Widownia słupskiej Filharmonii Sinfonia Baltica wypełniona po brzegi, na scenie gwiazdy jazzu a nad wszystkim czuwający duch patrona Komeda Jazz Festival. Po sobotnim koncercie - jam session, spotkania i rozmowy do późnych godzin nocnych.
Po drugim bisie, artystę i publiczność czekała niespodzianka! Pierwszy raz w pięcioletniej historii statuetki Komedera, przyznana ona została dwukrotnie podczas jednego Komeda Jazz Festival. Tegorocznym laureatem, obok Marka Karewicza, został właśnie Adam Makowicz. Tym razem aktu wręczenia dokonał pomysłodawca festiwalu i jego szef artystyczne, Leszek Kułakowski. - Dziękuję! To szczególne wyróżnienie i o szczególnej wartości. Bo przecież podkreślające niezwykłe znaczenie Komedy w historii jazzu. Dziękuje, Krzysztofie! - powiedział Makowicz i wzniósł statuetkę w stronę portretu patrona festiwalu.
W zamkowych podziemiach przyszedł czas na... kontynuację jazzowych nastrojów. Nie zawiódł Larry Coryell, który doskonale włączył się w muzykę "jamujących" już Piotra Kułakowskiego i Jacka Pelca and company. Małą estradę szybko otoczył tłum słuchaczy. A że nie dla wszystkich starczyło miejsc z dostateczną widocznością, zajęto wolne jeszcze przy stolikach i - na poboczach brzmiącej muzyki - rozpoczęły się nocne jazzowe dyskusje...Zobacz także:
Artykuły
(76)
Galerie
(9)
Średnia ocen
(4.83)
Wiek: 58 | Miejscowość: Słupsk | Kraj: Polska
O mnie: "Nie tylko wpierw się najadłszy mandragor, Błądziły w limbach szalone kobiety, Nie tylko Dante i trzeźwy Pitagor – Byłem i ja tam… pamiętam, niestety!" (C.K. Norwid) Bywa, że pojawiam się i tutaj http://blog.gotowalniapism.eu/
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 15.11.2009 17:41
Ryszardzie, o moich odczuciach, niezmiennie super-pozytywnych, piszę za każdym razem. Niezmiennie... 5* :-)) Marr
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +566)