Facebook Google+ Twitter

Guns N' Roses powraca!

Od wydania poprzedniej, legendarnej, płyty "Use Your Illusion" zespołu Guns N' Roses minęło aż 17 lat. W świecie muzyki od tego czasu zmieniło się niemal wszystko.

 / Fot. Okładka płytyPrace nad nowym albumem "Chinese Democracy" zaczęły się pod koniec 1994 roku. Wówczas Guns N' Roses było już na równi pochyłej. Konflikty wewnątrz bandu doprowadzały do powolnego rozpadu zespołu. Na początku zrezygnował Izzy Stradlin - gitarzysta rytminczny (jeszcze w 1991 roku). Kilka lat później Slash - gitarzysta solowy, filar zespołu, a następnie Duff McKagan - basita (oboje założyli później zespół Velvet Revolver, który jednak nie odniósł sukcesu). Ambicje poszczególnych członków Guns N' Roses oraz nieznośny charakter wokalisty Axla Rose, spowodowały, że jeden z najlepszych rockowych zespołów przestał formalnie istnieć.

Historia kalifornijskiego bandu zaczęła się na początku lat 80. Dwójka przyjaciół Axl Willam Rose i Izzy Stradlin wyruszyli z rodzinnego miasta Lafayette, którego szczerze nie cierpieli, do Los Angeles. Szukając szczęścia i chcąc zarobić trochę kasy, grali po różnych nocnych klubach. W ten sposób założyli kapelę o nazwie Hollywood Rose. Po pewnym czasie, poznając Tracy'ego Guns, przemianowali zespół na Guns N' Roses. Niedługo potem do zespołu dołączył gitarzysta Slash - charakteryzujący się gęstymi, kręconymi włosami, które często zasłaniały mu twarz, a także basista Duff i perkusista Steven Adler.

Dzięki żywiołowym występom, zespół został zauważony i podpisał pierwszy profesjonalny kontrakt. Guns N' Roses nagrali swój pierwszy album "Appetite For Destruction”, który odniósł piorunujący sukces. W czasie gdy na listach przebojów królował kicz, nowy, młody i agresywny zespół z Los Angeles bardzo wyraźnie zaznaczył swoje wejście na muzycznym rynku.

"Chcieliśmy tylko skopać innym tyłki" - tak Slash wyjaśniał powody nagrania energicznego albumu. Utwory takie jak "Sweet child o'mine", "Welcome to the jungle" czy "Paradise city" stały się hitami z dnia na dzień. Nieokrzesani, wytatuowani, rozwydrzeni - oto Guns N'Roses końca lat 80. Dzięki licznym ekscesom alkoholowo-narkotykowym pomieszanymi z bujnym życiem erotycznym, zaczęto ich nazywać "najbardziej niebezpiecznym zespołem świata". Nieodłączny papieros Slasha i półnagi Axl - oto ikony młodzieżowego buntu. Do dziś "Appetite For Destruction" uważany jest za najlepszy rockowy debiut w historii muzyki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Nie osłuchałem się jeszcze zbyt dokładnie z nowy dziełem Axla i spółki, ale na chwilę obecną uważam, że jest to świetna płyta. Gdy słucham cudeniek pokroju There Was A Time, przestaje mnie obchodzić, czy comeback G'N'R w takim składzie ma sens czy nie. Piękna, zawodowa, rockowa muza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

17 lat? A jednak. Aż wierzyć się nie chce jak ten czas leci. Wczoraj wieczorem słyszałem w radiu jeden numer z tej płyty, ale nie zrobił na mnie większego wrażenia. Gunsi byli legendą i mogli nią pozostać, a tak może się okazać że będziemy mieli niezbyt smacznego "odgrzewanego kotleta". Artykuł jak najbardziej na (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry artykuł, płyta mniej

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.