Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

66969 miejsce

Gwiazda Ali Agca

"I odpuść nam nasze winy jako i my odpuszczamy naszym winowajcom"… i odpuścił Jan Paweł II swojemu niedoszłemu zabójcy, bo tak każe religia chrześcijańska, tak nakazywała mu wiara, wychowanie i modlitwa, którą zapewne odmawiał każdego dnia.

Czy my także musimy wybaczyć? Jeżeli tak, to dlaczego przy tej okazji pozwalamy ze zwykłej ciekawości wynieść zbrodniarza na piedestał. Środki masowego przekazu, karmią nas informacjami o zabójcy, a my rzucamy się na barwne teksty, dając stronom zainteresowanym możliwość dobrego zarobku. Wszystko na sprzedaż, sprzedać, co się da: zbrodnię, człowieka, emocje. - Kupują? - Pisać! Kręcić! - Byle czytali, oglądali. Później jakaś książka, najlepiej biografia lub autobiografia, wywiad rzeka, potem scenariusz, jakiś film i tym sposobem od zera dochodzimy do bohatera. Wspólnymi siłami gloryfikujemy zbrodnię, przestępstwo. Tworzymy legendę w stylu Bonnie i Clyde.

Poniedziałek 18 stycznia 2009 to wielki dzień dla Ali Agcy, człowieka, który stał się sławny tylko dlatego, że 13 maja 1981 roku próbował zastrzelić polskiego papieża.

Z przykrością słuchałam podekscytowanych dziennikarzy, którzy o tym wydarzeniu informowali opinię publiczną. Rozgłos towarzyszący niedoszłemu zabójcy Jana Pawła II czyni z niego medialną gwiazdę. Odsiedział wyrok, a teraz zbije fortunę na sławie, którą sami mu fundujemy. Niestety, jego ofiary na tym nic nie zyskają. Zabity dziennikarz nie wstanie z martwych, by napisać po latach kolejny artykuł. Dla niego wyrok był ostateczny. Zraniony Karol Wojtyła do końca życia ponosił konsekwencje zdrowotne napaści tureckiego killera.

Morderca Ali Agca dzięki zbrodni "załatwił" sobie niezłą "emeryturę" i nie potrzebował do tego ZUS, KRUS, czy innych "filarów". Dokonał nieudanego zamachu na głowę kościoła katolickiego i dzięki temu przeszedł do historii, podobnie jak wielu innych zbrodniarzy, chociażby Neron, który według Sulpcjusza Sewerusa podpalił Rzym, czy szewc Herostrates, który również, aby spełnić marzenia o nieśmiertelności, posłużył się ogniem, niszcząc tym sposobem świątynię Artemidy w Efezie. Innym znanym kryminalistą, już z naszej epoki, stał się Amerykanin Charles Manson, nie tylko zarobił na zbrodni, ale stał się ikoną pewnej popkultury, znajdował i znajduje wyznawców, dorobił się też niezłych pieniędzy, którymi mógł się później dzielić ze swoimi adwokatami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

i (+).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ścieżka kariery - spróbować kogoś zabić albo i zabić. Pójść do więzienia, napisać książkę o swoich zbrodniach i zarobić na tym. No ekstra! :/

Jeszcze jeden dowód na to, że świat nie jest, nie będzie i nie może być sprawiedliwy co akurat jest normalne.

Co do wybaczania to indywidualna sprawa. Papież chciał to wybaczył a nam nic do tego. Szkoda tylko, że Agca zarobi (dostanie jakby zapłatę za to co zrobił a zrobił źle). Przestępstwo popłaca jednak? Trudno.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, masz rację, Barbaro.
Ale to nie Akcy i nie Jego postępowanie powinno być oceniane nagłaśnianiem przez media,
bo zginą nam Autorytety dla młodzieży a pozostaną niechlubne wzorce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję wszystkim za uwagi i zainteresowanie. Pozdrawiam serdecznie. Alicja

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alicjo, zbrodniarza. Przecież miał już na "koncie" jedno mordesrtwo . A to , że JP2 wymknął się śmierci spod kosy nie uwalnia Akcy od tego zasłużonego w pełnie tytułu zbrodniarza.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wirtualna Imienniczko ;)
Przelałaś sporą część moich refleksji po wyjściu na wolność niedoszłego zbrodniarza.
Za szczere przekazanie odczuć 5+.
Brakuje mi jednak zakończenia bardziej pozytywnym odniesieniem, jakim było przebaczenie.
Brakuje mi uwypuklenia kontrastu postaw:
Człowieka Silnego Skromnością, którego stać na wybaczenie
i człowieka słabego żądzą pieniądza, którego nie stać na godne przyjęcie wybaczenia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.01.2010 16:38

Cóż mi rzec pozostaje... Pani Alicjo, artykuł jest nie tylko na czasie, ale w dobrym stylu napisany :)
Moje skromne 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dodam jedynie, że luksusy i pieniądze Ali'ego Agcy będą jedynie rzeczą nabytą. Niech pławi się w bogactwie i próżności, nie szczędźmy mu tych bezwartościowych cnót współczesnego barbarzyństwa myśli i słowa.

Czyż nie będziemy budowali jego historii opierając się o czyn, którego się dopuścił?

Prawdą jednak jest, że medialna zbrodnia, cóż rzec można, zawsze zostanie zapamiętana, uwieczniona na kartach historii oraz ksiąg literackich.

Stając jednak po stronie tego "kalekiego" dziennikarstwa trzeba wziąć pod uwagę także czynnik wpływający pozytywnie na całe zdarzenie. Pomińmy sferę finansową, skupmy się na sferze, która pozwoli zapamiętać tak czy inaczej osobę Ali Agcy tylko i wyłącznie jako zamachowca i zbrodniarza, któremu jeden z uduchowionych Chrześcijan darował winy patrząc na niego jak na człowieka, nie jak na bestię.

Wielu zbrodniarzy żyło i żyje po dziś dzień, Agca jest jedynie jednym z wielu, którzy zostaną zapisani w historii naszego świata i zaginie jako mały człowieczek, słaby, który musiał ukłonić się wyższości wartości, które wyznajemy... to fakt, którego nikt nie złamie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wybaczać - nie wybaczać, owa cnota leży w intencji osobistych przekonań, wierzeń i nauk. Najgłębsza z ikon wiary katolickiej odnosi się do każdego człowieka... mamy wybór. Moje stanowisko w tej sprawie jest jedno - nie powinno się w tak frywolny sposób łączyć wybaczania z historią Ali Agcy. Brakuje mi w tekście profesjonalnego obiektywizmu.
Przeczytałem tekst dobry, jednak nie widzę związku wybaczania z materialnymi korzyściami wynikających ze zbrodni owego człowieka.

Owszem nastaliśmy czasy, w których media tylko i wyłącznie by zaspokoić własny głód, terroryzujących umysł "porządnego" obywatela, informacji. Z pewnością ta sytuacja godzi w dobry gust jak również poczucie estetyki, nie powinniśmy jednak z tego powodu burzyć krwi w żyłach tylko przyjrzeć się zimnym okiem, kalkulując.

Z pewnością niejedną osobą interesuje historia Ali'ego, jego motywy, odczucia z przed zamachu, rozkazu być może i przygotowanie. Sytuacja, która da temu człowiekowi "przy okazji" zarobek" nie jest żadnym uwłaszczeniem, ot prawo do sprzedania historii. Przypomnę dość ważnej w świecie katolików ze względu na moc przekazu, papieża.

Przypomnę również, nie polskiego, jak to już w powyższym tekście czytamy, o Benedykcie XVI również możemy mówić polski papież, duński, estoński, niemiecki i nigeryjski, cało światowy kochani nie zapominajmy o tym. Polskich to my mieliśmy i mamy i mieć będziemy polityków, sportowców i upierdliwych sąsiadów.

Wracając jednak to middle point, osobiście nie mam nic przeciwko aby zbrodniarz mógł zarobić i żyć ze swojej trefnej historii. Życie jest takie krótkie, i jak zapewne swoim gestem chciał przekonać wszystkich ludzi wielbiących życie, nie traćmy czasu na nienawiść i smutek... żyjmy bo żyć będziemy tylko raz.

Pozdrawiam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

O Ali Agca pamiętać będziemy zawsze, niestety, ale czy zarobi - to zależy od nas: czytelników i widzów. Przypuszczamy, że zarobi, cóż gawiedź jest zawsze i wszędzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.