Facebook Google+ Twitter

Gwiazdy odpływają z PlusLigi mężczyzn

Od kilku lat nasza liga siatkarska rośnie w siłę. Rzadko opuszczają ją nasi reprezentanci, gościmy gwiazdy światowego formatu. Jednak czy kryzys nie dotknął i tej dziedziny sportu?

Mariusz Wlazły / Fot. PAPW dawnej Polskiej Lidze Siatkówki, jak i w obecnej PlusLidze mężczyzn, grało wiele znakomitości - Planew Konstantinov, Guillaume Samica, Marko Samardzić i inni. Nie licząc już naszych rodowitych gwiazd, z bożyszcze nastolatek - Mariuszem Wlazłym na czele. Jednak wizyty gwiazd z zagranicy były tylko przejściowe - zagrali jeden sezon, zrobili swoje i poszli dalej podróżować po świecie. Wyjątkiem może być Stephane Antiga. Do naszej ligi wracali również reprezentanci Polski: Łukasz Żegadło, Dawid Murek, Łukasz Kadziewicz czy Zbigniew Bartman. Ale obecny sezon może być uboższy o gwiazdy.

Zaczęło się od wielkich nazwisk, od razu po sezonie. Podobno Skra miała zachęcić do gry w swoim zespole Michała Winiarskiego oraz Brazylijczyka Dantego. Nic z tych rzeczy.
W Resovii mieli nas czarować swoją grą rodacy Ljubomira Tragicy: Nikola Grbic oraz Ivan Miljković. Oczywiście, wicemistrz Polski wzmocnił się, ale Mateusz Mika czy Aleh Akhrem to nie zawodnicy pokroju tych wspomnianych wcześniej.

Mało tego, już od razu po zakończeniu rozgrywek „Zibi” obrał kierunek na Rosję. W jego ślady poszedł Łukasz Kadziewicz. Kwestią czasu było odejście Pawła Zagumnego z AZS Olsztyn. Kibice mogli mieć jeszcze nadzieję, że Resovia, chcąc podbić Europę, podkupi najlepszego rozgrywającego MŚ w 2006 roku, ale „Guma” wybrał ofertę Panathinaikosu Ateny, w którym będzie grać z innym zawodnikiem, który opuścił PlusLigę - Guillaume Samicą.

Jednym z nielicznych plusów ruchów transferowych jest pozyskanie przez Delektę wieloletniego kapitana naszej reprezentacji - Piotra Gruszki, który powinien przyciągnąć kibiców na siatkarskie hale.

Jednak odejście kilku czołowych gwiazd z naszej ligi ma też swoje zalety. Jest to szansa dla młodych, perspektywicznych zawodników. „Dzięki” rozpadowi AZS Częstochowy w poprzednim sezonie, przeciętny siatkarski kibic poznał takie nazwiska jak Fabian Drzyzga czy Paweł Zatorski, którzy już teraz pukają do drzwi reprezentacji.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

jako wieloletni fan AZS Częstochowa nad jego rozpadem bardzo ubolewam, oczywiście cieszę się, że dzięki temu poznajemy nowych perspektywistycznych graczy, ale jako fan zawsze chce się oglądać wielkie tryumfy swoich pupili...nie potrafiłem zrozumieć dlaczego nie możemy się wzmacniać jak inne zespoły z Plus Ligi, ale cóż jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma...zawsze wierny kibic częstochowskich akademików

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.06.2009 23:27

fajny artykuł;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.