Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8992 miejsce

„Gwiazdy Kopernika” z Sosnowca

Obchody jubileuszu 55-lecia "sosnowieckiego Kopernika" - Szkoły Podstawowej nr 20.

Książka Beaty Cieślak / Fot. Konrad Staszewski Nigdy nie myślałem, że cofnę się w czasie, nieco inaczej spojrzę na pewne wydarzenia i ogarnie mnie sentyment. A jeśli nawet podświadomie się nad tym zastanawiałem, nie sądziłem, że będzie to powrót do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku i do szkoły podstawowej, do której uczęszczałem jedynie dwa lata i, ze względu na niektórych uczniów, musiałem ją zmienić na inną. Od tego czasu minęło dwadzieścia jeden lat, w czasie których wiele się zmieniło. Pewne okoliczności sprawiły także, że pewnego dnia zajrzałem do Szkoły Podstawowej nr 20 im. Mikołaja Kopernika w Sosnowcu. Nie spodziewałem się wtedy, iż zostanę bardzo ciepło i przyjaźnie przyjęty, ponieważ nie sądziłem, że po latach ktoś będzie mnie pamiętał. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, obecna dyrektor Szkoły, pani Anna Szymańska sprawiła, że poczułem się, jak w domu. Przy okazji dowiedziałem się od niej wielu interesujących rzeczy oraz zostałem zaproszony na obchody 55-lecia istnienia Szkoły. Obiecałem wtedy, że postaram się na nich być.

Oficjalne piękne zaproszenie na uroczystość otrzymałem jakiś czas później i z niemierną przyjemnością stawiłem się w murach „Dwudziestki” dnia 22 maja bieżącego roku. Obchody urodzin „sosnowieckiego Kopernika” miały miejsce na sali gimnastycznej i zaczęły się od uroczystego odśpiewania Hymnu Polskiego, który zaintonowały zuchy z „40 Sosnowieckiej Gromady Zuchowej 'Czarne Stopki'”, pod kierownictwem drużynowej, phm Anny Radwańskiej-Czarneckiej. 40 Sosnowiecka Gromada Zuchowa

Dyrektor Anna Szymańska / Fot. Konrad Staszewski Po Mazurku Dąbrowskiego i muzycznym wprowadzeniu, w postaci dwóch piosenek zaśpiewanych przez uczniów, nastąpiły: oficjalne rozpoczęcie uroczystości, czyli powitanie gości przez uczniów, podziękowanie i powitanie przez dyrektor Szymańską: przedstawicieli władz miasta, Kościoła, dyrektorów sosnowieckich szkół i byłych dyrektorów oraz wicedyrektorów „Dwudziestki”, jej przyjaciół, sponsorów, współpracowników, absolwentów, nauczycieli i przedstawicieli klas. Po czym głos zabrała przedstawiciel władz miasta, która odczytała list gratulacyjny napisany przez Przewodniczącego Rady Miejskiej i Prezydenta Miasta Sosnowca, a po nim odczytano, wybrane, listy od: posłów, przedstawicieli innych szkół i innych osób. Ale to było dopiero preludium, po którym nastąpił program artystyczny prezentujący „sosnowieckiego Kopernika”, życie i uczących się w nim żaków.

Żacy przybliżają historię Szkoły / Fot. Konrad Staszewski Program 55-lecia składał się z kilku interesujących i zapadających w pamięć punktów. Zaczął się deklamacją wierszy o szkole, nauczycielach, uczniach i tym, co łączy wszystkich – o więzi szczęścia. Żacy przybliżyli historię „Dwudziestki”: początki jej działalności, sylwetkę pierwszego dyrektora oraz zaśpiewali piosenkę Ale to już było Maryli Rodowicz. Uczniowie śpiewają piosenkę / Fot. Konrad Staszewski

Drugim punktem programu był utwór hiphopowy wykonany przez trzech obecnych uczniów Szkoły. Co ciekawe, zaśpiewali oni a capella, a piosenka opowiadała o apelacji z powodu powagi edukacji. To pierwsze współczesne młode „gwiazdy Kopernika”, z którymi miałem przyjemność obcować. Po pokarmie dla uszu przyszła kolej na ucztę dla oczu. Parkiet sali gimnastycznej zamienił się bowiem w taneczny, na którym wystąpiła Kinga Kraska – absolwentka „Dwudziestki” – z partnerem, Dawidem Płaniak. Para ze „Szkoły Tańca Marengo” uraczyła gości pokazem w rytm kompilacji składającej się z rock and rolla i Cza-czy. Gdy młodzi artyści zeszli z parkietu, obecni uczniowie przedstawili zabawną scenkę z życia szkoły. Para ze „Szkoły Tańca Marengo” / Fot. Konrad Staszewski

W przerwie przed kolejnym artystycznym punktem programu, goście mieli okazję zapoznać się drugą częścią historii jubilatki. Żacy zadeklamowali wiersz przedstawiający sylwetkę i dokonania swojego patrona.

Zapoznałem się także z koszmarem jednej z dziewcząt. Przyśniło się jej, że jest nauczycielką biologii. Była to scenka składająca się z dwóch części. W pierwszej rozmawiały ze sobą dwie uczennice przebranie za sprzątaczki. Gdy zeszły ze sceny, wniesiono na nią łóżko, ze śpiącą „nauczycielką”. Potem w magiczny sposób, nie ruszając się z miejsca, zostałem przeniesiony do sali i miałem okazję oglądać lekcję, którą uczniowie pokazali w krzywym zwierciadle: sparodiowali różne charaktery i zatańczyli w rytm piosenki Gangam Style południowokoreańskiego artysty „Psy”. Była to chyba najdłuższa scenka programu i cała była rymowana. Gangam Style południowokoreańskiego artysty „Psy” / Fot. Konrad Staszewski

Gwiazda gimnastyki / Fot. Konrad Staszewski Trzecią gwiazdą „Dwudziestki” okazała się Blanka Surma – wysportowana uczennica, która przed publicznością pochwaliła się niesamowitym układem akrobatycznym. Wróżę jej wielką karierą gimnastyczną. Między nią, a kolejną gwiazdą Szkoły, żacy dali wyraz miłości do szkoły i w pięknych słowach ją opisali, po czym zaśpiewali piosenkę Marka Grechuty Dni, których nie znamy. Wysłuchałem także pięknych wierszy dedykowanych wszystkim nauczycielom i podziękowań dla nich. Ale to nie był koniec uroczystości.

Kolejnym jej punktem była emisja filmu o „Dwudziestce”, powstałego specjalnie z okazji jubileuszu Szkoły, dzięki któremu cofnąłem w czasie i przypomniałem sobie, jak wyglądało moje życie ponad dwadzieścia lat temu. Swoistym przedłużeniem filmu było, okraszone muzyką, wystąpienie największej gwiazdy uroczystości 55-lecia Szkoły Podstawowej nr 20 im Mikołaja Kopernika w Sosnowcu – pani Beaty Cieślak będącej jej absolwentką, nauczycielką i autorką monografii zatytułowanej: Szkoła pod szczęśliwą gwiazdą... 55 lat sosnowieckiej „Dwudziestki”. Autorka podziękowała wszystkim, którzy przyczynili się do powstania książki: przedstawicielom Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, archiwum miasta, dyrektorom, nauczycielom i wielu innym osobom, w tym dyrekcji „Dwudziestki”. Nie obeszło się przy tym bez chwili wzruszenia. Na zakończenie uroczystości wszyscy otrzymali po egzemplarzu książki i mieli okazję zdobyć autograf pani Beaty Cieślak. Beata Cieślak / Fot. Konrad Staszewski

Po wyjściu z sali gimnastycznej obejrzałem wystawę dotyczącą „sosnowieckiego Kopernika” i miałem okazję zamienić kilka słów z nauczycielami, którzy na zawsze pozostaną mi w pamięci. 55-lecie „Dwudziestki” przywróciło mi wspomnienia, sprawiło, że zakręciła mi się łezka w oku i wiem, że nie zapomnę tego jubileuszu. Dzień później, 23 maja, brałem udział w pikniku rodzinnym na terenie Szkoły pod szczęśliwą gwiazdą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.