Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

16355 miejsce

Grzybobranie z przeszkodami

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2008-09-18 08:49

Zbieranie grzybów to o tej porze roku "narodowy sport" wielu Polaków. Nie dziwi więc, że kaszubskie lasy zaroiły się od grzybiarzy, którzy przyjeżdżają tu także z Trójmiasta. Jednak zbieractwo może być bardziej skomplikowane niż to się z pozoru wydaje.

Wybierając się do lasu na grzyby, powinniśmy się upewnić, czy nie jest on prywatny. / Fot. Alicja ZielińskaWbrew pozorom wcale nie chodzi tu o rozróżnienie grzybów jadalnych od trujaków. W szale grzybobrania wejść można bowiem do prywatnego lasu, a grzyby tam - choć może trudno w to uwierzyć - też... są prywatne. Do zbieraczy grzybów nikt co prawda nie strzela za naruszenie cudzej własności, ale właściciele lasów nie ukrywają irytacji.

- Mam 35 hektarów swojego lasu, a grzyby na wigilijny barszcz muszę kupować - mówi rozżalony mieszkaniec powiatu kartuskiego. - Od kilku lat udaje mi się zebrać i zaprawić trzy-cztery słoiczki z grzybami. Okres grzybobrania to makabra. Ludzie wędrują po moim lesie bez skrupułów. Nikt nie szanuje mojej własności. Gdy grzybiarzom zwróciłem uwagę, że są na terenie prywatnym - o czym informują tablice rozstawione przeze mnie w różnych punktach - i żeby opuścili las, odburknęli, że grzybów nie sadziłem i nikt im zbierać nie zabroni. To jakaś paranoja! Najpierw walczyliśmy o to, by mogło być prywatne, własne, a teraz cudzej prywatności nie potrafimy uszanować.

W rezultacie właściciel lasu chce kupić siatkę i swoje drzewa po prostu ogrodzić. - Raz poprosiłem nawet o pomoc policję, by nieproszonych gości wyprowadziła z lasu. Już na drugi dzień miałem do drzew poprzyczepiane sporej wielkości kartki z przedrukiem fragmentu artykułu, wyrwanego z jakiegoś kontekstu, właśnie z "Polski Dziennika Bałtyckiego", że nie mogę lasu grodzić. Dlaczego takich problemów nie mają właściciele jezior, a wędkarze potrafią wykupić specjalne pozwolenia na korzystanie z wód? Może takie rozwiązanie wprowadzić też do lasów? - pyta mieszkaniec powiatu kartuskiego.

Ci, którzy uważają, że bezkarnie mogą wejść na obszar prywatnego lasu, są w błędzie. Według przepisów, rację ma właściciel - skoro las jest prywatny i tablice informują o tym, nie wolno w nim też zbierać żadnego runa.

- Właściciel lasu może poprzez tablice zakazać wstępu do lasu i ten zakaz egzekwować ze wszystkimi konsekwencjami wynikającymi z kodeksu cywilnego - wyjaśnia Jacek Leszewski, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku. - Jednak zakaz ten nie obowiązuje pewnych służb. Wszystko wyjaśnia artykuł 28 ustawy o lasach z 28 września 1991 roku oraz artykuł 29.

Cały artykuł przeczytasz na stronach polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.