Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13391 miejsce

Grzanie na postoju nic nie daje

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-12-22 17:30

Zaledwie co setny kierowca wie, że silniki większości samochodów potrzebują tylko 4-5 sekund aby się rozgrzać. Aż 74 proc. osób twierdzi, że na rozgrzanie silnika samochodu zimą potrzeba powyżej 2 minut.

 / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Cars_buried_by_snow_in_Silver_Spring,_Maryland,_blizzard_of_2009.jpgZimowe mrozy skłaniają kierowców do długiego rozgrzewania samochodów. Panuje błędna opinia, że w takich warunkach, zanim samochód ruszy, jego silnik powinien pracować co najmniej 2 minuty. Tymczasem większości aut wystarczy jedynie kilka sekund, aby temperatura płynu chłodniczego podniosła się do poziomu umożliwiającego jazdę.

- Kierowcy włączają silnik, czekając aż się rozgrzeje, a w międzyczasie np. oczyszczają stojące auto ze śniegu. Większość nie wie, że silnik samochodu będącego na biegu jałowym rozgrzewa się znacznie wolniej niż podczas jazdy" - mówi Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault. - Zbyt długie rozgrzewanie silnika na postoju może się ponadto przyczynić do jego nadmiernej eksploatacji - dodaje.

- Najlepszą metodą na rozpoczęcie podróży samochodem zimą jest odczekanie kilku sekund,
a następnie płynne ruszenie. Dzięki takiemu postępowaniu silnik pracujący pod obciążeniem szybciej się nagrzewa. Należy jednak pamiętać, aby unikać wprowadzania pojazdu od razu na zbyt wysokie obroty. Silnik najefektywniej adaptuje się do pracy podczas niskich temperatur, pracując na umiarkowanych obrotach w początkowej fazie jazdy - uzupełniają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Badanie na temat jazdy ekologicznej i ekonomicznej zostały przeprowadzone na zlecenie Szkoły Jazdy Renault przez TNS OBOP.

Opr. Łukasz Mic

Źródło: Serwis Prasowy Renault

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Przecież w niniejszym tekście wypowiedzieli się specjaliści: Zbigniew Weseli, dyrektor Szkoły Jazdy Renault oraz trenerzy Szkoły Jazdy Renault.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jest to temat dyskusyjny i powinni się tu wypowiedzieć specjaliści.
Jak w każdym przypadku tak i tu, popadanie w skrajności jest błędem.
Do Siego Roku!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.12.2009 15:08

Jak najbardziej 2 czy 5 minut nie starcza, mialem na mysli tylko tzw. "podbramkowe" sytuacje, gdy trzeba miec juz cieplo w aucie, wtedy troche mniej wazna jest spalona benzyna czy "kondycja jednostki napedowej" no i czeka sie nawet kilkanascie minut. Zwlaszcza jesli auto stalo pod chmurka i w srodku jest bardzo zimno... Bez sensu dla samego zagrzania jezdzic w kolko po osiedlu ;p

A gaz w kuchence? Toz to samobojstwo!! Wybucha, ucieka, zaczadzic sie mozna... Drogi jest... A samochod na gazie to podobno jezdzaca bomba. Ale ja mam - i w kuchence i w aucie i jestem zadowolony... Gdybym jednak dzis wylecial w powietrze, to Wesolych i przyczepnosci :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gaz jest pożyteczny dla kuchenki, dla silnika samochodu jest zabójczy;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Damianie na gazie też, po za tym jak słusznie zauważył Miłosz rozruch silnika w ujemnych temperaturach powinno się rozpocząć na benzynie i stopniowo przełączyć się na LPG. Tyle teoria, w praktyce jednak okazuje się, że wielu kierowców w okresie letnim jeździ tylko i wyłącznie na gazie, a kiedy temperatura spada poniżej zera rozruch silnika na benzynie okazuje się niemożliwy, m. in. przyczyną jest zatarta pompa paliwa.

Hm, chciałoby się powiedzieć ilu kierowców tyle teorii na temat grzania samochodu na postoju.
Moim zdaniem to nic nie daje, ponieważ silnik na luzie w ciągu w 2, 3, 5 minut nie osiągnie temperatury, aby we wnętrzu było ciepło. Po za tym nie wpływa to korzystnie na kondycję jednostki napędowej. Kiedy ruszamy po kilku sekundach, jak zostało wspomniane w artykule, jeszcze nie rozgrzany olej zaczyna smarować podzespoły silnika- te kilka sekund wystarczy, aby ruszył obieg smarowania.
Miłoszu i nie zgodzę się z Twoim stwierdzeniem: "(...)jest sensowne jesli chcemy zagrzac auto (nie silnik) (...)" Ciepło we wnętrzu pojazdu zależy od temperatury, jaką osiągnie silnik. Szybciej się samochód nagrzeje, kiedy silnik pracuje pod obciążeniem (oczywiście nie dawanie po garach, tylko płynna jazda), natomiast wolniejsze, gdy pracuje ona na biegu jałowym.

Wszystko zależy od kondycji naszej jednostki napędowej, zdarza się, że w starszym aucie, gdy występują jakieś niedomagania, od razu nie ruszymy, tylko gdy praca stanie się wystarczająco płynna.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.12.2009 22:05

Oczywiscie ze na gaz tez - silnik jest ten sam co na beznynie :) jedna uwaga - rozgrzanie silnika nie oznacza, ze z wentylacji poleci nam cieple powietrze, wiec "grzanie na postoju" jest sensowne jesli chcemy zagrzac auto (nie silnik) - np jesli mamy do niego wsiasc z malym dzieckiem. Jeszcze co do gazu - w zimie odpalamy na benzynie i tak jedziemy przez jakis czas, zaleznie od typu instalacji, wiec tym bardziej nie ma roznicy w "lapaniu temperatury" :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Napewno nie samochód na gaz

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.