przez Autorów i Redakcję Wiadomości24.pl do tytułu Dziennikarza Roku 2009 miesięcznika Press. Dziennikarz Obywatelski 2009 Roku - głosami Kapituły Konkursu. Od sierpnia... więcej

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 4

Sortuj komentarze:

Katarzyna Enerlich 01.08.2008 07:50

Ocena: Ocena pozytywna 84 Ocena negatywna 26

Brawo za naturę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Katarzyna Enerlich 01.08.2008 07:49

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 30

Jolu, piękny tekst, pełen słońca i kwiatowej magii

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ira Kasprzak 31.07.2008 17:56

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 30

Ja też :)
+

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Mazur 31.07.2008 15:09

Ocena: Ocena pozytywna 32 Ocena negatywna 29

Jolu, dziękuję za przyjemny spacerek...:)

Hm, czekam na jesień...i szerszą relację z działu "geograficznego" :)

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.