Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

13787 miejsce

Grzech: "Miłość to ciężka choroba"

"Dzieje grzechu" według powieści Stefana Żeromskiego miały wczoraj swoją premierę na deskach Teatru Muzycznego Capitol we Wrocławiu. To opowieść o tragicznej miłości, ale przede wszystkim historia kobiety… i jej grzechów.

Plakat "Dziejów grzechu" / Fot. Teatr Muzyczny CapitolWydane w 1908 r. "Dzieje grzechu" Stefana Żeromskiego wywołały w społeczeństwie sprzeczne oceny. Wśród czytelników historia była bardzo popularna, krytyka literacka natomiast była wstrząśnięta. Dopatrywano się w autorze erotomana i dewianta, a samą powieść określano jako pomysł pozbawiony sensu i idei. Tematyka była dużym zaskoczeniem w Polsce, gdzie nie mówiło się tak odważnie o seksualności i wyniszczającej sile uczucia. Książka doczekała się kilku ekranizacji. Spektakl Teatru Muzycznego Capitol we Wrocławiu jest pierwszą adaptacja "Dziejów grzechu" w teatrze muzycznym. Nie jest to jednak musical, lecz dramat muzyczny. Spektakl przeznaczony jest tylko dla widzów dorosłych.

Dzieje grzechu Ewy


Ewa Pobratyńska (Justyna Szafran), młoda niezamożna szlachcianka, zakochuje się w młodym Łukaszu Niepołomskim (Wojciech Medyński). Niestety, szybko wychodzi na jaw, że jest on żonaty. Ewa karmi się nadzieją i obietnicami Łukasza, który zapewnia ją, że wyjedzie do Rzymu, by uzyskać rozwód, a później do niej wróci. Decyzje Niepołomskiego sprawiają jednak, że Pobratyńska wpada z pułapki w pułapkę. W jej życiu pojawiają się kolejni mężczyźni, między innymi hrabia Zygmunt Szczerbic (Konrad Imiela), szaleńczo w Ewie zakochany, czy Antoni Pochroń (Bartosz Picher), rzezimieszek i cham wykorzystujący dziewczynę dla zdobycie pieniędzy. Ewa mierzy się z trudnymi problemami, walczy z uczuciami, po latach wciąż pamiętając o Niepołomskim i o grzechach, które popełniła. Ewa zmienia się z młodej, czystej dziewczyny w uliczną dziwkę. Oglądamy jej powolne staczanie się na dno. I nawet wtedy, gdy w jej życiu pojawia się iskra nadziei na odmianę losu, ponownie pojawia się grzech…

Spektakl jest przeznaczony wyłącznie dla widzów dorosłych. Element erotyczny jest tu mocno eksponowany. Dotyczy nie tyko cielesności, jest ważny także dla ducha i umysłu. Sceny erotyczne są bardzo sugestywne. Pokazują ogromną pasję miłości zakochanych ludzi, ale także, a może przede wszystkim, wyniszczającą siłę żądzy, brutalność gwałtu, przedmiotowość kobiety, którą każdy chce posiąść i jej upadek, kiedy w pewnym momencie życia staje się obojętne, kto obcuje z jej ciałem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

+
Świetna recenzja. Jeśli ten spektakl pojawi się w teatrach Górnego Śląska, na pewno się udam..

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jak tu teraz nie wybrać się do teatru? :) Plus i to duży!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.01.2009 11:23

Ciekawie napisana recenzja. Plus:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wspaniała, rzeczowa recenzja. Tak trzymać. :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.