Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

164129 miejsce

Gwiazdy lekkiej atletyki wystąpią dziś w Zurychu

Bardzo emocjonująco zapowiada się dzisiejszy mityng Golden League w Zurychu. Możemy być świadkami znakomitych rezultatów. W zawodach wystąpią liczne gwiazdy – w tym Usain Bolt, Dayron Robles i Jelena Isinbajewa.

Stadion Letzigrund jest już gotowy na przyjęcie najlepszych lekkoatletów świata / Fot. Seweryn LipońskiWeltklasse Zurich jest zwykle pierwszą konfrontacją lekkoatletów po zakończeniu najważniejszej imprezy sezonu – w tym roku, rzecz jasna, igrzysk olimpijskich. Wielu uważa go ponadto za najbardziej prestiżowy mityng w kalendarzu IAAF. Nic więc dziwnego, że zawsze występują na nim największe gwiazdy światowej lekkiej atletyki.

Jednak tak mocnej obsady jak w tym roku dawno już nie było. W Zurychu pojawi się aż 14 świeżo upieczonych mistrzów olimpijskich oraz kilkoro rekordzistów świata. Gwiazdą wieczoru będzie zapewne Usain Bolt, król sprintu z Pekinu. W piątkowy wieczór wystartuje na 100 m i niewykluczone, że ponownie spróbuje pobić swój rekord na tym dystansie. – Wszystkie cele na ten sezon osiągnąłem w Pekinie, ale nie jestem zmęczony. Chcę się dobrze zaprezentować przed publicznością – zapowiada na łamach serwisu IAAF.org. Obok niego wystąpią inni medaliści igrzysk: Richard Thompson, Walter Dix i Shawn Crawford.

Wyścig o milion trwa


Na dobrym występie powinno jednak zależeć przede wszystkim Pameli Jelimo (Kenia) w biegu na 800 m oraz Blance Vlašić (Chorwacja) w skoku wzwyż. Tylko one zachowały jeszcze szanse na główną nagrodę cyklu, czyli milion dolarów w złocie. Warunkiem jej zdobycia jest zwycięstwo w danej konkurencji we wszystkich mityngach Golden League (Zurych jest piąty w kolejności; ostatnie zawody serii odbędą się za tydzień w Brukseli).

18-letnia Jelimo to prawdziwa rewelacja sezonu. Jeszcze przed rokiem specjalizowała się w biegu na 400 m, jednak postanowiła spróbować swoich sił na dystansie dwukrotnie dłuższym. I niemal na dzień dobry zaczęła deklasować rywalki – już kilkakrotnie poprawiała rekord świata juniorów na 800 m, bijąc przy okazji rekord Afryki. Zdobyła też złoty medal na igrzyskach w Pekinie. W dotychczasowych czterech mityngach Golden League zwyciężała bez problemu, wyprzedzając rywalki o kilka sekund.

Dla Blanki Vlašić mityng w Zurychu będzie natomiast okazją do rewanżu za konkurs skoku wzwyż na olimpiadzie. Do Pekinu przyjeżdżała jako zdecydowana faworytka, niepokonana od kilkunastu miesięcy i od 34 konkursów. W najważniejszym momencie przegrała jednak z Tią Hellebaut z Belgii. Teraz obydwie wystąpią w Golden League i Chorwatka musi pokonać swoją największą rywalkę, jeśli chce zachować szanse na główną wygraną cyklu.

Na nich też warto zwrócić uwagę


W kilku konkurencjach wystąpi praktycznie cała światowa czołówka. To m.in. skok o tyczce kobiet, gdzie Jennifer Stuczynski i Swietłana Fieofanowa zapewne znów spróbują postraszyć Jelenę Isinbajewą. W konkursie weźmie też udział Monika Pyrek.

Na 100 m ppł wystartuje siedem z ośmiu uczestniczek pekińskiego finału, w tym mistrzyni olimpijska z USA Dawn Harper oraz jej rodaczka LoLo Jones, którą błąd na ostatnim płotku pozbawił w Pekinie medalu. Wśród mężczyzn w płotkarskim sprincie zmierzą się najlepsi w tym roku Dayron Robles oraz David Oliver, a także piąty na igrzyskach reprezentant Polski, Artur Noga.

Jeremy Wariner (w białej koszulce) wygrał w Zurychu w 2005 i 2006 r. Czy i tym razem będzie najlepszy? / Fot. Seweryn LipońskiBiegi na 400 m oraz 400 m ppł zostały na olimpiadzie zdominowane przez Amerykanów. W Zurychu zobaczymy wszystkich sześciu medalistów tych konkurencji. Szczególnie ciekawie zapowiada się rywalizacja na płaskim dystansie, gdzie Jeremy Wariner chce się zrewanżować LaShawnowi Merrittowi za niespodziewaną porażkę w Pekinie. Z kolei najlepszym płotkarzom – z Angelo Taylorem na czele – kroku będzie próbował dotrzymać Marek Plawgo.

Wśród długodystansowców największą gwiazdą powinien być Kenenisa Bekele, który wystartuje na 5000 m. Sporo emocji mogą też wzbudzić sztafety 4x100 m USA i Jamajki. W biegu tym zobaczymy również polską sztafetę. Patrząc na ilość zapowiedzianych gwiazd, można się spodziewać, że nie obędzie się bez dodatkowych premii przewidzianych dla zawodników za rekordy świata. - Nie mam nic przeciwko takim dodatkowym kosztom, z przyjemnością wypłacę nawet cztery czy pięć premii, jeśli zajdzie taka potrzeba - śmieje się dyrektor mityngu, Patrick Magyar.

Początek mityngu o godz. 20. Na trybunach stadionu Letzigrund zasiądzie ponad 26 tys. osób. Listy startowe są już dostępne na oficjalnej stronie IAAF.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.