Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

19087 miejsce

Grzegorz Piwkowski - człowiek, który poprawiał nagrania ABBY

Nazwisko Grzegorza Piwkowskiego znalazłem na płycie zespołu Riverside. Pomyślałem, że fajnie byłoby porozmawiać z kimś, kto zajmuje się masteringiem zawodowo. Dowiedzieć się na czym polega praca nad dźwiękiem. I zapytać o parę innych spraw.

Screen ze strony highendaudio.pl / Fot. Piotr BalkusPanie Grzegorzu, proszę zdradzić czytelnikom Wiadomości24.pl, jak to było u pana w młodości - zamiast marzyć o zostaniu strażakiem lub piratem, marzył pan o pracy przy masteringu? Jak to się stało, że pan pracuje w tej profesji?

Nikt w przedszkolu, czy nawet szkole, nie ma zielonego pojęcia jak powstaje płyta, więc takich marzeń raczej się nie ma. W moim przypadku na wykonywaniu przeze mnie tego zawodu na pewno zaważyło to, że mój tata współpracował z Polskim Radiem i często zabierał mnie na nagrania do magazynu "Z kraju i ze Świata". Miałem wtedy 5-7 lat i bardzo mi się to podobało. Potem była szkoła muzyczna, perkusja, fortepian(obowiązkowy instrument dla wszystkich) i śpiew. W szkole zdałem sobie sprawę, że nie bardzo widzę siebie w przyszłości na scenie. Ale, że muzyką chciałbym się zajmować. Skierowałem się ku nagraniom. A potem to już tylko dochodzenie do coraz większej precyzji. W końcu olśnienie, że nikt w Polsce nie robi profesjonalnego masteringu. Początkowo robiłem go tylko i wyłącznie z myślą o swoich nagraniach (pracowałem na początku lat 90 w Izabelin Studio). Potem tak się posypały zlecenia, że w końcu przestałem nagrywać i poświęciłem się pracy masteringowca.

Jak się pracuje w tym zawodzie? Kto tak naprawdę w dzisiejszych czasach masteruje dźwięk? Człowiek, czy komputer?

Komputer to narzędzie w ręku człowieka. Zawsze będzie tak, że to człowiek będzie podejmował decyzję w zakresie tak specyficznej materii, jaką jest muzyka. Programy automatyczne są dobre tylko na poziomie eksperymentów i na poziomie demo. Postęp nie jest wcale taki olbrzymi, jeżeli chodzi o kwestie techniczne masteringu. Nadal używamy lampowego sprzętu, większość działań przeprowadza się w domenie analogowej. Używamy głośników opartych na prawach fizyki odkrytych już przed wiekami. To, co nowe, to formaty DSD. SuperAudio CD DVD audio 5,1 7,1. i przechowywanie danych w postaci plików na dyskach.

A na czym właściwie polega pana praca? Dostaje pan materiał dźwiękowy w wersji mp3 i szlifuje go pan na diament?

Plik mp3 nie jest formatem masteringowym. Potrzebne są nagrania nieskompresowane żadnym formatem stratnym. Najlepsze są "wav" lub "aiff". Po przesłuchaniu materiału ustalamy z artystą czego mu brakuje i jaki ma być kierunek działań. Inaczej przygotowuje się nagrania do emisji radiowej, a inaczej do teledysku. A jeszcze inaczej na płytę do słuchania w domu czy samochodzie. Potem przy użyciu korektorów i kompresorów zarówno analogowych, jak i cyfrowych, staram się doprowadzić brzmienie każdego utworu do tego, co wspólnie ustaliliśmy. Potem znowu wspólnie słuchamy i zastanawiamy się, czy efekt jest ok. Często dochodzi jednak do zmiany wizji i trzeba zaczynać od nowa... Wreszcie następuje połączenie wszystkich fragmentów w całość i przygotowanie płyty "matki".

To musi być bardzo trudne. A co jest najtrudniejsze?

Artystyczna wizja brzmienia do którego sie dąży. To ona sprawia, że mastering wzbogaca nagranie, a nie tylko jest mechanicznym przegraniem materiału muzycznego. Nagrania, które do mnie trafiają, reprezentują często skrajne style muzyczne. Z jednej strony muzyka filmowa skomponowana na orkiestrę, z drugiej rockowy zespół z dodatkiem elektroniki. Kreatywność wymaga czasu, dystansu, wnikliwości a to wszystko razem nie jest łatwe.

No właśnie. A ludzie, którzy słuchają płyt, przeważnie nie myślą o tym, że dobre brzmienie płyty kosztowało wiele pracy. Czy czuje się pan jakoś niedoceniony?

Nie, nie czuję się niedoceniony. Praca nad płytą przeważnie daje mi dużo satysfakcji. Docenienie moje pracy to raczej kwestia relacji z artystą, producentem, bowiem to oni tak naprawdę wiedzą co zostało zmienione i doszlifowane podczas masteringu. Nazwisko na płycie w zupełności mi wystarcza.

A może chociaż ma pan jakieś "masteringowe" marzenie? Na przykład zmasterować muzykę jakiegoś konkretnego zespołu, lub zremasterować jakąś ulubioną płytę z przeszłości?

Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. AKPANie, nie mam takich marzeń. Kiedyś dla własnych celów "poprawiałem" sobie nagrania Abby, czy Boney M. Obecnie skupiam sie na zbudowaniu zespołu ludzi, który pomoże rozwinąć skrzydła mojej firmie [High End Audio - przyp. P.B.] i popchnie ją na nowe tory. Współpraca z ludźmi to moje marzenie. W Polsce branża muzyczna jest podzielona, a ludzie są nieufni. Wiedza się przez to nie akumuluje, nie powstają teamy producenckie tak zorganizowane jak np. w Anglii, czy Szwecji. Moim marzeniem jest, żeby ludzie chętniej i otwarciej ze sobą współpracowali.

Czy jest pan szczęśliwym człowiekiem?

Ale nie jest to pytanie z sejmowej komisji śledczej ds. Rywina zadane przez wielce szanowną posłankę R. Beger jednemu z przedstawicieli Agory..? (śmiech). [aluzja do pytania "jakim jest Pan człowiekiem", które Renata Beger zadała wiceprezesowi Agory Piotrowi Niemczyckiemu - przyp. P.B.]

(śmiech) Nie, nie. Pytam poważnie.

Chyba jestem. Będę mógł to na pewno powiedzieć za jakieś 5 -10 lat. Na przykład wtedy, to jest w listopadzie 2007 roku byłem szczęśliwy. Zawsze są jakieś niedogodności i przeszkody, ale ich przezwyciężanie i dążenie do szczęścia to chyba właśnie jest szczęście.

Jestem szczęśliwy, że udało mi się z panem porozmawiać. Dziękuję za rozmowę.
Ja również.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Plusik za podjęcie ciekawego tematu, ale sam wywiad pozostawił on we mnie spory niedosyt. Przede wszystkim zabrakło mi trochę technicznych "przechwałek" i krótkiego opisu sprzętu, który bohater używa do owej pracy z dźwiękiem. Poza tym fajnie byłoby przyglądnąć się temu studiu z perspektywy innych osób zajmujących się opisanym fachem - niekoniecznie w Polsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesujący temat poruszony w wywiadzie staje się bardziej atrakcyjny. Gratuluję

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawy wywiad, plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

bardzo fajne zarysowanie tematu :o)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy temat (+) Zdziwiło mnie, ze studiach nagraniowych używa sie sprzętu lampowego. Co do masteringu, to powinni nad nim popracować w TVP. Czasami skoki głośności dźwięku uniemożliwiają oglądanie programu, a przynajmniej drażnią odbiorcę. Za to podczas reklam dźwięk jest wzorowy :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

interesujące, plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.