Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25611 miejsce

Gwiazda Mazurska, czyli 3 dni na rowerze górskim

Od 15 do 17 sierpnia, w przepięknych okolicach Ełku, odbywał się trzyetapowy wyścig na rowerach górskich, zorganizowany przez byłego kolarza zawodowego - Cezarego Zamanę. Wzięło w nim udział kilkuset amatorów dwóch kółek z całego kraju.

Od 15 do 17 sierpnia, w przepięknych okolicach Ełku, odbywał się trzyetapowy wyścig na rowerach górskich, zorganizowany przez byłego kolarza zawodowego - Cezarego Zamanę. Udział w nim wzięło kilkuset amatorów dwóch kółek z całego kraju.

Mazury Garbate to wspaniałe tereny do uprawiania kolarstwa górskiego. / Fot. Arkadiusz UrbanowiczPo fantastycznych maratonach w Nidzicy i Mławie, przyszedł czas na warmińsko-mazurską trzydniówkę - Gwiazdę Mazurską. Drugi etap był jednocześnie dziewiątą już edycją cyklu Mazovia MTB Marathon. Areną zmagań były okolice Ełku - miasta, nie bez przyczyny, nazywanego mazurską stolicą MTB. Biuro zawodów i centrum dowodzenia usytuowane było w internacie Zespołu Szkół Zawodowych. Tutaj też nocowała część uczestników. Pozostali zakwaterowali się w prywatnych kwaterach i gospodarstwach agroturystycznych. Znalezienie wolnego miejsca tuż przed weekendem graniczyło niemal z cudem. Wszędzie na pytanie o wolne miejsca odpowiedź była podobna: "Na wyścig? Mamy komplet..."

14 sierpnia
Joanna Jabłczyńska na trasie 1 etapu. / Fot. Arkadiusz UrbanowiczPierwszy dzień Gwiazdy Mazurskiej. Z Ełku przenosimy się do oddalonego o niecałe 20 km miasteczka o swojskiej nazwie Prostki. Cześć maratończyków dojechała własnymi samochodami, niektórzy w ramach rozgrzewki - rowerami. Dla niezmotoryzowanych i wygodnickich, organizatorzy podstawili dwa bezpłatne autokary. Dwa wesołe autobusy wypełnione po brzegi rowerami i rowerzystami dotarły do Gimnazjum w Prostkach, gdzie wyznaczono start pierwszego etapu, nieco przed południem. Start nastąpił punktualnie o godzinie 13. Wyścig rozegrano na dwóch dystansach: głównym (bez podziału na mega i giga) o długości 65 km, oraz hobby na trasie o długości nieco ponad 20 km. Niebo zasnute ciemnymi chmurami, w powietrzu niepokojąca wilgoć i duchota. Będzie lało. Początek to start honorowy i przejazd po brukowanej głównej ulicy Joanna Jabłczyńska. / Fot. Arkadiusz Urbanowiczmiasta, po czym dość długi odcinek asfaltowy, który zweryfikował, komu nóżka podaje, a komu nie. A później już to, co tygryski lubią najbardziej - czyli lasy, leśne ścieżki, szutrowe drogi, górki mniejsze i... mniejsze (bo większych nie było), a wszystko w przepięknej mazurskiej scenerii. W międzyczasie następuje to, co było nieuniknione - zaczyna padać deszcz. Początkowo mży, po kilkunastu minutach zaczyna padać porządnie... I tak już do samego końca - pada, mży, pada, mży... Aż do samej mety. A meta usytuowana jest Cezary Zamana i Maciej Gromadka na finiszu 2. etapu. / Fot. Arkadiusz Urbanowiczna miejskim stadionie. Niezwykle urokliwym, bo położonym... w środku lasu. Wszak jesteśmy na Mazurach. Jako pierwsi na rundę honorową wokół stadionu wjeżdżają dwaj zawodnicy. Zgodnie z przewidywaniami są to: Paweł Baranek i Czarek Zamana. Ten drugi na prowadzeniu, rywal siedzi mu na kole. Ostatni zakręt i Baranek wychodzi na prowadzenie. Przekracza metę ułamek sekundy przed Zamaną. Trzeci zawodnik na mecie to Jarek Ziółkowski.

Dodatkowo dla najmłodszych, oraz początkujących miłośników kolarstwa górskiego odbył się wyścig na dystansie hobby. W rywalizacji hobbystów uczestniczył nawet wójt Prostek - Mirosław Orłowski. Metę Na trasie 3. etapu. / Fot. Arkadiusz Urbanowiczprzekroczył przemoczony i umorusany, ale z uśmiechem na twarzy. W rywalizacji hobbystów najszybszy okazał się pochodzący z Prostek Kamil Olchonowski. Jak twierdził na mecie, zna okolice bardzo dobrze, ale trasę maratonu przejechał po raz pierwszy.
Wśród imprez towarzyszących odbyło się miedzy innymi Święto Ryby - każdy otrzymał smakowitą porcję wędzonej rybki. Na zakończenie dnia przestało padać, przejaśniło się i dekoracja zwycięzców odbyła się już w promieniach słońca.

15 sierpnia
Kolejny dzień zmagań z mazurskimi trasami. Drugi etap Gwiazdy Mazurskiej i jednocześnie dziewiąta edycja Mazovia MTB Marathon. Tym razem start, meta i miasteczko sportowe zlokalizowane są na miejskiej plaży w Ełku. Całą noc z piątku na sobotę grzmiało, wiało i lało. Mimo to na starcie stawiło się 534 zawodników walczących w klasyfikacji Mazovia MTB Marathon. Nieco mniej, niż zwykle startuje w Mazovii, ale biorąc pod Dekoracja zwycięzców. / Fot. Arkadiusz Urbanowiczuwagę aurę i znaczną odległość od stolicy (skąd pochodzi większość uczestników) i tak sporo. Wśród zawodników nie zabrakło ścisłej czołówki Mazovii (między innymi: Rękawek, Baranek, Zamana, Bieniasz), pojawiło się także dwóch bardzo dobrych zawodników z Litwy (Elijus Civilis i Marius Ratkevicius) oraz kadra narodowa Australii, przygotowująca się do Mistrzostw Świata w jeździe na orientację, które odbędą się w tym roku w Janowie. Na starcie nie mogło tez zabraknąć stałej uczestniczki Mazovia MTB Marathon, prawdziwej gwiazdy (telewizyjnej i filmowej) – Joanny Jabłczyńskiej.

Maraton rozegrano na dystansach giga (90 km), mega (65 km) oraz hobby (30 km). Po starcie, o godzinie 11, nastąpił przejazd główną ulicą Ełku, po czym zawodnicy zjechali w leśne ostępy. Trasa mimo iż pozbawiona Dla Australijczyków to był tylko trening. / Fot. Arkadiusz Urbanowiczwiększych przewyższeń, była trudna i okazała się prawdziwym testem wytrzymałości sprzętu i zawodników. Praktycznie na całej jej długości, było co niemiara błota, o różnej konsystencji, od wodnistych sadzawek, po kleistą mazię. Zawodnicy przekraczający metę wyglądali niezwykle widowiskowo, ku uciesze zgromadzonej publiczności. Twarze oblepione błotem, koszulki i spodenki z nieczytelnymi teamowymi logami i napisami, rowery wydające rozmaite dźwięki - piski, chrzęsty... Finisz dystansu mega to znów walka dwóch zawodników: Czarka Zamany i Maćka Gromadki. Na pierwszy rzut oka wydawało się, iż ponownie triumfował Zamana, jednak elektroniczny pomiar czasu Timex'a przypisał zwycięstwo Gromadce. Jako trzeci linię mety przekroczył niespełna minutę później Maciek Rogulski. Wśród pań na dystansie mega najszybsza była Olga Niewiarowska, przed Elą Krasnowską (4 minuty straty) i Magdą Kizerwetter-Świda (6 minut straty do zwyciężczyni).

Dystans giga to było wyzwanie dla prawdziwych twardzieli i maniaków. 90-cio kilometrową błotną kąpiel wśród panów najszybciej zakończył (a jakże by inaczej chciało by się rzec) Radek Rękawek, z fenomenalnym czasem 2.57.48. Niecałą minutę straty miał Arek Oleszkiewicz, który przekroczył linię mety kilka sekund prze trzecim zawodnikiem - Irkiem Gruszczyńskim. Wśród pań na dystansie giga triumfowała Aga Zych. Jako druga, sześć minut po niej dotarła Kasia Galewicz, a trzecia po kolejnych dwóch minutach Ela Spławska. Z dystansem giga zmierzyła się również Joasia Jabłczyńska. Ponad pięciogodzinne zmagania na trudnej i wymagającej trasie ani trochę nie przyćmiły jej uroku.

16 sierpniaJarosław Ziółkowski - triumfator Gwiazdy Mazurskiej. / Fot. Arkadiusz Urbanowicz
Trzeci, ostatni etap Gwiazdy Mazurskiej. Pozostali już tylko najtwardsi zapaleńcy i ci, którzy walczyli o cenne punkty w klasyfikacji generalnej trzydniówki. Na starcie stawiło się około 100 maratończyków. Niektórych zapewne odstraszył dystans (75 km) i kolejna burzowa noc, gwarantująca znów błotne kąpiele na trasie. Nie każdy ma ochotę na takie atrakcje, dzień po dniu. Start ponownie z plaży miejskiej w Ełku i ponownie przejazd główną ulicą miasta, tym, razem w kierunku północnym - kilka km przez miasto, później jeszcze kawałek asfaltową szosą, w dalszej części głównie szutry i ścieżki. Błota nieco mniej, niż w sobotę. Generalnie trasa dość szybka, a poziom zawodników zróżnicowany. Efektem tego było rozerwanie stawki na mniejsze grupki, pomiędzy którymi były kilkuminutowe różnice czasu. Na 40 km trasy na czele jechała pięcioosobowa grupa, prowadzona przez Czarka Zamanę, z przewagą sześciu minut nad kolejnymi zawodnikami. Prócz Zamany w czołgowej grupce znalazł się Jeden z zawodników tuż po przekroczeniu mety. / Fot. Arkadiusz UrbanowiczPaweł Baranek, Australijczycy Alex Randall i Adrian Jackson, oraz Jarosław Ziółkowski. Ten ostatni nie wytrzymał tempa narzuconego przez rywali i został nieco w tyle. Do Ełku dojechała czteroosobowa grupa, a kilkadziesiąt metrów prze metą zaatakował Zamana. Metę przekroczył z pewną, bo kilkusekundową przewagą. Drugi był Baranek, a trzeci Jackson. Jarek Ziółkowski przekroczył linię mety samotnie, jako czwarty.

Równie pasjonującą i zażartą walkę na ostatnich metrach, kibice obserwowali w rywalizacji pań. Był to pojedynek Australia kontra Polska. Olga Niewiarowska okazała się lepszą sprinterką niż Nel Graham-Taylor i finiszowała z przewagą około dwóch metrów nad rywalką. Obie panie pokazały również co znaczy walka fair play i po przekroczeniu mety padły sobie w ramiona.

Humor dopisuje, mimo awarii na trasie. / Fot. Arkadiusz UrbanowiczGwiazda Mazurska okazała się być trudniejsza niż się spodziewano. Za sprawą pogody okazała się być wyścigiem wymagającym nie tylko dobrej kondycji i wytrzymałości fizycznej, ale również odporności psychicznej i doskonałej techniki jazdy. Najtrudniejszy bez wątpienia był ostatni, niedzielny etap. Po dwóch dniach jazdy w ekstremalnych warunkach, skumulowany wysiłek fizyczny i psychiczny sprawił, że trzeci dzień był naprawdę wymagający.
Wspaniała atmosfera panowała dzięki kibicom, którzy mimo niesprzyjającej pogody dopingowali zawodników, nie tylko na stracie i mecie, ale również na trasie.

Bardzo dobrze zostały przyjęte przez zawodników trasy po których wytyczono poszczególne etapy. Mazury Garbate to fantastyczne tereny do uprawiania kolarstwa górskiego, a Ełk nazywany mazurską stolicą kolarstwa górskiego, zasługuje w pełni na to miano. Warto wspomnieć iż organizator Mazovii i Gwiazdy – Czarek Zamana pochodzi właśnie z Ełku i zna te tereny jak własną kieszeń. W przyszłym roku Gwiazda Mazurska znów zagości w te rejony i już teraz warto zarezerwować sobie czas na tą imprezę.

Radość ze zwycięstwa Olgi Niewiarowskiej. / Fot. Arkadiusz UrbanowiczOstatecznie trzydniowe zmagania w Gwieździe Mazurskiej w poszczególnych kategoriach wiekowych wśród pań wygrały: Olga Niewiarowska, Wioleta Jączkowska i Grażyna Rutkowska; wśród panów: Karol Cetwiński, Zbigniew Szałapski, Jarosław Ziółkowski, Paweł Trawkowski i Dariusz Golub.

W klasyfikacji drużynowej panów pierwsze miejsce przypadło Natalin-Milejów 2008 Team, przed CykloManiak.pl i Mróz Action Gdańsk. W klasyfikacji drużyn mix zwyciężył Mazovia MTB Team, przed Drużyna 3+1 i Maturzyści-Koszalin.

Wyniki Mazovia MTB Marathon – Ełk:
Giga, kobiety:
1. Zych Agnieszka (Legion Bike Team Sopharma) 03:36:24
2. Galewicz Katarzyna (Kellys Team) 03:42:54
3. Spławska Elżbieta (Kellys Team) 03:44:05
Giga, mężczyźni:
1. Rękawek Radosław (Kross Racing Team) 02:57:48
2. Oleszkiewicz Arkadiusz (CX80-Pietrzak-Tomet-Team) 02:58:52
3. Gruszczyński Ireneusz (Wajsport Team) 02:58:55
Mega, kobiety:
1. Niewiarowska Olga (Mazovia MTB Team ) 02:38:47
2. Krasnowska Elżbieta (Kellys Team )02:42:32
3. Kizerwetter-Świda Magdalena (AGR Welodrom) 02:44:04
Mega, mężczyźni:
1. Gromadka Maciej (MKK Olsh Team) 02:10:45
2. Zamana Cezary (Mazovia MTB Team) 02:10:46
3. Rogulski Maciej (Legion Bike Team Sopharma) 02:11:43
Hobby, kobiety:
1. Kłosowska Izabela (UKS Wygoda Białystok) 00:53:04
2. Kłosowska Patrycja (UKS Wygoda Białystok) 01:00:47
3. Pękawska Mariola 01:00:56
Hobby, mężczyźni:
1. Koter Grzegorz 00:46:48
2. Kowalczyk Łukasz (CX80-Pietrzak-Tomet-Team) 00:46:49
3. Boruch Sebastian (UKS Wygoda Białystok) 00:46:50

Wyniki Gwiazdy Mazurskiej:
K2 – Olga Niewiarowska (Mazovia MTB Team)
K3 – Wioleta Jączkowska (Maturzyści-Koszalin)
K4 - Grażyna Rutkowska (Bydgoszcz)
M1 - Karol Cetwiński (Drużyna 3+1)
M2 - Jarosław Ziółkowski (Mazovia MTB Team)
M3 – Paweł Trawkowski (Plannja Racing Team)
M4 - Dariusz Golub (Ełk)
M5 - Zbigniew Szałapski (CykloManiak.pl)

Kolejna edycja Mazovia MTB Marathon odbędzie się 7 września, w Józefowie. Nieco wcześniej, 30 sierpnia, w Nowym Dworze zorganizowane zostaną zawody XC. Szczegóły na stronie organizatora: www.MazoviaMTB.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

(+) Świetny tekst, świetne zdjęcia i świetna trasa na maratonie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Napracowałeś się!!!


(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.