
Od rana przed komisją zeznaje Grzegorz Maj, prawnik, który miał napisać projekt zmian w ustawie o grach korzystny dla Totalizatora Sportowego. Maj zaprzeczył jednak tej opinii. - Nie pisałem ustawy dla Totalizatora - powiedział komisji. Uznał też przypisywanie mu autorstwa projektu ustawy za pomówienie.
- Cieszę się, że mogę się wypowiedzieć w sprawie. Nigdy wcześniej nie miałem do czynienia z rynkiem hazardowym. Nie pracowałem, nie współpracowałem z żadnym podmiotem działającym na tym rynku - mówił Maj.
Maj wyjaśniał też, że to nie Totalizator Sportowy napisał ustawę, a jedynie proponował pewne
rozwiązania. Wg Maja, który do TS przyszedł na około miesiąc przed tymi wydarzeniami, propozycje zmian w ustawie o grach losowych i zakładach wzajemnych ze strony Totalizatora Sportowego były podyktowane dramatyczne pogarszającą się sytuacją spółki. - Poprzednie nowelizacje ustawy hazardowej służyły prywatnemu sektorowi, a nie państwu - stwierdził Maj.
Maj przed komisją hazardową nie zeznaje w związku z aferą hazardową, która wybuchła w październiku 2009 r. i doprowadziła do dymisji w rządzie Donalda Tuska. Jego zeznania dotyczą prac nad nowelizacją ustawy o grach losowych za czasów rządów PiS.
Totalizator Sportowy domagał się wtedy opodatkowania wideoloterii. Przygotował nawet własny projekt, który trafił do Ministerstwa Finansów. Na spotkaniu, w którym uczestniczył m.in. Przemysł Gosiewski pojawiła się propozycja, by ów projekt został zgłoszony jako projekt klubu PiS. W słynnej notatce Gosiewskiego, która trafiła do CBA, pojawiło się ostrzeżenie, że departament zajmujący się grami losowymi w MF jest "uwikłany" w hazard.
Źródła:
TVN24
http://www.tvn24.pl/-1,1642310,0,1,nie-bylem-autorem-noweli-ustawy-hazardowej,wiadomosc.htmlwww.tvn24.pl