Facebook Google+ Twitter

Grzegorz Miecugow krytykuje wywiad z Oskarem W. "Dziennikarstwo się spsiło"

Zaatakowany przez Oskara W. Grzegorz Miecugow skrytykował Karola Wasilewskiego, naczelnego "Czasu Białegostoku" za publikację wywiadu z jego napastnikiem i uskutecznienie jego pragnień. Wywiązała się polemika na temat roli mediów, o których Miecugów mówi, że się spsiły.

Screen strony W poniedziałek 5 sierpnia "Czas Białegostoku" opublikował obszerny wywiad z Oskarem W., znanym jako Axelio, który podczas spotkania w namiocie ASP na Przystanku Woodstock wdarł się na scenę i czterokrotnie uderzył w głowę prowadzącego program na żywo Grzegorza Miecugowa. Wywiad ujawnił nie tylko tożsamość agresora, ale również upublicznił jego anarchistyczne zapatrywania.

Oskar W. przedstawił się jako znany działacz polityczny, wyznał, że działał z premedytacją, bo zależało mu, by znaleźć się na wizji i zostać zauważonym. Przedstawił uzasadnienie agresywnego zachowania względem osób, których poglądów lub pochodzenia nie akceptuje. Wskazał kolejnych dziennikarzy, jak Kamil Durczak, Tomasz Lis, którzy w jego przekonaniu powinni być brutalnie zdyskredytowani.

Grzegorz Miecugow bardzo krytycznie wypowiedział się o przeprowadzeniu wywiadu z napastnikiem. W Radiu TOK FM skomentował: "Po tym wywiadzie pomyślałem, że te wszystkie gorzkie słowa o spsieniu mediów, prasy, mają podstawę. Bo dano temu człowiekowi to, o co mu chodziło". Zwrócił uwagę na to, że "główny cel tego człowieka został spełniony, dopiero gdy jakaś gazeta zrobiła z nim wywiad, z jego pełnym nazwiskiem i zdjęciem". Dziennikarz TVN już od razu po ataku sugerował, że największą szkodą będzie nadanie znaczenia chuligańskiemu incydentowi poprzez zdobycie przez agresora rozgłosu.



Dziś na antenie radiowej Jedynki Grzegorz Miecugow zapowiedział, że nie chce, aby Oskar W. został ukarany za swoje postępowanie więzieniem, lecz "żeby wpłacił pewną kwotę na hospicjum albo pracował społecznie". Zachowanie kwalifikował jako przejaw "brunatnej fali". Dziennikarz powiedział: "To nie przypadek, że Oskar W. jest z Białegostoku. Przepraszam, że tak mówię. Białystok stał się centrum osób, które nazywają siebie prawicą i wzywają do tego, aby Polska się obudziła… I propagują taki obraz Polski, że dzieje się tu coś strasznego, że jesteśmy wyprzedani, jesteśmy wasalami i wszystko jest źle".

Podtrzymał też ostrą krytykę "Czasu Białegostoku": "Jakiś pseudodziennikarz z gazety białostockiej zrobił z nim pełny wywiad pod pełnym nazwiskiem, pokazał jego zdjęcie i pozwolił mu wyrazić… kompletne bzdury. Rozumiem, że dziennikarz chce się dowiedzieć, o co człowiekowi chodziło, ale wtedy nie robi się z niego celebryty, tylko się mówi, że on postuluje, by atakować następnych dziennikarzy, wylicza ich z nazwisk. Pseudodziennikarz zrobił mu przysługę, być może to jest jego kolegą".

Redaktor naczelny "Czasu Białegostoku", Karol Wasilewski odpowiedział na zarzuty Grzegorza Miecugowa na swoim blogu. Stwierdził, że dostrzega hipokryzję w postawie dziennikarza TVN. Napisał: "Gdy TVN24 ściąga do Katowic swój helikopter, by na żywo relacjonować proces matki Madzi z Sosnowca, to jest to rzetelne i ważne misyjne dziennikarstwo. Gdy robi się telefoniczny wywiad z człowiekiem, który rzucił tortem w sędzinę, to o spsieniu mówić nie można. Gdy w telewizji pojawiały się wywiady z Adamem Czeczetkowiczem (tym od Kononowicza), samym Kononowiczem i Hubertem H. - bezdomnym, który naubliżał prezydentowi, to były perły dziennikarstwa".

Wasilewski zaznaczył, że jego zdaniem redaktor Miecugow zaprasza do TVN24 "gości-idiotów", by spełnić zachcianki widzów: "To efekt zwiększenia oglądalności, a w konsekwencji zarabiania większych pieniędzy". Zwrócił uwagę dziennikarza na komentarze internautów, widniejące pod wywiadem na stronie TOK FM, świadczące o tym, "co społeczeństwo myśli o wywodach dotyczących spsienia mediów i kto tak naprawdę jest za to odpowiedzialny".

Odnosząc się do zarzutu Miecugowa, wskazał na celowość publikacji wywiadu. Wasilewski stwierdził: "Należy pokazać, jak chore poglądy mają ludzie". Zauważył, że gdyby Oskar W. tylko przyznał, że chce zabłysnąć przed kamerą, wywiad by się nie ukazał. Widział jednak potrzebę publikacji w sytuacji, gdy zaprezentował on niebezpieczne poglądy, np. "wierzy, że lewaków należy wsadzać do więzień".

Wasilewski podkreślił: "To niebezpieczne poglądy, które, w mojej ocenie, trzeba nagłośnić, ale też tępić w zarodku. W tym celu najlepiej jest ukazać szerokim masom ludzkim 'tok myślenia' ludzi oskaropodobnych, bo tylko ich wyśmianie spowoduje, że nie pojawią się osobniki, które zamiast 'liścia' użyją pałki albo pistoletu".

W przeciwieństwie do Miecugowa Wasilewski uznał, że zajście nie miało charakteru tylko chuligańskiego. Zauważył: "Wybryk Oskara miał charakter ideologiczny i należy ukazać, jak absurdalnie głupie, by nie powiedzieć chore poglądy mają niektórzy ludzie w naszym społeczeństwie".

Czytaj także: Oskar W. o pobiciu Miecugowa: "Kolejni to Durczok, Lis. Postkomuniści"

Czytaj także: Grzegorza Miecugowa zaatakował aktywista polityczny

Czytaj także: Oskarowi W., który zaatakował Grzegorza Miecugowa, grozi więzienie

Czytaj także: Woodstock. Grzegorz Miecugow pobity w trakcie programu na żywo! [FILM]

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (33):

Sortuj komentarze:

Tomasz Lis chyba z podziwem mówił o koledze, że był w stanie zachować spokój, bo ona sam nie wytrzymałby i na pewno oddał napastnikowi. W takim jednak przypadku dobrze to by się nie skończyło i dla Lisa...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Musiało być "coś NIE pociesznie" skoro ustawodawca zdecydował inaczej, no cóż brak znajomości prawa, pusta polemika z pańskiej strony.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu czy tak trudno Panu pojąć tak oczywiste sprawy, że wymyśla Pan insynuacje? no cóż jak brakuje argumentów, typowo polskie - to moja insynuacja i jeszcze jedna do zobaczenia w przebraniu, w szpitalnej piżamce, niestety, ale to częste opcjonalnie przebranko ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartku, nikogo nie bronię, sarkastycznie zwracam uwagę na idiotyczne porównanie ze sprawą Stankiewicz.
Po drugie, to nie jest idiota,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetne odkrycie! Pani Jadwigo, można się uśmiać, gdyby to nie była prawda! "Chce żeby zrobić wszystko" - mówi jeden z trójki kandydatów, a wszyscy mają trudności z wysłowieniem się. Zachwalają siebie jako "prostych ludzi"! Pchają się do władzy bez opamiętania, bez wiedzy, bez kompetencji, tylko dlatego, że chcą. A przecież tak jest nie tylko na Podlasiu. A może akurat się uda komuś? I jak ma być dobrze?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli ktoś tu szuka idiotów, to służę:
YouTube - kampania wyborcza trzech...

Oskar Wądołowski, czyli niesławny "Axelio", który zaatakował na Przystanku Woodstock Grzegorza Miecugowa z TVN próbował swoich sił w polityce. Startował sześć lat temu w wyborach samorządowych do Sejmiku Województwa Podlaskiego u boku Krzysztofa Kononowicza. "Chcę zlikwidować wszechobecne pijaństwo, które jest szerzone w Białymstoku. Chcę naprawić również komunikację miejską w Białymstoku" - mówi w spocie wyborczym i dodaje, że zależy mu na tym, by z jego miasta zniknęły zdezelowano autobusy..... "

Zobacz wideo.

http://wiadomosci.dziennik.pl/media/artykuly/434922,oskar-wadolowski-zaatakowal-miecugowa-wczesniej-chcial-do-polityki-razem-z-kononowiczem-wideo.html?utm_source=link&utm_medium=referral&utm_campaign=nastepny-artykul

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomku, poważnie bronisz tego idioty?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stankiewicz siedziała pod Sejmem, grzecznie, w normalny dzień, bez blokowania wyjścia nielubianych posłów przez Dudę ze spółką.
Nagle! Z za krzaka wybiegł poseł Niesiołowski i w niewybrednych słowach i rękoczynach, jakby się oganiając od much, zaatakował!
Spokojnie rozmawiającą z ulubieńcem np. Jarosława o gruszkach na wierzbie.
I podła prokuratura się nie zajęła-tą adekwatną do Miecugowskiej napaścią!
Podła ! :D
Tak było, co ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Mateuszu

Oczywiście zgoda, co do dziennikarskiej "obawy".

Co nie zmienia faktu, że chcąc "przekazać swoją myśl, że dziennikarz nie powinien bać się rozmawiać z każdym i publikować ..", przekazał Pan jeszcze kilka innych myśli. :)
I do nich się odniosłem.

To też zresztą może posłużyć za modelowy przykład tego, jak różny obraz każdy z nas sobie wytwarza. Głównie co do intencji.
Pana intencją było, jak rozumiem, przekazać główną myśl, ale też proszę zauważyć, że moja próba dyskusji o pobocznym wątku została odebrana za atak na tę główną myśl właśnie. A moją intencją było wymienić kilka zdań o pobocznych wątkach z być może błędnym przekonaniem, że myśl główna rozumie się sama przez się.

Dwa zdania na krzyż, a już niezły bigos z niezrozumieniem.

A co dopiero mówić o różnych odbiorach różnych ludzi w nieco bardziej skomplikowanych sprawach... :)
Ale przecież o tym dyskutujemy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Artur Wojnowski: to nie jest kwestia intuicji. Przykład : rozmawiam z kimś nieznanym. Wystarczy, że dam mu się wypowiedzieć i słyszę co drugie słowo "ku.." , ja "pier..". To już wiem, że na temat Norwida raczej sobie z nim nie pogadam.
Widzę, że dyskusja z tematu czy należy ujawniać czyjeś poglądy zmierza w filozoficzne rejony (odwieczne zagadnienie prawdy i fałszu). Jasne, że to ciekawe, tyle że tego tematu nie da się skończyć.
Chciałem tylko przekazać swoją myśl, że dziennikarz nie powinien bać się rozmawiać z każdym i publikować to. Może to przyczynić się do ujawniania źródeł zła. Jeżeli Pan jest innego zdania, szanuję Pański pogląd, ale pozostaję przy swoim.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.