Facebook Google+ Twitter

Guten Morgen Herr Bond, czyli superagent po niemiecku

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2007-06-15 19:20

Inteligentny, przystojny i niezwyciężony. Kto? Niemiecki Bond. O tym, czy wygryzie swojego angielskiego poprzednika i zabierze mu tytuł króla agentów przekonamy się za rok, po kinowej premierze.

Czy niemiecki "Bond" będzie równie w jak kolejni agenci w służbie Jej Królewskiej Mości? / Fot. AkpaNiemieccy filmowcy są na półmetku – właśnie skończyli zdjęcia do filmu o swoim superszpiegu. Jak na prawdziwego Niemca przystało, agent ma 182 cm wzrostu, blond fryzurę i błękitne jak lazur oczy. Wiek nieznany, ale przed czterdziestką. Stan cywilny – kawaler. Oczywiście gustujący w przelotnych romansach. Podobnie jak Agent Jej Królewskiej Mości przemierza świat w tajnych misjach, ale zamiast wstrząśniętego martini woli monachijskie piwo. Gra go Christian Tramitz, jakby żywcem wycięty z reklamówki niemieckiej tężyzny.

Wytwórnia Ret Pack Filmproduktion otoczyła detale fabuły murem tajemnicy.
Właśnie dlatego fora internetowe puchną od hipotez i domysłów, np. kogo ma mianowicie szpiegować super-szpieg? Czy będzie miał ciemnoskórą kochankę? Czy pensję wypłaci mu kanclerz Angela Merkel? Jeden z internautów zapytał nawet czy niemiecki Bond nie był aby szkolony w Moskwie przez KGB? Wytwórnia gładko wybrnęła z tych problemów – politycznie i poprawnie ogłosiła, że agenta ochrzczono amerykańskim nazwiskiem Jerry Cotton, pensję będzie mu płacić FBI, a jego wrogowie to bliżej nieokreśleni międzynarodowi terroryści.

W odpowiedzi jedna z lewackich grup studenckich wydała na „imperialistycznego szpiega, renegata Narodu Niemieckiego” zaoczny wyrok śmierci.
Jest jeszcze jedna sprawa, która spędza sen z powiek twórcom nowego super-szpiega. Żeby przeżyć musi on oprócz terrorystów pokonać największego rywala – Jamesa Bonda. A zdetronizowanie 40-letniej legendy to marzenie ściętej głowy. Za Anglikiem stoi ponad 10 mld dolarów zarobionych w 21 filmach, armia reżyserów i sław aktorskich. Niemiec ma za sobą jedynie 30 milionów euro wydanych dotychczas na produkcję, aktora znanego tylko w Niemczech i …markę Armaniego, który będzie zapełniał garniturami bondowską garderobę.

Z prostego porównania wynika, że niemiecki Bond powinien na razie schodzić angielskiemu z drogi.
Tymczasem Niemcy żądają narodowego bohatera. W badaniach z 2005 roku 25% widzów wyraziło chęć oglądania filmów z niemieckimi bohaterami. Rok potem okazało się, że na film z niemieckim szpiegiem pójdzie do kin 8 mln widzów, z tego 6 mln kobiet. To niemiecki rekord wszechczasów. Publika zatem jest, teraz czas na agenta.

Mariusz Grabowski

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.