Facebook Google+ Twitter

Gry komputerowe zamiast wiślanych bulwarów?

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-07-10 20:29

Wiele polskich miast przymierza się do zagospodarowania nabrzeży rzek, młodzi architekci tworzą projekty na wzór zachodni. Czy zapału i pomysłów wystarczy?

Gigantyczny wianek "upleciony" podczas pikniku trwającego całą sobotę na Podzamczu zwodowano wieczorem na Wiśle. / Fot. PAP/Tomasz Gzell
Być może tak. Szkoda tylko, że jak zwykle wiary brak. Zamiast entuzjazmu, nieustannie we znaki daje się kompleks niższości. Że my, tu, nad Wisłą, to nie to samo co oni, nad Sekwaną. Że tam plaża, z piaskiem, kawiarniami, prawdziwymi palmami, a u nas śmieci. Niestety, brakuje poczucia wyższości kulturowej nad smakiem prawdziwej café au lait i świeżutkiej brioche.

Wczorajszy, popołudniowy program Polskiego Radia „Zapraszamy do Trójki”, prócz listy administracyjnych trudności w związku z zagospodarowaniem przestrzennym polskich nabrzeży, porusza kwestię zaangażowania polskiej społeczności, w rozwój rekreacyjno- wypoczynkowy na brzegach królowej polskich rzek. Aż razi frazesem, kiedy winą za stan polskiej turystyki obarcza się młodzież, która rzekomo swój wolny czas, woli spędzać przed ekranem komputera, czy odbiornikiem telewizyjnym, aniżeli nad brzegiem Wisły.

Bez absolutyzowania prosimy. Zapał, pomysły i możliwości to jedno, a wzajemne pretensje to drugie. Polska młodzież, w chwili obecnej woli raczej paryskie bulwary od gier komputerowych. Zmienia się mentalność polskiej społeczności, na razie tylko w kwestii wyboru miejsca wakacyjnego wypoczynku. Jeszcze trochę poczekamy na drugi cud nad Wisłą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.