Facebook Google+ Twitter

Gwardia Wrocław w turnieju finałowym rozgrywek Challenge Cup

Siatkarki IMPEL Gwardii Wrocław awansowały do finałowej czwórki europejskich rozgrywek Challenge Cup. Wrocławianki w meczu rewanżowym pokonały Minchankę Mińsk 3:1. Gwardia jest jedyną polską żeńską drużyną która pozostała w europejskich pucharach.

IMPEL Gwardia Wrocław jako jedyna żeńska drużyna w tym sezonie może się cieszyć z awansu do turnieju finałowego europejskiej imprezy / Fot. Jarosław JakubczakPodopieczne Rafała Błaszczyka udowodniły, że zeszłotygodniowa przegrana na własnym parkiecie wynikała wyłącznie ze słabego dnia. Przypomnijmy, że siatkarki wrocławskiej Gwardii w pierwszym meczu z Minchanką Mińsk przegrały przed własną publicznością 2:3.

Wtorkowe spotkanie korzystnie rozpoczęły Gwardzistki, do pierwszej przerwy gra układała się bardzo równo. Na drugą przerwę techniczną Gwardia schodziła z trzypunktowym prowadzeniem, do końca seta wrocławiankom przewagę udało się jeszcze zwiększyć i partia zakończyła się wynikiem 25:19 dla ekipy z Wrocławia.

W drugiej części spotkania gospodynie przejęły inicjatywę, już na początku seta wyrobiły sobie przewagę, której drużyna z Wrocławia nie zdołała odrobić. Białorusinki na kolejnych przerwach technicznych prowadziły 8:4, 16:10 ostatecznie zwyciężając w drugiej partii 25:23.

Set trzeci to znów wygrana Gwardzistek. Wrocławianki na pierwszą przerwę techniczną schodziły z jedno punktową stratą, jednak w kolejnych minutach zdołały przegonić rywalki ostatecznie wygrywając seta 25:20.

Prawdziwy horror rozegrał się w czwartej partii. Gwardia źle rozpoczęła seta i na pierwszej przerwie traciła 4 punkty zawodniczek z Mińska, sytuacja diametralnie odmieniła się w kolejnych minutach meczu. Gwardzistki szybko przegoniły drużynę gospodarzy i na drugiej przerwie prowadziły już 16:10. Wydawałoby się, że sześciopunktowa przewaga pozwoli ekipie z Wrocławia na spokojną końcówkę. Nic podobnego. Minchanka bardzo szybko zdołała odrobić stratę i wyjść na dwupunktowe prowadzenie. Wrocławianki zachowały jednak zimną krew i prawie natychmiast wynik się wyrównał (20:20). Później nastąpiła gra „punkt za punkt”. Minchanka uległa dopiero w drugiej piłce meczowej po której Gwardia mogła cieszyć się z wygranej 26:24 i 3:1 w całym meczu.

Minchanka Mińsk - IMPEL Gwardia Wrocław 1:3 (19:25, 25:23, 20:25, 24:26)

Źródło: CEV.lu

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Brawo Gwardia Brawo Czosnek brawo cały zespół;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.