Kolejne rewelacje medialne w związku z zapisami czarnych skrzynek prezydenckiego tupolewa ujawnia "Gazeta Wyborcza". Według jej dziennikarzy mjr Arkadiusz Protasiuk na 25 minut przed katastrofą prezydenckiego Tu-154 miał powiedzieć: "Jeśli nie wyląduję, będę miał przechlapane".
Przypomnijmy - według telewizji TVN24 dowódca prezydenckiego tupolewa Arkadiusz Protasiuk tuż przed katastrofą w Smoleńsku miał powiedzieć: "Jak nie wyląduję(my) to mnie zabije(ją)". Pilot miał wypowiedzieć te słowa kilkadziesiąt sekund przed katastrofą. Zapisy pochodzą z fragmentów zapisów czarnej skrzynki, odczytanych na nowo. Stacja ujawniła tę rewelację wczoraj po południu.Zobacz także:
Artykuły
(410)
Galerie
(16)
Średnia ocen
(4.36)
Wiek: 28 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Henryk Kokot 16.07.2010 22:38
Na dzień dobry, to sytuacja finansowa kraju wymagała podjęcia środków zaradczych już kilka lat temu. Decyzje o cięciach budżetowych są jednak na tyle mało popularne, że nikt ich nie podjął, czekając aż społeczeństwo dostrzeże taką potrzebę. Jeśli zatem ten rząd i prezydent tego nie uczynią, czeka nas terapia szokowa gorsza niż grecka i Balcerowicza razem wzięte.
Podobnie, jak Michała cieszy mnie, że kolejny raz przegrali, bo nie robili nic istotnego dla kraju, poza wywlekaniem brudów po esbekach, komuchach i podejrzewaniem wszystkich o wszystko.
Dorota Walkowiak 16.07.2010 21:12
Do p. Michała Kościuszko: Cieszy się pan, że czwarty raz przegrali...Wybory to nie mecz sportowy - w zasadzie nie ma tu przegranych lub wygranych. W wyniku wyborów przegrywają lub wygrywają wszyscy. Na razie 11 dni po wyborach mamy zapowiedziany na 2011r. brak wzrostu płac w sferze budżetowej (z wyjątkiem nauczycieli) oraz sygnały podwyższenia wieku emerytalnego kobiet, co zapewne wkrótce zostanie zrealizowane. To na "dzień dobry".
Dorota Walkowiak 16.07.2010 21:04
Odnośnie artykułu:
"Nasz informator uczestniczący w pracach rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) mówił, że o 8.16 czasu warszawskiego, czyli 25 minut przed katastrofą, Protasiuk powiedział: Jeśli nie wyląduję, będę miał przechlapane (przewalone)".
A o godz. 8:18:09,2 niezidentyfikowany pyta:"A jeśli nie wylądujemy, to co?: Dowódca odpowiada:"Odejdziemy". Krótko, jasno i zwięźle.
Dziwię się, że major Protasiuk wypowiedział przypisane mu słowa bo:
Po pierwsze: prawie cały czas był podobno w kabinie gen. Błasik. Przy przełożonym powiedział: "jak nie wyląduję to będę miał przechlapane"? Ja przy przełożonym bym sobie na takie dygresje nie pozwoliła.
Po drugie: w stenogramie wyraźnie jest powiedziane, że major Protasiuk widział wyjście alternatywne, które przedstawił o godz. 8:26:44,8: "możemy pół godziny powisieć i odlecieć na zapasowe”, pytanie podobno Kazany: " jakie zapasowe?" Odpowiedź pilota: Witebsk albo Mińsk (lotnicy stosują zasadę, że można wylądować na lotnisku zapasowym i przeczekać niesprzyjające warunki atmosferyczne.) Po pewnym czasie o godz. 8:30:32,7 padają słowa: "na razie nie ma decyzji prezydenta, co dalej robić". Widocznie prezydent odłożył na później decyzję, czy „powisieć” pół godziny, czy polecieć do Mińska czy do Witebska a nie dotyczą te słowa decyzji o lądowaniu, co mu się przypisuje.
Po trzecie: To mnie dziwi, że kapitan wypowiedział słowa: ” jak nie wyląduję to będę miał przechlapane (przewalone)” , chociaż wydawał się wysokiej klasy profesjonalistą, w sposób opanowany i rzeczowy przedstawił sytuację (8:26:19,1 do dyrektora Kazany: "W tej chwili, w tych warunkach, które są obecnie, nie damy rady usiąść) a następnie istniejące w tych warunkach możliwości. Piloci, którzy go znali mówią, że był uosobieniem spokoju.
Po piąte: informacje dotyczące odczytów ciągle się zmieniają. Na początku mówiono, że w kabinie był cały czas dyrektor Kazana, potem, że tylko przez chwilę, ostatnio słyszałam że nie ma pewności, co do tego czy był to dyrektor Kazana, zidentyfikowano jego głos na zasadzie, że to jedyna osoba na pokładzie, do której pilot mógł zwrócić się per „Panie Dyrektorze”, co do obecności generała Błasika też były różne wersje, poza tym jeden prokurator rosyjski przekazał, że piloci na końcu krzyczeli ”Jezu, Jezu,” a w stenogramie jest „K….K….a „ Jak widać jest to znaczna różnica. Teraz też najpierw mówiono, że wypowiedziane słowa brzmią: ”jak nie wyląduję to mnie zabiją” a teraz zmieniona na: ”jak nie wyląduję to będę miał przechlapane (przewalone)” To też brzmi inaczej. Komu wierzyć?
Po piąte: Mam dość ciągłego mówienia o presji - ja też pracuję pod presją. Również bardzo obawiam się moich przełożonych. Perspektywa utraty pracy przeraża mnie, sądzę, bardziej niż młodego, zdolnego pilota. W moim wieku mam o wiele mniejsze szanse znalezienia pracy niż doskonale wykształcony 38 - letni pilot wojskowy, który niedawno zrobił licencję pilota cywilnego. Mimo wielkiego respektu przed przełożonymi nie wykonam polecenia sprzecznego z prawem albo zagrażającego mojemu życiu lub życiu innych ludzi. Wszystko ma swoje granice. Poza tym w mojej pracy zawodowej miałam również konflikty z przełożonymi. Uważam to za normalne. Moim zdaniem, znaczenie presji jest wyolbrzymiane a sprawa z Gruzji tendencyjnie rozdmuchana.
Robert Ramark 15.07.2010 18:24
Brawo witam ponownie p.Michale. Żle sformułowałem swoją uwagę ale ten pan powinien sobie znależć miejsce gdzie indziej a nie wśród DO. Pozdrawiam.
Agnieszka Pawłowska 15.07.2010 18:23
Jakby się bliżej przyjrzeć innym postaciom pochowanym na Wawelu, to sprawa także nie jest tak przejrzysta i jasna, panie Kościuszko.
Michał Piotr Kościuszko 15.07.2010 18:20
Nie powołuję się na pana Tomaszowskiego. A co do gen. Sikorskiego - dość podobnie się sprawa ma jak z Kaczyńskim. Nie jest postacią jednoznaczną, nie powinien spoczywać na Wawelu.
Robert Ramark 15.07.2010 18:12
Panie Michale nie doczekałem się odpowiedzi może niech Pan wróci do pisania naprawdę ciekawych artykułów sportowych? Ten Pan na którego się Pan powołuje Tomaszowski nie splamił się żadnym artykułem a zabiera głos jak primabalerina prasy polskiej.
Michał Piotr Kościuszko 15.07.2010 17:35
Warto podkreślić, że przegrali w czwartych wyborach pod rząd.
Stanisław Tomaszowski 15.07.2010 17:33
Ktoś tu ma głęboki kryzys psychiczny.
GW i tvn spędza im sen z powiek...to musi być straszne.
Dziennik i jedna telewizja, ma większą moc sprawczą niż rządy...
Starsi ludzie, niby doświadczeni, prawi i takie głupoty wypisują.
Czy ktoś chce czy nie GW to najbardziej poczytny dziennik w Polsce.
Czy się to farbowanym konserwatystom podoba czy nie.
Przepraszam za irytacje, ale jak czytam słowa poparcia pani historyk dla przygłupiego tekstu nowego komentującego, bo nienawidzi ( idiotyzm ? ) GW.
To jest chore.
Ludzie wasi pupile PRZEGRALI wybory, bo tak chciała większość narodu.
Zrozumcie to wreszcie, mylicie się, ludzie wybrali większością LEPSZĄ POLSKĘ.
Całe szczęście, że nie trzeba tej choroby leczyć. Krowa podobno tylko nie zmienia poglądów.
Robert Ramark 15.07.2010 14:19
Pani Agnieszko żeby nie czuła się Pani samotna w tej walce to zwrócę się do autora. Woła Pan o Wawel a czy zna Pan okolicznośći pochowania ge.Sikorskiego na Wawelu i kto wszczął starania o ten pochówek i u kogo? Jak Pan znajdzie odpowiedż to może da Pan spokoj Św.Pamięci Prezydentowi.
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3781)