Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

46806 miejsce

Gruzja: druga rocznica rosyjskiej inwazji. Część II

Dokładnie dwa lata temu, rankiem ósmego sierpnia, 36-tysięczna gruzińska armia - samotnie, ale z wielką odwagą - stawiła czoła inwazji ponad milionowej armii Federacji Rosyjskiej.

Część I: Imperialna polityka Moskwy i Gazprom, czyli przyczyny rosyjskiej inwazji

Kobieta z dzieckiem uciekająca ze zniszczonego przez Rosjan budynku mieszkalnego w Gori. / Fot. Reuters, http://picasaweb.google.com/lh/photo/r6lFD5Px3sRPBPIBYibtiA

Przebieg działań wojennych i rosyjska okupacja


8 sierpnia, w godzinach porannych na Gruzję spadły pierwsze rosyjskie bomby, m.in. na miejscowości Gori i Kareli. Pierwsze rosyjskie oddziały wkroczyły na terytorium Gruzji około południa tego samego dnia, korzystając z tunelu Rokijskiego, łączącego Osetię Południową z Osetia Północną. W tym samym czasie gruzińska armia toczyła walki z rebeliantami o przejecie kontroli nad Cchinwali. Po południu pierwsze rosyjskie jednostki zbliżyły się do południowoosetyjskiej stolicy, by w niedługim czasie rozpocząć ostrzał gruzińskich pozycji, które wcześniej już nękane były przez ataki lotnicze.

9 sierpnia prezydent Saakaszwili, wobec kolejnych bombardowań, m.in. portu w Poti oraz bazy wojskowej w Senaki, ogłosił stan wojenny na terenie całego kraju. Według informacji przekazywanych przez rosyjskie władze, rankiem 9 sierpnia rosyjskie wojska wyparły z Cchinwali ostatnie gruzińskie oddziały i rozpoczęły ofensywę mającą na celu zajęcie terytorium całej Osetii Południowej. W tym samym dniu Rosja przypuściła na Gruzję również atak cybernetyczny, odcinając Gruzinom dostęp do internetu na kilkanaście godzin. Dzięki pomocy Kancelarii Prezydenta RP, gruziński rząd otrzymał możliwość umieszczenia swoich stron na polskich serwerach, przez co mógł informować o rozwoju wydarzeń i podejmowanych przez siebie decyzjach.

Żołnierze zaprawionego w czeczeńskich bojach batalionu "Wostok", będącego jednostką rosyjskiego Specnazu, podczas wykonywania zadań niedaleko Cchinwali. / Fot. Yana Amelina, http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Battalion_Vostok_3.jpgWe wczesnych godzinach popołudniowych drugiego dnia wojny, kolejna zbuntowana prowincja, Abchazja wystąpiła przeciwko Gruzji, atakując gruzińską część spornego wąwozu Kodori, przy równoczesnym wsparciu rosyjskiego lotnictwa. Władze w Tbilisi poinformowały, że atak abchaskich oddziałów został odparty. Lotnictwo rosyjskie i siły abchaskie ponawiały ataki do późnych godzin wieczornych. Gruzini poinformowali także o zestrzeleniu jednego z rosyjskich myśliwców Su-25.

10 sierpnia rosyjskie samoloty zbombardowały lotnisko wojskowe w Tbilisi. Według doniesień gruzińskich, rosyjska armia przejęła kontrolę nad Cchinwali. W tym samym czasie rosyjscy spadochroniarze rozpoczęli operacje w Abchazji.

Tego samego dnia gruzińskie władze ogłosiły jednostronny rozejm i zaproponowały wycofanie swoich wojsk ze spornych terytoriów. Ze względu na odrzucenie gruzińskiej propozycji walki trwały nadal.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

jędruś
  • jędruś
  • 17.05.2012 18:06

do tej pory dziwie sie jak garstka rosjan mogła tak szybko zajmować gruzje .. bo z tej milionowej armii to w operacji brało udział kilka dywizji!!!!chyba mieli dobry plan operacji wojskowych i organizacje,,,

Komentarz został ukrytyrozwiń
ptaszynski
  • ptaszynski
  • 13.05.2012 20:23

a imperialne zakusy rosji sa oczywiste .. tylko akurat jeśli chodzi o gruzje .. to kraj i biedny i strategicznie bez znaczenia słowem .. czego ruscy tam szukali???bo rozumiem azerberdzan kazachstan i inne /...

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 13.05.2012 20:18

w afganistanie to pewnie chodziło amerykanom o terroryzm ale tak ogólnie .. to rzeczywiscie ropa jest najwazniejsza a więc irak libia bliski wschód to zywotne interesy USA ,przecież w afryce sa straszniejsze dyktatury i co? i nic!! ale nie dziwie sie amerykanom .. bo wyrzucać dolary na piachy sudanu czy innej biedoty to brak rozumu!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, argument "bo ropa" nie jest zbyt mocny w zestawieniu z Afganistanem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ach te ruskie - całkiem odwrotnie, niż amerykance w Iraku czy Afganistanie, bo tam przeciez wprowadza sie demokrację, bez żadnych zapędów na ropę, ani żadne takie...sama dobroć i głaskanie dzieciątek po główkach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.