Facebook Google+ Twitter

Gwardia Wrocław w ćwierćfinale rozgrywek Challenge Cup

Siatkarki Gwardii świetnie zaprezentowały się przed swoją publicznością wygrywając 3:0 spotkanie rewanżowe z Kanti Schaffhausen. W ćwierćfinale rywalem Gwardzistek będzie Minchanka Mińsk.

 / Fot. Bartosz SednerekDo awansu Gwardia potrzebowała dwóch setów, jednak wrocławskie siatkarki zagrały bardzo ambitnie i pewnie pokonały szwajcarski zespół 3:0.

Mecz pechowo rozpoczął się dla zespołu z Schaffhausen. Pierwszy punkt, po nieudanym serwisie Nootsary Tomkom, powędrował do gospodyń. Przyjezdne w prawdzie szybko odrobiły tą stratę, jednak później inicjatywę przejęła Gwardia, która po udanej akcji Zuzanny Efimienko szybko doprowadziła do wyniku 5:2. Później za odrabianie strat wzięły się Szwajcarki, jednak przy stanie 6:5 nastąpił zastój w drużynie przyjezdnych, który wykorzystała Gwardia zdobywając 5 punktów z rzędu. Przy stanie 13:7 szkoleniowiec Kanti Schaffhausen poprosił o czas. Przerwa jednak niewiele dała, Gwardzistki nadal spisywały się bardzo dobrze, po akcji Dominiki Sobolskiej oba zespoły schodziły na drugą przerwę techniczną z wynikiem 16:8. Po przerwie przewaga gospodyń wzrosła jeszcze o trzy punkty. Set zakończył się błędem w serwisie Vanessy Belli.

Druga partia spotkania po akcjach Czerwińskiej i Sobolskiej rozpoczęła się od dwupunktowego prowadzenia Gwardii. Przy stanie 2:1 kontuzji stopy nabawiła się Nootsara Tomkom. Sędziowie przerwali grę, a Tajka musiała opuścić boisko. Gwardzistki kontrolowały dalszą część decydującego o awansie seta. Po remisie 3:3 podopieczne trenera Błaszczyka wyszły na prowadzenie, którego do końca partii nie oddały.

 / Fot. Bartosz SenderekJako, że losy awansu rozstrzygnęły się w drugiej partii kibice zgromadzeni we wrocławskiej Orbicie oczekiwali, że Gwardzistki w trzeciej odpuszczą. Tak się nie stało. Ambitne zawodniczki z Wrocławia postanowiły zgarnąć całą pulę i nie sprezentowały gościom ze Szwajcarii nawet seta. - Nie byłyśmy zbyt sympatyczne. Wystarczy że dałyśmy seta Gedanii - żartowała po meczu Dominika Sobolska. Trzecia odsłona po tym, jak Eleni Orchard posłała piłkę poza boisko zakończyła się wynikiem 25:20 dla Gwardzistek.

IMPEL Gwardia Wrocław - Kanti Schaffhausen 3:0 (25:14, 25:21, 25:20)

Zwycięstwo w środowym meczu dało wrocławianom awans do ćwierćfinału imprezy Challenge Cup. W połowie lutego Gwardzistki na własnym terenie podejmą drużynę zza wschodniej granicy, tydzień później zawodniczki Impel Gwardii pojadą na spotkanie rewanżowe do Mińska.

Pomeczowy komentarz: Rafał Błaszczyk (trener Gwardii Wrocław)


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 04.02.2010 13:52

Trzeba się będzie czym prędzej wybrać na jakiś mecz w Orbicie

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że nie mogłem być na meczu dzisiaj. Emocje sportowe na pewno były ciekawe, no i cały czas zależy mi na nabieraniu wprawy w fotografowaniu sportu, a siatkówka, to bardzo wymagająca dyscyplina, patrząc okiem fotoreportera.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No ja jestem pod wrażeniem:)
Zespół tworzy kolektyw:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.