Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42774 miejsce

GTŻ Grudziądz -Wybrzeże. Skromna wygrana w rewanżu

W rozegranym 18 czerwca w Grudziądzu zaległym meczu I ligi, miejscowy GTŻ Grudziądz pokonał po bardzo ciekawym spotkaniu Lotos Wybrzeże Gdańsk. Gospodarzy do wygranej poprowadziła dwójka wychowanków Krzysztof Buczkowski i Artur Mroczka.

 / Fot. Szymon SzarW awizowanych składach obu zespołów nie doszło do żadnych zmian. W drużynie gospodarzy zadebiutował młody Brytyjczyk Joe Haines. W ekipie Wybrzeża skład drużyny uzupełnił Czech Matej Kus.

Gospodarze obiektu przy ulicy Hallera przygotowali na dziś bardzo twardą nawierzchnię, która nie sprzyjała walce na dystansie. Już pierwszy wyścig, który goście znad morza
wygrywali podwójnie (Jonasson-Hlib) pokazał, że nie zamierzają oni oddać meczu bez walki i również powalczą o punkt bonusowy.

W trzecim biegu byliśmy świadkami ciekawej walki pomiędzy Dawidem Stachyrą i
Kamilem Brzozowskim.
Na prowadzeniu po dobrym stracie znajdował się Tomasz Chrzanowski. Początkowo tuż za nim plasował się Brzózka, który naciskany był jednak przez
Stachyrę. Młody gdańszczanin nie opanował motocykla na drugim okrążeniu i upadając na tor zahaczył o zawodnika Grudziądza. W rezultacie obaj znaleźli się na torze. Bardziej ucierpiał grudziążanin, który z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu został odwieziony do szpitala.

Wiele emocji wśród zgromadzonych kibiców wzbudził bieg czwarty. Po starcie na prowadzeniu był Artur Mroczka. Tuż za nim toczyła się zacięta walka o kolejne miejsca, pomiędzy Magnusem Zetterstroemem, Matejem Kusem, a Krzysztofem Buczkowskim. Początkowo na końcu stawki jechał kapitan GTŻ jednak nie zamierzał dać za wygraną. Na trzecim okrążeniu Buczek zdecydował się na atak, po którym wysforował się na trzecią pozycje tuż przed Szweda. Kapitan Wybrzeża nie zamierzał jednak oddać swojej pozycji i ostrym atakiem próbował odzyskać straconą pozycje. W wyniku tego manewru obaj zawodnicy upadli na tor. Sędzia winnym wypadku uznał Zorra i wykluczył go z powtórki, którą bez problemów wygrała podwójnie para GTŻ-u.

 / Fot. Szymon SzarBuczkowski był także głównym bohaterem szóstego wyścigu. Na czele przez trzy okrążenia znajdował się Dawid Stachyra, jednak tuż za nim cały czas czaił się Buczek, który skutecznym atakiem przy krawężniku minął zawodnika Wybrzeża.

Przed wyścigami nominowanymi gospodarze prowadzili 40:37. Pierwszy bieg nominowany trzeba było rozegrać dwukrotnie. W pierwszym podejściu najlepiej ze startu ruszył Paweł Hlib, za którego plecami znalazła się para GTŻ-u: Davey Watt - Rory Schlein. Na przeciwległej prostej pierwszego okrążenia atakiem przy krawężniku na prowadzenie wysunął się Australijczyk Schlein, którego cały czas nękał Hlib. Wychowanek gorzowskiej Stali nie opanował maszyny i upadł na tor. Za co został wykluczony z powtórki.
W powtórce czternastej gonitwy od startu do mety pewnie prowadził Zetterstroem, który wygrywając pierwszy bieg nominowany przedłużył nadzieje gdańszczan na wywiezienie z Grudziądza korzystnego rezultatu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.