Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

48343 miejsce

,,Grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą"

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2008-12-10 17:19
  • Creative Commons

Autobus pełen ludzi. Przed nami do przejechania 25 km. Siedzę sobie wygodnie i rozmyślam, jak to dobrze wsiadać na pierwszym przystanku. Przede mną rozłożeni panowie - współcześni gentlemani, wsłuchani w dźwięk swoich mp3...

Do puszki pełnej sardynek - kwiatu inteligencji, przyszłości naszego kraju, wsiada babcia (ok. 75 proc. obniżki w Vision Express). Dwie reklamóweczki, niekoniecznie ekologiczne, moherowy beret i 160 cm. Młodzieniec przede mną patrzy z pogardą, zamyka oczy, wciska volume up i już po chwili cały autobus jest zmuszony do słuchania najnowszej rypanki zespołu "Down". Babcia chwyta się jedną ręką poręczy, drugą próbuje ogarnąć latające torby. Wstaje dziewczyna - piękna, młoda, studentka tudzież nowoczesna pensjonarka - ustępuje miejsca babci. Jedziemy dalej...

W tramwajach staram się nigdy nie zajmować miejsc siedzących. Samo jeżdżenie tramwajem "na stojaka" ma w sobie coś porywającego. Tym razem upajałam się podróżą krakowskim gruchotem, gdy wtem jakiś starszy pan (na oko powstaniec, lub AK-owiec) zerwał się na równe nogi, bym czasem swoich nie kalała zbytecznym nadużyciem. Jakiś żart?

Starszy pan, istotnie urodzony w okresie międzywojnia, rozpoczął swoją historię.
Polski, konserwatywny dwór, tradycja, kultura, dobre wychowanie, Bóg, honor, ojczyzna. Matka. To słowo było najważniejsze. Matka, która wpoiła mu przekonanie o tym, jak wielką wartość ma kobieta. Że kobieta to naród. Że to przyszła matka, żona. Że to córka, wnuczka. Nieważne, czy jest 2-letnią dziewczynką, czy 102-letnią staruszką. Nieważne, czy to matka-Polka poświęcająca się domowi, czy wyzwolona sufrażystka. Po prostu - kobieta znaczy bogini. Kobieta znaczy cud. I już samo to jest powodem, aby ją szanować i otaczać troską.

Kiedy myślę, jak mężczyźni interpretują równouprawnienie dreszcz przeszywa mnie na wylot. Bo skoro jesteśmy takie równe, takie lepsze, to dlaczego nie możemy stać w PKS-ie? Dlaczego nie możemy wchodzić ostatnie, jeść ostatnie, same wieszać swoich płaszczy? Pytania, które nie powinny istnieć w męskim słowniku. Bo od czego są w końcu mężczyźni?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Mila Kristina Levis
  • Mila Kristina Levis
  • 11.01.2011 16:58

wwwwwwwwww

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.12.2008 09:19

Tak. Tramwaje mają w sobie coś enigmatycznego. Chyba ten stukot, to podrzucanie, kiedy jedzie się nowohucką dzielnicą:)
Pięknie jest:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Eeech , ja też zdecydowanie wolę tramwaje :)
...nie gniewaj się Waldek, ten tramwaj jest na prawdę twój, a reszta moja...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.12.2008 18:02

Dziękuję, choć nie jestem pewna jak mężczyźnie taki pastisz mógł się spodobać:D
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo fajne podejście do tematu.Ciekawy artykuł:) Pozdrawiam autorkę:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.