Nieprzewidywalność, emocjonalność Gruzinów wprowadza czasem w osłupienie. Ten naród kompletnie nie potrafi ukryć swoich emocji. Ze wszystkich narodów świata, Gruzini najmniej nadają się do prowadzenia intryg.
Helena Amiradżibi-Stawińska w swojej „Książce antykucharskiej” mówi, że zawsze, gdy w Gruzji nastawały ciężkie czasy, ludzie zaczynali żyć jakby kompletnie nieadekwatnie do sytuacji - bawili się do utraty tchu. Porównała to do tańca na brzegu wybuchającego wulkanu. Chyba trafniej się nie da. Mój kolega Beso tłumaczy to w bardzo prosty sposób: „Jeśli nic się już nie da zrobić, to nerwy i tak nie pomogą, lepiej wina się napić”.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Lidia B. Borys 03.01.2010 23:59
Osobiście tego szczęścia nie miałam.
Ale z opowiadań wiem, że rzeczywiście pięknie tam...
i potwierdzam słowa Pani Ewy, gościnni ludzie
i biesiadują że... ach!))
Ewa Łazowska 03.01.2010 18:53
Tak. Gruzja to kraj wyjątkowy. Nie dość, że piękny i dostatni, to jeszcze ludzie tam wyjątkowi. Serdeczni, gościnni i do biesiadowania skorzy. Miałam to szczęście, że w Gruzji byłam i dała bym wiele by znowu tam być. Stawiam 5+ za przywołanie wspomnień. Ech... Gruzja to piękny kraj. Kapuściński z pewnością wiedział co mówi.
Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]
(odsłon: +277)