Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

252 miejsce

Gry komputerowe, nowe tereny reklamy.

  • Lex LL
  • Data dodania: 2017-07-31 09:46

Reklamy stały się częścią naszego życia. Są w prasie radiu, telewizji. Ich powszechność sprawia, że stajemy się na nie coraz bardziej odporni. Dlatego też poszukuje się nowych sposobów dotarcia do klienta. Jednym z nich są gry komputerowe.

gra / Fot. CC0„Prehistoria”
Promowanie się w grach nie jest pomysłem nowych. Już na początku lat 90. powstały takie tytuły jak Zool, platformówka rozgrywająca się w cukierkowym świecie sygnowana logiem Chupa Chups, czy James Pond 2 reklamujący batoniki Penguin Biscuits. Efekty? Dzięki grą znacząco podniosłą się sprzedaż u obu producentów. Penguin Biscuits udało się nawet pokonać w wynikach sprzedaży KitKat’a.
Wspomniane gry należą jednak do „prehistorii” gatunku. Nawiązania do produktów znajdowały się albo w intrze albo w statycznych tłach. Niemniej jednak szlak został przetarty.



XXI wiek
Obecnie reklama w grach przybiera dwojaką formę. Czasem jest to lokowanie produktu. Tutaj prym wiodą „samochodówki” w których można się ścigać licencjonowanymi markami pojazdów. Daje to odbiory możliwość zapoznania się z pojazdem, jego wnętrzem, zrobienie z nim czegoś na co by w normalnym życiu nigdy sobie nie pozwolił. Ponadto większość maszyn ma delikatnie poprawione osiągi co to ich rzeczywistych pierwowzorów.
Co ciekawe większość gier na licencji nie pozwala doszczętnie zniszczyć swojego pojazdu. Można obtłuc karoserię, lecz nie wpływa to na jego osiągi. Nic też nigdy nie stanie się kierowcy. Chlubnym wyjątkiem jest tutaj gra Xpand Rally, gdzie korowca też mógł odnieść obrażenia, ale ona oczywiście licencji na pojazdy ni otrzymała.
Innym dobrym przykładem lokowania produktów w wirtualnym świecie są popularne Simsy. W ich czwartej odsłonie możemy wyposażyć dom w meble z Ikei, a w trzeciej części ubrać naszą postać w stronie jednej ze znanych marek odzieżowych.
Czasem w wirtualnych światach możemy też spotkać nie tylko produkty, ale też całe znane marki, takie jak np. Burger King, który zaimplementował do jednej z części Need for Speed’a budynki swoich własnych restauracji i firmuje jeden z wyścigów swoją marką.

Film działa wystarczy odpalić




Wirtualny Baner
Gry to jednak nie tylko lokowanie produktu, ale też typowa reklama banerowa, jaką znamy z naszych ulic. Gdzie ja można znaleźć w grach? Wokół muraw boisk, na torach wyścigowych oraz oczywiście takich samych banerach jak w prawdziwym świecie. Tutaj jednak pojawia się pewien problem. Jeśli nie reklamujemy światowej marki to reklama produktu, który nie jest dostępny po drugiej stronie globu w grze, która wydawana jest na całym świecie mija się z celem. Dlatego też producenci gier do spółki z marketingowcami stworzyli reklamy dynamiczne. Są to „puste” miejsca w produkcji, w których twórcy mogą umieścić dowolną reklamę odpowiednią do rynku i sytuacji. Reklama ta z czasem może być zmieniana na inną.
Z takiego rozwiązania korzystają nie tylko firmy, ale i politycy. Jako pierwszy możliwość tę zauważył Barack Obama, czym zaskoczył reporterów klasycznych mediów.




Strzała w kolano*
Z reklamą w grach komputerowych trzeba jednak uważać. Przekonał się o tym Energizer, który to chcąc zareklamować swoje baterie umieścił je w grze Alan Wake. Dzięki nim i firmowej latarce bohater miał rozjaśniać panujący w grze mrok. Problem tylko w tym, że z racji mechaniki rozgrywki latarka rozładowywała się w ekspresowym tempie. Sytuacja ta została momentalnie wychwycona przez graczy i stała się powodem żartów. Zamiast bowiem zachwalać produkt pokazano, że paczka baterii nie starcza nawet na pięć minut działania małej latarki.


Branża komputerowej roz(g)rywki staje się coraz popularniejsza dla reklamodawców. Powyższe przykłady to tylko niewielki wycinek z całego szybko rozwijającego się rynku. Nic zresztą dziwnego. Z każdym rokiem branża gier komputerowych generuje coraz większy dochód, a gracze, którzy na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych byli dziećmi dziś stanowią potężną cześć grupy konsumenckiej.
Ponadto reklamy w grach są dużo lepiej przyjmowane niż te w realnym świecie. Zamiast patrzeć na nie z niesmakiem wielu uważa, że urealniają oni świat gry, czyniąc go bardziej rzeczywistym.
Po trzecie gry dają nam możliwość wirtualnego przetestowania produktu, pokazania jego najlepszych cech i zachęcenia do kupna.

Pomysł na teks poddała mi pewna agencja marketingu internetowego z Opola

*inaczej strzał w stopę, gracze zrozumieją

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.