Pozycja materiału w rankingach:
Są różne sposoby poznawania dalekich krajów. Można przeglądać mapy, czytać uczone książki, oglądać filmy dokumentalne. Albo zatrzymać się przy wiejskim sklepie, wejść do środka i porozmawiać ze zwykłymi ludźmi.
Wracamy z Bartkiem ze Swanetii w o wiele większym komforcie niż do niej wjechaliśmy. Podwozi nas małżeństwo Szwajcarów, którzy chcą dojechać swoim samochodem kempingowym aż do Mongolii, a potem przez Chiny dostać się do Australii. W aucie jest nawet rozkładane łóżko, więc w czasie jazdy możemy się położyć. Droga jest pełna dziur i otoczona przez niebezpiecznie przepaście, dlatego pokonanie 130 km zajmuje nam ponad 5 godzin.
W końcu kończą się góry i zaczyna się w miarę normalna szosa. Jesteśmy już jednak na tyle zmęczeni jazdą, że postanawiamy zrobić krótką przerwę i zatrzymujemy się przy sklepie na jedno (!) piwo. Niestety właśnie zaczęła się ulewa, więc sprintem pokonujemy kilka metrów dzielące nas od budynku. W środku oprócz ekspedienta siedzi jeszcze kilku mężczyzn w średnim wieku. Jest też właściciel sklepu, lokalny biznesmen, który prowadzi w wiosce jeszcze kilka interesów. Na wieść, że ja i Bartek jesteśmy z Polski cała sala wpada w entuzjazm, a ekspedient częstuje wszystkich ciastem.Zobacz także:
Artykuły
(49)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.82)
Wiek: 27 | Miejscowość: Zielona Góra/Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Jestem studentem cybernetyki ekonomicznej i choć bardzo lubię mój ścisły kierunek, to mam również inne zainteresowania, które chciałbym realizować na tym portalu.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Remy Gwaramadze 31.10.2010 20:32
Reportarze super, dzięki!
Gorzej to wygląda z panem chirurgiem, który w chwili uniesienia (przecież wiem jak to jest) wciska kit zakładając, że turysta raczej nie ma wiedzy i zrozumienia na temat konfliktów w Gruzji. No i nie masz :)
Tomasz Osuch 23.10.2010 20:14
Brawissimo, czy jakoś tak :P W każdym razie świetnie :)
Gabriela Semenowicz 23.10.2010 11:16
Przeczytałam wszystkie części. Z niecierpliwością czekam na kolejne. 5*
Katarzyna Błochowiak 22.10.2010 22:26
Przeczytałam wszystkie części. 5*
Ewelina Flinta 22.10.2010 21:08
Świetnie się to czyta, i rzeczywiście, masz rację ekonomiczny cybernetyku, że tak najlepiej poznaje się kraj. Bo kraj to jednak przede wszystkim ludzie. Chociaż owszem, chciałabym zobaczyć i te góry, i te plaże, i architekturę, ale... po cóż by to wszystko, gdyby nie mieszkańcy tego miejsca na Ziemi?
Duży plus za reportaże, czekam na cd.
Piotr Śmieszek 22.10.2010 17:59
Przeczytałem od A do Z z przyjemnością i uśmiechem na twarzy.Fajna relacja.
Pozdrawiam:)
Siostry lekkich obyczajów. Film o holenderskiej prostytucji. [Youtube]
(odsłon: +277)