Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

990 miejsce

Grzybiarze na pełnym haju

  • Źródło: Nasze Miasto
  • Data dodania: 2007-10-15 09:38

Na dolnośląskich łąkach zaroiło się od grzybiarzy. Ale zamiast prawdziwków zbierają halucynogenne rośliny. Za ich posiadanie mogą trafić do więzienia na trzy lata. Grzybiarze na łąkach pojawili się na początku października. - Chodzą grupami i szukają czegoś w trawie. Wnuczek powiedział mi, że grzybów, po których są halucynacje. Pokazał mi je nawet. Takie małe są, blaszki mają, więc pewnie trujące - opowiada Mieczysław Drągalski, mieszkaniec wałbrzyskiej dzielnicy Glinik.

Policja od kilku lat tropi amatorów grzybków. / Fot. Mikołaj NowackiW sezonie grzyby chodzą po 10 groszy za sztukę. Cena suszonych kilkakrotnie wzrasta. Żeby "odlecieć", trzeba zjeść kilkadziesiąt sztuk. To najtańszy środek odurzający. 19-letni Daniel, student politologii z Wałbrzycha, grzyby zbiera od kilku lat. Nie wie, że za ich posiadanie może trafić na trzy lata do więzienia. Tylko w ostatnim tygodniu sudeccy pogranicznicy zatrzymali pięć osób z grzybami.

Jak podkreśla archeolog dr Jerzy Tomasz Bąbel, autor publikacji o szamanizmie, kiedyś grzyby były dla wybranych bramą do świata niewidzialnego. - Były znane już w czasach neolitu. Na rysunkach naskalnych w Tassili na Saharze tańczące w ekstazie postaci trzymają halucynogenne grzyby, które wyrastają też z ciała szamana o głowie pszczoły. Znali je Indianie i szamani lapońscy. Wikingowie jedli je przed bitwą, by wprowadzić się w stan furii - tłumaczy dr Bąbel. I podkreśla - nikt nie robił tego dla haju, bo już wtedy wiedziano, że grzyby mogą być niebezpieczne.

- Po zjedzeniu większej ilości człowiek traci kontakt z rzeczywistością i może być niebezpieczny dla siebie i otoczenia - tłumaczy Marcin Dul, psychiatra z Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Złotoryi. - Nikomu nie polecam jedzenia grzybków, a stanowczo odradzam je osobom niedojrzałym psychicznie i emocjonalnie, ze skłonnościami do depresji bądź paranoi. - Co roku trafia do nas kilka osób, które po ich zażyciu chorują psychicznie - dodaje Żaneta Marmon-Leśniak z jeleniogórskiego Monaru.

Na łąkach w ślad za grzybiarzami pojawiają się patrole służb mundurowych. Bo łysiczka lancetowata uznawana jest za taki sam środek odurzający jak marihuana czy heroina. - Każdego roku łapiemy kilkanaście osób. Niektóre przyjeżdżają na zbiory nawet z Opolszczyzny - przyznaje Renata Hulok z sudeckiego oddziału Straży Granicznej. A Wioletta Martuszewska z kłodzkiej policji dodaje, że lada moment dwie sprawy trafią na wokandę. Śledczy czekają na opinię biegłego mikologa. Zatrzymani mieli przy sobie ponad trzy tysiące grzybów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

omal sromal
  • omal sromal
  • 30.09.2012 11:00

Jasne psy chodzą po lesie a grzybki rosną na łąkach

tik.fory.pl/fd6o

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ommomom
  • Ommomom
  • 28.08.2012 10:58

Siemka, jem grzybki od dobrych 15 lat jeśli nie więcej. Próbowałem wielu narkotyków ale z całej naprawdę bogatej palety wybrałem jedynie marihuane i grzybencje inne mnie nie rajcują np. amfa niby ok a później totalna sieczka w organiźmie i dosyć mocno to czuję. Heroiny nie próbowałem jednak nie chcę kusić losu ;).
Miałem też cubensis od kolegi ale jakość nazwijmy to fazy nie jest tak kolorowa i czysta jak po polskich łysiczkach. Cubensis mocno odurzają bez efektu na który czekam nie chcę głupiego jasia i nieprzerwanego śmiechu chcę wejść w swój umysł i podróżować po tym krzywym świecie. Zawsze robię zapas zbieram pełny słoik i tyle mi wystarcza na cały rok. Nigdy nie jem na sztuki .. to głupota trzeba jednak zwarzyć i przeliczyć zawartość psylocibyny w suchym grzybie i dobrać do swojej wagi i potrzeb. Tym można dowolnie sterować. Dla mnie to około 3-4g suchych grzybów na raz. Dla fazy która nie odrywa mnie całkowicie ale miło pozwala zabawę z kolorami i kształtami. Choroby psychiczne po tym? jeśli ma się predyspozycje to mogą się nasilić ale bajeczki że ktoś złapał zawiasa po grzybach i już nigdy nie wrócił to kpina :). Psylocybina mniej zmienia gospodarkę hormonalną oraz impulsy między synapsami aniżeli nawet słaby antydepresant więc co tutaj jest niebezpiecznym narkotykiem. Uwielbiam jeść na dworze w swoim ogrodzie grzybki. Rozkładam materac o ile jest ciepła noc w miarę, rozpalam parę świec albo ognisko aby dodać sobie efektów wizualnych i kładę się.
3-4 godzinki dobrej jazdy a potem luluu...

Seanse powtarzam w odstępach bo ja wiem 4-6tyg jak czuję, że już mogę. Chociaż ostatnio miałem dłuższą przerwę prawie rok bo zgubiłem gdzieś grzybki :):) a kupować nie będę.. nie ufam nikomu w tych sprawach.
W tym roku lepiej się przygotuję, zwłaszcza że mam swoje miejsce i zawsze jest tam totalny wysyp ale to dzięki mnie. Pozwalałem grzybom się rozsiać robiłem z zarodników nowe grzybnie i chowałem w gruncie.

Co mogę o nich powiedzieć ? są bardzo ok ale tylko dla ludzi mocno stąpających po ziemi, znających doskonale swój organizm i tylko w bezpiecznym otoczeniu za 1 razem koniecznie trzeba mieć trzeźwą osobę która nas popilnuje. Zaraz pewnie będą komenty niedouczony ćpunie.. hm... mam 2jkę dzieci cudowną żonę udane życie mniej lub bardziej, wyższe wykształcenie i swoją firmę informatyczną w niemczech. Stereotyp ćpuna trochę zmienił się nie? Podejrzewam, że co najmniej 40-50% was.. grzyboNauci również jest mocno ogarniętych ale wypowiadać się będą osoby które o tym nie mają pojęcia.. poza tym co piszą w art, że zmienia człowieka... XD
Gratuluję autorowi który jak widać wykazał się znajomością tematu szkoda, że marnujesz miejsce w internecie hehe. Pozdro.. i do zobaczenia na łąkach.

Acha grzybki znajdziecie na łąkach a nie w lasach! to ważne info bo w lasach jest wiele gatunków które są podobne a jakże trujące a na łąkach co najwyżej znajdziecie 3 podobne gatunki które są nie jadalne ale nie trujące tylko sraczki dostaniecie. I tak będziecie zbierać więc lepiej edukować społeczeństwo a nie zakazywać bo nie tędy droga.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tomas
  • Tomas
  • 28.04.2012 14:35

Po co łapać złodziei czy gwalcicieli lepiej pójść na spacer i łapać niebezpiecznych grzybiarzy

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 16.10.2007 15:22

Już się bałam, ze w arcie nie padnie nazwa grzybka..a tu jest..hurraaa!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak śpiewał nieodżałowany Grzesiu Ciechowski - " Halucynaje muszą być".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.