Facebook Google+ Twitter

Grzegorz Schetyna: Widzę ciężką kampanię w trudnych warunkach

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-05-28 08:50

O tym jak wygląda klasyczna twarz PiS, a jak Platformy, dlaczego PO denerwuje spokój Jarosława Kaczyńskiego i jak premier Donald Tusk wydobywa charyzmę z Bronisława Komorowskiego - z szefem klubu Platformy rozmawia Anna Wojciechowska.

G. Schetyna / Fot. Justyna Cieślikowska/PolskapressePlatforma jest na wojnie?
Każda kampania wyborcza jest swego rodzaju wojną, ścieraniem się poglądów.

Ale ta jest wyjątkowa? Macie poczucie, że stawka w tej kampanii prezydenckiej jest tak duża, że trzeba uruchamiać negatywne emocje na miarę tych z wojny z PiS w 2007 roku?
Emocje są albo ich nie ma, nie da się ich tak po prostu uruchomić na zawołanie. W 2007 roku Polacy odsunęli PiS od władzy, bo nie chcieli jego dalszych rządów. Odrzucili projekt IV RP i atmosferę strachu oraz zagrożenia. Odrzucili Jarosława Kaczyńskiego i koalicję PiS-Samoobrona-LPR. Te czerwcowe wybory są bardzo ważne, zdecydują o tym, czy Polska będzie się dobrze rozwijać, czy nastąpi klincz i nowa wojna na górze. Taka jest linia podziałów.

I dziś to PO potęguje te podziały? To z waszej strony nastąpiło ogłoszenie wojny domowej.

Ja nie myślę kategoriami wojny. Inaczej definiuję tę sytuację. Widzę ciężką kampanię w trudnych warunkach.

Skoro nie ma wojny, to czemu tak mocno uderzaliście na początku. Skąd ten chaos po waszej stronie i agresywne wypowiedzi?
Platforma nie prowadziła kampanii w okresie żałoby po katastrofie smoleńskiej. To była świadoma decyzja. To był trudny czas dla nas wszystkich. Od kilku tygodni kampania nabiera tempa. Ludzie muszą widzieć, że nam zależy na tym, by ich reprezentować i przekonać do naszych pomysłów, że chcemy z nimi o tym rozmawiać. Tylko wtedy ludzie nam zaufają, wyjdą z domu i 20 czerwca zagłosują na Bronisława Komorowskiego. To będzie bardzo trudna rywalizacja, konkurent jest bardzo poważny, prowadzi przemyślaną kampanię, prezentując swój przemyślany, "nowy, lepszy" wizerunek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

W obecnych czasach o zwycięstwie decyduje, manipulacja. Kto wprowadzi elektorat na swoje tory ten wygrywa. Programy, dokonania, status rodzinny, naukowy czy majątkowy nic nie znaczy dla pospolitego ruszenia, te zmiata wszystko na swojej drodze jak fala powodziowa. Liczy się efekt chwilowego uniesienia,
kto to wyczuje ma sukces, nie koniecznie korzystny dla państwa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.