Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

67175 miejsce

Gruzja. Fajnie tu...

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-01-03 18:40

Nieprzewidywalność, emocjonalność Gruzinów wprowadza czasem w osłupienie. Ten naród kompletnie nie potrafi ukryć swoich emocji. Ze wszystkich narodów świata, Gruzini najmniej nadają się do prowadzenia intryg.

Widok na Tbilisi / Fot. Joanna DemcioHelena Amiradżibi-Stawińska w swojej „Książce antykucharskiej” mówi, że zawsze, gdy w Gruzji nastawały ciężkie czasy, ludzie zaczynali żyć jakby kompletnie nieadekwatnie do sytuacji - bawili się do utraty tchu. Porównała to do tańca na brzegu wybuchającego wulkanu. Chyba trafniej się nie da. Mój kolega Beso tłumaczy to w bardzo prosty sposób: „Jeśli nic się już nie da zrobić, to nerwy i tak nie pomogą, lepiej wina się napić”.

Myślę, że najgorętsze odczucia wzbudza w Gruzinach sama Gruzja. Boże, jak oni kochają tę swoją Kartlis Dedę, wiecznie pogrążoną w wojnach, a w czasach pokoju wyczekującą na kolejny atak. Gruzja nigdy nie atakowała jako pierwsza - samo Tbilisi było rujnowane 40 razy. Dlatego jednym z najważniejszych toastów wznoszonych tutaj jest toast za zwycięstwo. Kolejny toast jest zawsze za Gruzję (rzecz niezwykła - nie brzmi to ani odrobinę patetycznie). Gruzini mają świra na punkcie swojej ojczyzny, są przekonani o niepowtarzalności swojego kraju, niektórzy mogliby to porównywać do narodowego szowinizmu. Jest to jeden z nielicznych narodów, który nigdy nie emigrował, jeśli nawet ludzie wyjeżdżali, to tylko na chwilę (na zarobek, odwiedzić przyjaciół) i zawsze wracali. Mówią, że i tak nie znajdą nigdzie takich gór, takiego morza i takiego wina. Jedna z gruzińskich legend opowiada o tym dlaczego Bóg wybrał dla nich akurat takie miejsce na Ziemi, posłuchajcie…

Gdy Bóg stwarzał świat, wszystkie narody kłóciły się o najlepsze miejsce na Ziemi. Gruzini, znudzeni czekaniem rozłożyli kobierce, wystawili wina, sery i mięsa i zaczęli ucztować. Zapadł zmrok, a oni wciąż śpiewali i rozmawiali. Zmęczony rozdawaniem miejsc Stwórca zauważył to i spytał jednego z aniołów: „A co to za jedni, zawołaj mi ich tu”, a wtedy przemówił do Gruzinów: „Gdy inni walczyli ze sobą o ziemię, wyście się bawili i pili wino. Podzieliłem już cały świat i został mi tylko jeden mały, ale najpiękniejszy kawałek. Chciałem go zostawić dla siebie, ale spodobaliście się mi i dlatego wam go oddam”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Osobiście tego szczęścia nie miałam.
Ale z opowiadań wiem, że rzeczywiście pięknie tam...
i potwierdzam słowa Pani Ewy, gościnni ludzie
i biesiadują że... ach!))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak. Gruzja to kraj wyjątkowy. Nie dość, że piękny i dostatni, to jeszcze ludzie tam wyjątkowi. Serdeczni, gościnni i do biesiadowania skorzy. Miałam to szczęście, że w Gruzji byłam i dała bym wiele by znowu tam być. Stawiam 5+ za przywołanie wspomnień. Ech... Gruzja to piękny kraj. Kapuściński z pewnością wiedział co mówi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.