Bez znajomości zasad dobrego wychowania, trudno jest żyć w społeczeństwie, przynajmniej żyć wygodnie. Jak w podobnych sytuacji zachowują się Polacy, a jak Francuzi?
Zobacz także:
Artykuły
(67)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.25)
Wiek: 55 | Miejscowość: Kraków | Kraj: Polska
O mnie: Pisanie jest dla mnie porządkowaniem myśli, oswajaniem stresu. Czytanie - przyjemnością.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Małgorzata Najda 09.08.2010 09:41
Interesujący artykuł, zachowanie i język danego narodu mają dużo ze sobą wspólnego. Pewnie z tego powodu w jednym języku istnieją określone wyrażenia i formy gramatyczne, a w innym nie np. czasowniki dokonane i niedokonane.
Tomasz Braciszewski 08.08.2010 21:42
A w stanach przepuszczenie kobiety przodem lub też otwarcie jej drzwi może być potraktowane jako traktowanie kobiety jako osoby która sama nie potrafi tego zrobić i sprawa może znaleźć się w sądzie pracy na przykład.
Monika Redlińska 08.08.2010 20:39
Otwieranie drzwi przed kobietą to może i miły, ale dość powierzchowny gest. Koleżance zdarzyło się dostać wracającymi drzwiami w głowę, kiedy jej szarmancki narzeczony otworzył je przed nieznajomą pięknością w sklepie:)
Ja natomiast kiedyś przeleciałam z wywieszonym językiem przez trzy hale w naszej firmie, idąc na spotkanie wraz z kilkoma kierownikami. Ledwo za nimi nadążałam, w końcu dałam za wygraną i zostałam spory kawałek z tyłu. Dotarłam do nich przy drzwiach wejściowych do biura. Stali tam i stali, czekając aż przejdę pierwsza przez otwarte przez nich drzwi. :)
Marta Jenner 08.08.2010 20:27
Kiedyś i u nas na określenie towarzyskiej ogłady używano odrębnego słowa - polor. (Nb. zastanawiam się, czy la politesse nie ma z nim wspólnych łacińskich korzeni.) Wyraz przeszedł do lamusa i boję się, że podobnie dzieje się z desygnatem. Tym bardziej warto o tym pisać... i czytać:)
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +214)